Nowe przepisy, które ograniczają możliwość niszczenia niesprzedanej, pełnowartościowej odzieży, weszły w życie 19 lipca 2026 r. W ich efekcie marki odzieżowe muszą zmienić swoją logistykę, zarządzanie zapasami oraz planowanie powierzchni. Muszą przede wszystkim podjąć decyzję, gdzie trafią zwroty i niesprzedane produkty.

Czytaj więcej

500 Polaków straci pracę w Niemczech. Zalando zamyka centrum logistyczne

Zakaz utylizacji ubrań wpłynie na politykę marek odzieżowych

W ocenie ekspertów Cushman & Wakefield, z którymi rozmawiał DlaHandlu.pl, w obliczu nowych przepisów marki odzieżowe postawią na sprawniejsze centra logistyczne i wyspecjalizowane obiekty obsługujące zwroty. To w tych miejscach będzie odbywać się sortowanie, przepakowywanie i przygotowywanie produktów do dalszej sprzedaży.

Sieci nie będą natomiast przechowywać większych zapasów w sklepach, ponieważ nie mają na to miejsca, a dodatkowo jest to zbyt drogie.

– Zaplecza stacjonarnych salonów odzieżowych nie są przystosowane do przechowywania nadwyżek i sieci handlowe raczej nie zdecydują się na ich powiększenie. Współczesny retail dąży do maksymalnego ich ograniczania – to głównie przestrzeń socjalna dla pracowników lub miejsce na odłożenie uszkodzonego towaru. Zaplecze bezpośrednio nie generuje zysków, a kosztuje tyle samo co sala sprzedaży – wskazał w rozmowie z serwisem Michał Masztakowski z Cushman & Wakefield.

Czytaj więcej

Kaucja z niezwróconych butelek. Ministerstwo wyjaśniło, co się z nią dzieje

Nowe przepisy mogą przyczynić się do powstawania kolejnych outletów

Ekspert podkreślił również, że nowe przepisy mogą zmusić marki do szukania nowych sposobów na niesprzedane ubrania. Jednym z nich może być otwieranie outletów.

– Zakaz utylizacji zmusi firmy do ponownego wprowadzenia ubrań do obiegu. Sieci handlowe mają kilka dróg: zainwestowanie w koszty najmu powierzchni outletowych, darowizny, recykling czy kaskadowe wyprzedaże. Dla marek, które dotąd nie stawiały na outlety, nowe przepisy mogą być bodźcem do ich otwarcia – jako ekonomicznie uzasadnionego sposobu na upłynnienie zapasów – zauważył Michał Masztakowski.

Czytaj więcej: Zamiast do kosza, trafią na wyprzedaże. Eksperci prognozują wysyp outletów