W ostatnich latach obserwujemy bezprecedensowy wzrost zainteresowania Polską ze strony czeskich turystów, na co ogromny wpływ ma dynamiczny rozwój naszej gospodarki i infrastruktury drogowej. Jednocześnie w samych Czechach doszło do wyraźnego przesunięcia politycznego, które redefiniuje dotychczasowe, proatlantyckie i proukraińskie zaangażowanie Pragi na rzecz bardziej pragmatycznego kursu nowego rządu.

Reklama
Reklama

Działalność Fundacji ADRA Polska w Afryce Wschodniej udowadnia, że mądra, oparta na edukacji pomoc oraz współpraca z lokalnymi liderami mogą skutecznie ratować osoby z albinizmem zarówno przed śmiertelnym zagrożeniem ze strony równikowego słońca, jak i przed zakorzenionymi w tamtejszej kulturze, makabrycznymi zabobonami.

Czytaj więcej

Intermodal sięga z polskich portów do Czech i Słowacji

Infrastrukturalny most i zmiana wzajemnej percepcji

Relacje polsko–czeskie wkraczają na zupełnie nowy etap, odchodząc od dawnych, niejednokrotnie krzywdzących stereotypów o „narodzie kombinatorów” na rzecz głębokiego podziwu dla polskiego skoku cywilizacyjnego. Kluczowym impulsem dla tych zmian stała się rozbudowa sieci drogowej, na czele z trasą S3, która otworzyła Czechom szybki i komfortowy dostęp do Morza Bałtyckiego, stającego się realną alternatywą dla tradycyjnie wybieranego Adriatyku.

W ubiegłym roku Polskę odwiedziło ponad pół miliona czeskich turystów, co pokazuje, że nasz kraj przestał być dla południowych sąsiadów terra incognita. Co więcej, Polska jest obecnie drugim największym odbiorcą czeskiego eksportu, a na tamtejszych półkach sklepowych masowo pojawiają się rodzime kabanosy, słodycze czy soki. Mimo pewnych różnic kulturowych i odmiennego poczucia humoru, oba narody mocno zbliżają do siebie szeroko rozumiany konserwatyzm, słowiańskość oraz fakt, że to właśnie z Czechami posiadamy naszą najdłuższą granicę państwową.

Nowy rząd w Pradze a kohabitacyjny zgrzyt o geopolitykę

Na tle udanej integracji społeczno–gospodarczej zarysowują się jednak poważne tarcze polityczne wewnątrz samych Czech, wywołane powrotem do władzy premiera Andreja Babiša na czele koalicji ANO, SPD oraz ugrupowania Motoryzowani Sobie. Nowy gabinet w Pradze wyraźnie przesuwa akcenty w polityce wschodniej, wycofując się z dotychczasowego bezwarunkowego i finansowego wspierania Ukrainy na rzecz haseł dążenia do pokoju oraz ochrony własnego przemysłu i portfeli obywateli przed unijną polityką klimatyczną ETS. Generuje to ostry, bezprecedensowy spór konstytucyjny z jednoznacznie proatlantyckim prezydentem Petrem Pavlem, który z powodu odsunięcia go przez rząd od delegacji na szczyt NATO zdecydował się złożyć skargę do Sądu Konstytucyjnego.

Czytaj więcej

Polska inspiruje Czechy i Słowację. Sąsiedzi patrzą na nasz model rozwoju

Sytuację tę i motywacje stojące za sukcesem nowego obozu rządzącego klarownie podsumowuje analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Łukasz Ogrodnik: „kwestiami gospodarczymi i energetycznymi Andrej Babiš, można powiedzieć, wygrał wybory, pomimo tego, że kwestie bezpieczeństwa polityki zagranicznej to były ważne elementy kampanii wyborczej w ubiegłym roku. Natomiast badania pokazują, że finalnie przy tych urnach wyborczych to jednak ta kwestia portfela to jak mi się jako obywatelowi powodzi, to jest ten klucz.”

Makabryczny mit kontra współczesna pomoc.

Wokół osób dotkniętych albinizmem w Afryce Wschodniej narosły makabryczne przesądy, stymulowane przez lokalnych szamanów, którzy wierzą, że części ich ciał posiadają magiczną moc przynoszącą bogactwo. Sytuacja ta zmusza organizacje humanitarne, takie jak Fundacja ADRA Polska, do podejmowania wielosektorowych działań profilaktycznych i edukacyjnych opartych na bliskiej współpracy z lokalnymi liderami, co pozwala skutecznie obalać te niebezpieczne mity bezpośrednio w tamtejszych społecznościach.

Czytaj więcej

Monty Lyman. Albinizm czyli niezwykłe życie skóry. Fascynująca podróż po powierzchni naszego ciała

Kluczowym elementem niesionej pomocy, oprócz wsparcia psychologicznego czy rzeczowego, stało się przystosowanie warunków pracy dla chorych poprzez tworzenie szklarni odbijających promienie UV, a także dostarczanie deficytowych i luksusowych na tamtejszym rynku kremów z filtrem chroniących przed bolesnymi nowotworami skóry.

Sytuację osób z albinizmem w Tanzanii pod kątem medycznym oraz skalę problemu chorobowego, z którym na co dzień mierzą się tamtejsi mieszkańcy, prezeska Fundacji ADRA Polska, Karolina Wójcik-Kozłowska, opisuje następująco: „Jest to przede wszystkim choroba genetyczna i to jest też ciekawe, że co 19. osoba w Tanzanii jest nosicielem tego genu. Więc jeżeli takie dwie osoby się spotkają, jakie jest prawdopodobieństwo, że urodzi się dziecko z albinizmem? [...] w moim odczuciu z roku na rok rzeczywiście dostęp rośnie i tym samym wiedza również jest większa i te osoby, które tę wiedzę już rzeczywiście mają, mogą przekazywać ją dalej.”

Zachęcamy również do wysłuchania i obejrzenia innych odcinków podcastu: