Wbrew pojawiającym się oczekiwaniom, wojna Rosji z Ukrainą może nie zakończyć się jednoznacznym zwycięstwem żadnej ze stron. Rusłan Szoszyn, odnosząc się do rozmowy z ukraińskim ekspertem Ołeksijem Melnykiem, przekonuje, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem pozostaje długotrwałe zamrożenie konfliktu, a nie klasyczna kapitulacja jednej ze stron. Jak podkreśla: – Ta wojna zakończy się bez jakiegoś określonego zwycięstwa w naszym rozumieniu tego słowa.
Czytaj więcej
Jesteśmy w kolejnym, a być może nawet najbardziej niebezpiecznym etapie eskalacji tego konfliktu – mówi „Rzeczpospolitej” Ołeksij Melnyk, ekspert d...
Gość podcastu przypomina, że Rosja nie osiągnęła celów, które zakładała na początku inwazji. Zamiast szybkiego zwycięstwa poniosła ogromne straty, a Ukraina udowodniła, że potrafi skutecznie się bronić. – Rosja tak naprawdę złamała sobie zęby, uderzając w Ukrainę – mówi Szoszyn, wskazując, że wojna stała się dla Kremla znacznie bardziej kosztowna, niż zakładano.
Paliwo zamiast frontu. Nowa słabość Kremla
Najważniejszym wątkiem rozmowy jest jednak kryzys paliwowy wywołany ukraińskimi uderzeniami na rosyjską infrastrukturę. W opinii Rusłana Szoszyna właśnie tutaj Ukraina odnalazła najczulszy punkt przeciwnika. – Problem z paliwem dotknął każdego Rosjanina – podkreśla, tłumacząc, że niedobory odczuwalne są nie tylko na prowincji, ale również w Moskwie i Petersburgu.
Zdaniem dziennikarza, problemy z zaopatrzeniem mogą mieć znacznie szersze konsekwencje niż same utrudnienia dla kierowców. Rosyjska armia, transport i gospodarka pozostają uzależnione od sprawnie działających rafinerii, a ich systematyczne niszczenie może wywołać efekt domina. – Jeżeli nie ustaną bombardowania rafinerii, to kryzys paliwowy będzie się zaostrzał – prognozuje Szoszyn.
Czytaj więcej
Ukraińskie Siły Operacji Specjalnych zaatakowały w nocy jeden z największych rosyjskich kompleksów rafineryjno-petrochemicznych, położony w Baszkir...
Gość podcastu zwraca również uwagę na specyfikę rosyjskiego systemu. Korupcja oraz słabość państwowych instytucji mogą dodatkowo pogłębiać problemy z zaopatrzeniem armii. Jak zauważa, nawet paliwo przeznaczone dla wojska może znikać jeszcze zanim trafi na front. – Każdy kradnie – mówi, opisując realia funkcjonowania rosyjskiej armii.
W jego ocenie właśnie dlatego obecna sytuacja może okazać się przełomowa. – To może być moment przełomowy – ocenia, zaznaczając jednak, że wiele będzie zależeć od tego, czy Ukraina utrzyma presję na rosyjską infrastrukturę oraz czy Zachód nie zdecyduje się wymuszać na Kijowie ograniczenia tych działań.
Co zrobi Putin?
Rozmowa dotyczy również możliwych reakcji Kremla. Zdaniem Rusłana Szoszyna, Putin znajduje się w sytuacji, w której pole manewru systematycznie się kurczy. Przedłużający się kryzys gospodarczy może być dla niego znacznie groźniejszy niż kolejne nieznaczne zdobycze terytorialne na froncie.
Czytaj więcej
Ukrainka podejrzana o przeprowadzenie zamachu w Monako została zamordowana tuż po powrocie do Kijowa. Wśród sprawców był czynny funkcjonariusz wywi...
Gość podcastu ostrzega jednak, że właśnie dlatego rośnie ryzyko nieprzewidywalnych decyzji rosyjskiego przywódcy. W jego opinii Kreml będzie próbował przekonać Zachód do wywarcia presji na Ukrainę, aby ograniczyć ataki na rosyjską infrastrukturę. Jednocześnie przypomina, że otoczenie Putina nie jest zainteresowane całkowitą izolacją Rosji od świata zachodniego.
Na zakończenie rozmowy pojawia się również temat sytuacji wewnętrznej Ukrainy. Rusłan Szoszyn podkreśla, że walka z Rosją nie zwalnia władz w Kijowie z obowiązku zwalczania korupcji i wzmacniania państwa. To właśnie zachowanie demokratycznych standardów ma być jednym z najważniejszych celów Ukrainy po zakończeniu wojny.
Zachęcamy również do wysłuchania i obejrzenia innych odcinków podcastu: