W sierpniu szeroko rozumiani deweloperzy ruszyli w całej Polsce z budową 10,5 tys. lokali, o blisko 26 proc. więcej niż rok wcześniej i o 9 proc. mniej niż w lipcu. Nie ma więc drastycznego spadku aktywności, choć warto zauważyć, że pierwszy raz od lutego liczba mieszkań w uruchamianych projektach spadła poniżej 11 tys.

W ciągu ośmiu miesięcy przedsiębiorcy rozpoczęli stawianie 91,6 tys. lokali, o 3,5 proc. więcej niż rok wcześniej, ale także 15 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2024 r., kiedy rynek pobudzony był „Bezpiecznym kredytem”.

Czytaj więcej

Ewakuacja deweloperów z największych miast do średnich

Fala kumulacji pozwoleń dla deweloperów na budowę powoli opada

Deweloperzy uzyskali w sierpniu pozwolenia na budowę 13,5 tys. mieszkań, o 20 proc. więcej niż rok wcześniej oraz o 24 proc. mniej niż w lipcu. Pomijając maj, deweloperzy od wiosny uzyskiwali znacznie więcej zgód, co mogło mieć związek z kumulacją wniosków składanych, by zdążyć do końca 2025 r. – od tego roku bowiem wnioski muszą uwzględniać MDS-y, czyli miejsca doraźnego schronienia.

W ciągu ośmiu miesięcy deweloperzy uzyskali pozwolenia na budowę 127 tys. lokali, o 21 proc. więcej niż rok wcześniej i 8 proc. mniej niż dwa lata wcześniej.

Tymczasem budujący na własne potrzeby w sierpniu ruszyli ze stawianiem 7,2 tys. domów i lokali, o 2,9 proc. więcej niż rok wcześniej i o 12 proc. mniej niż w lipcu. W ciągu ośmiu miesięcy ruszyła budowa 57,4 tys. domów, o 4 proc. więcej niż rok wcześniej.

Inwestorzy indywidualni uzyskali w sierpniu pozwolenia na budowę 7,04 tys. lokali – o 21 proc. mniej rok do roku i prawie tyle, ile w lipcu. W ciągu ośmiu miesięcy urzędy wydały zielone światło na budowę 61 tys. domów, o 7 proc. więcej niż rok wcześniej.

– Od początku roku deweloperzy pozyskali pozwolenia na budowę o 20,6 proc. więcej mieszkań niż przed rokiem. Tak wysokiej dynamice uzyskanych formalności nie towarzyszy jednak równie wyraźny wzrost liczby rozpoczynanych inwestycji. W efekcie różnica między liczbą pozwoleń a liczbą rozpoczętych budów rośnie: od stycznia do sierpnia 2026 r. deweloperzy zgromadzili 35,8 tys. pozwoleń, których jeszcze nie zamienili w rozpoczęte budowy. Deweloperzy mają przestrzeń do rozpoczynania kolejnych inwestycji, jednak robią to ostrożnie, dostosowując tempo do bieżących warunków rynkowych – komentuje Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku w Otodomu.

Czytaj więcej

Reforma planowania trzęsie wycenami działek

Budownictwo społeczne rozkręca się powoli

Wciąż dość powoli rozwija się segment, na który stawia rząd, czyli budownictwo dla najemców korzystających ze wsparcia. W przypadku rozpoczętych budów dynamika rok do roku robi wrażenie, ale w ujęciu nominalnym to wciąż kropla w morzu.

W ciągu ośmiu miesięcy ruszyła budowa 2,8 tys. lokali społecznych czynszowych, o 60 proc. więcej niż rok wcześniej. Lokali komunalnych zaczęto stawiać 1,45 tys., czyli dwa razy tyle, co rok wcześniej. Spółdzielnie wolą budować na sprzedaż – lokali na tani wynajem zaczęły stawiać zaledwie 123 (a i to po spadku o 27 proc.).

Od stycznia do sierpnia wydano pozwolenia na budowę 3,5 tys. lokali społecznych czynszowych, o 2 proc. więcej niż rok wcześniej, a także na postawienie 1,1 tys. mieszkań komunalnych (spadek o 40 proc.). Spółdzielnie dostały zgodę na budowę 145 mieszkań na wynajem (spadek o 57 proc.).

– Już w czerwcowym komentarzu zwracaliśmy uwagę, że TBS-y i SIM-y mogą w 2026 r. pobić własny rekord. Dane po sierpniu potwierdzają tę tezę. W ubiegłym miesiącu w ramach budownictwa społeczno-czynszowego oddano do użytkowania 813 mieszkań, czyli ponad dwukrotnie więcej. Od stycznia do sierpnia TBS-y i SIM-y oddały łącznie 4,16 tys. mieszkań, czyli już niemal tyle, ile w całym 2025 r. (4,38 tys.), a do końca roku zostały jeszcze cztery miesiące. Próg 5 tys. mieszkań, o którym pisaliśmy przy okazji danych za czerwiec, wygląda dziś na formalność, a nie tylko możliwy scenariusz – mówi Kuniewicz.