Jak informuje portal kb.pl, typowe tempo degradacji paneli wynosi około 0,5–0,8 proc. rocznie. Oznacza to, że po 25 latach instalacja może zachowywać około 80–87 proc. swojej początkowej wydajności. Przy dobrych warunkach eksploatacji niektóre moduły są jednak w stanie pracować nawet przez 40 lat.

Czytaj więcej

Sprawdzili 701 fotoradarów. W dokumentacji znaleziono sporo nieprawidłowości

Dlaczego panele z czasem produkują mniej prądu?

Na długość użytkowania paneli wpływa wiele czynników. Dużo zależy od ich jakości i sposobu montażu, intensywności promieniowania UV, narażenia na wilgoć, zmiany temperatury oraz na ekstremalne zjawiska pogodowe. Moduły fotowoltaiczne przez cały okres użytkowania są wystawione na działanie słońca, mrozu, wysokich temperatur i opadów. Promieniowanie UV może stopniowo osłabiać warstwy ochronne, natomiast częste zmiany temperatur powodują naprężenia i mikropęknięcia.

Problematyczna może być również wilgoć, zwłaszcza jeśli przedostanie się do wnętrza uszkodzonych paneli. Prowadzi to m.in. do korozji połączeń oraz zjawiska PID (potencjalnej degradacji indukowanej), które niekiedy może doprowadzić do ograniczenia mocy instalacji nawet o 20 proc.

Czytaj więcej

Zamkną jeden z najdłuższych tuneli w Europie. Płyta zaczęła pękać

Żywotność paneli mogą dodatkowo skracać grad, silny wiatr oraz błędy popełnione podczas montażu. Dlatego w przypadku starszej instalacji warto regularnie kontrolować jej uzyski. Spadek produkcji energii może wskazywać zarówno na naturalne starzenie się modułów, jak i na konkretną usterkę wymagającą naprawy.

Co zrobić ze starymi panelami fotowoltaicznymi?

Jak przypomina kb.pl, zużytych modułów nie można wyrzucić razem ze zwykłymi odpadami. Powinny one trafić do odpowiedniego punktu, gdzie możliwe jest ich bezpieczne przetworzenie oraz odzyskanie wartościowych materiałów, takich jak szkło, aluminium czy krzem. Należy przy tym dodać, że nie wszystkie PSZOK-i przyjmują tego typu odpady. Zużyte panele najczęściej trzeba przekazać autoryzowanej firmie recyklingowej. Utylizacja paneli kosztuje średnio około 1,5 zł za kilogram. Do tego należy doliczyć koszty transportu, jeśli nie jesteśmy w stanie samodzielnie dostarczyć modułów.

Znacznie droższa jest wymiana całej instalacji. Same nowe moduły mogą kosztować od 10 do 30 tys. zł, a do tego dochodzą elementy montażowe i robocizna. Żywotność obecnych paneli można jednak wydłużyć poprzez regularne czyszczenie, monitoring produkcji energii i szybkie usuwanie usterek. Dzięki temu instalacja ma szansę efektywnie pracować jeszcze długo po zakończeniu gwarancji.