Punktem wyjścia rozmowy jest bezprecedensowa sytuacja w Ceucie, do której w ciągu kilku dni próbowały przedostać się dziesiątki tysięcy migrantów. Goście podcastu zastanawiają się, czy za wydarzeniami rzeczywiście stoją marokańskie władze. Jak podkreśla Jerzy Haszczyński: „Maroko nie jest państwem, w którym jakaś wpływowa organizacja przestępcza może sobie tak po prostu działać”. W jego ocenie teza o zaangażowaniu państwa marokańskiego jest bardzo prawdopodobna.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Maroko uderza w Hiszpanię. To może być plan przejęcia Ceuty i Melilli

Jędrzej Bielecki zwraca uwagę, że reakcja hiszpańskiego rządu nie była wobec Maroka stanowcza. – Nawet ambasador Maroka nie został wezwany – przypomina Bielecki. Zamiast otwartej krytyki Pedro Sánchez podkreślał dobrą współpracę z Marokiem, co – zdaniem rozmówcy – wynika z obawy przed kolejną falą migracji.

Migracja jako środek politycznego nacisku

Jednym z najważniejszych tematów rozmowy jest wykorzystywanie migracji jako narzędzia politycznego nacisku. Jędrzej Bielecki przypomina, że podobne sytuacje miały miejsce już wcześniej. – To narzędzie zawsze istniało – przypomina dziennikarz. Kryzys w Ceucie wpisuje się więc w szerszą strategię wywierania presji na europejskich partnerów.

Rozmówcy analizują również zmianę podejścia Hiszpanii do polityki migracyjnej. W ocenie Jędrzeja Bieleckiego dotychczasowy model może się właśnie kończyć. – To, co się dzieje, stanowi wyraźny sygnał, że nastąpi zwrot tej polityki migracyjnej, że po prostu Hiszpania musi się bronić – wskazuje Bielecki. Oznaczałoby to odejście od dotychczasowej liberalnej strategii i większy nacisk na ochronę granic.

Czytaj więcej

Kryzys migracyjny w Hiszpanii. 34 osoby nie żyją. Tysiące migrantów powracają do Maroka

W podcaście nie brakuje również refleksji nad głębszymi przyczynami migracji. Goście wskazują zarówno na problemy gospodarcze Maroka, jak i wieloletnią politykę państw europejskich wobec Afryki Północnej. Jak zauważa Jędrzej Bielecki: „pomiędzy Hiszpanią a Marokiem jest różnica w dochodzie narodowym 1 do 5”. Ta przepaść ekonomiczna pozostaje jednym z głównych czynników napędzających migrację.

Jaka jest rola Donalda Trumpa?

Rozmowa wykracza także poza relacje hiszpańsko-marokańskie. Sporo miejsca poświęcono napięciom między Pedro Sánchezem a Donaldem Trumpem oraz pytaniu, czy obecna administracja USA może wykorzystywać kryzys migracyjny do wywierania presji na Hiszpanię. Goście analizują zarówno polityczne, jak i geostrategiczne interesy Waszyngtonu i Rabatu.

Jerzy Haszczyński przypomina, że Maroko od lat konsekwentnie buduje swoją pozycję międzynarodową i próbuje wykorzystać każdą okazję do realizacji własnych celów. – Na poziomie władz marokańskich panuje przeświadczenie, że to, co się teraz uda, to to jest ich – obrazuje Haszczyński. W jego ocenie obecny kryzys może być elementem szerszej gry o przyszłość Ceuty i Melilli oraz o zmianę postrzegania pozostałości europejskiego kolonializmu.

Czytaj więcej

MSW Hiszpanii: 49 tys. imigrantów przedostało się do Ceuty w ciągu doby

Rozmówcy zwracają również uwagę na wyjątkową pozycję Maroka w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi. Jak podkreśla Jerzy Haszczyński, Rabat od lat potrafi skutecznie budować swoje wpływy w Waszyngtonie i korzystać z politycznego wsparcia kolejnych amerykańskich administracji. – Maroko jest takim pieszczochem Stanów Zjednoczonych – mówi wprost Haszczyński. Zdaniem rozmówcy ta szczególna relacja przekłada się na większą swobodę działania Maroka na arenie międzynarodowej i wzmacnia jego pozycję w sporach z europejskimi partnerami.

W końcowej części rozmowy dziennikarze zastanawiają się, jak zmieni się polityka Hiszpanii po kolejnych wyborach. Jędrzej Bielecki przewiduje, że zwycięstwo prawicy oznaczałoby zdecydowanie twardsze podejście do ochrony granic. – Wydaje mi się, że jest duża szansa, że w przyszłym roku będziemy mieli gwałtowny zwrot w polityce hiszpańskiej po tych wyborach – ocenia gość podcastu.