Strony ustaliły powołanie grupy podczas Szczytu Bezpieczeństwa Morza Bałtyckiego, który odbył się we Flensburgu, mieście położonym w kraju związkowym Szlezwik-Holsztyn na północy Niemiec. Spotkaniu przewodniczył szef MSW Niemiec Alexander Dobrindt.
Jednym z kluczowych zadań grupy ma być szybka wymiana informacji oraz koordynacja działań, ze szczególnym uwzględnieniem zwalczania zagrożenia dronowego. Stronie niemieckiej we Flensburgu zależało też na podzieleniu się doświadczeniami w przeciwdziałaniu atakom hybrydowym, omówieniu w gronie sojuszników poszczególnych incydentów oraz zidentyfikowaniu wzorców działania państw–agresorów.
Alexander Dobrindt: Niemcy nie będą akceptować ataków hybrydowych bez reakcji
Dobrindt powiedział podczas konferencji prasowej, kończącej jednodniowy szczyt, że poinformował sojuszników, iż Niemcy „nie mogą bez sprzeciwu akceptować ataków hybrydowych”.
– Na szczycie w gronie ministerialnym poruszony został temat incydentu dronowego z lotniska w Lipsku na początku sierpnia - przekazało źródło w niemieckim MSW.
Czytaj więcej
W ciągu zaledwie trzech miesięcy tego roku już ponad trzysta razy została naruszona polska przestrzeń powietrzna – wynika z raportu Polskiego Insty...
Na płycie portu lotniczego odkryto wtedy drona przenoszącego ładunki wybuchowe; niemieckie służby podejrzewają, że za próbą sabotażu stała Rosja. Kanclerz Friedrich Merz zapowiadał, że przedstawi wkrótce informacje dotyczące osób stojących za tym incydentem. Zadeklarował też, że odpowiedzialni za ataki hybrydowe „zapłacą za nie”.
- Całkowicie oczywiste jest, że zamierzano wyrządzić szkody innego rodzaju niż jedynie wyłączenie lotniska z działania na kilka godzin - skomentował incydent w piątek Dobrindt. Jego zdaniem Lipsk „zmienia charakter sytuacji”, a po wyjaśnieniu sprawy konieczne jest wyciągnięcie konsekwencji wobec sprawców.
Maciej Duszczyk: państwa Morza Bałtyckiego jednoczą siły przeciw Rosji i Białorusi
Reprezentujący Polskę we Flensburgu wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk wyjaśnił, że grupa zadaniowa zamierza spotykać się regularnie na szczeblu wiceministrów. – To jest kolejny element jednoczenia wysiłków państw Morza Bałtyckiego przed zagrożeniami hybrydowymi ze strony Rosji i Białorusi – ocenił.
- We Flensburgu zwróciłem uwagę, że w przypadku floty cieni chodzi nie tylko o kwestię transportowania ropy naftowej, z której finansowana jest rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Niektóre statki (floty cieni) nagle tracą też sterowność koło infrastruktury krytycznej. My budujemy specjalny system, który będzie nas zabezpieczał przed tego typu sytuacjami – powiedział Duszczyk.
Czytaj więcej
Incydent na lotnisku w Lipsku mógł być złożoną operacją wojskową obcego mocarstwa. Przy ukraińskim samolocie odnaleziono drona z ładunkiem wybuchow...
W spotkaniu w Szkole Marynarki Wojennej Mürwik wzięli udział ministrowie i wiceministrowie z Polski, Niemiec, Danii, Estonii, Finlandii, Łotwy, Holandii, Norwegii, Szwecji, a także Irlandii, która sprawuje obecnie półroczne przewodnictwo w UE. Obecni we Flensburgu przedstawiciele resortów oglądali m.in. pokaz sił specjalnych niemieckiego wojska, obejmujący strącanie drona oraz spuszczanie kilkuosobowego oddziału na linie ze śmigłowca na pokład okrętu.
Szczyt odbywał się w atmosferze napięć związanych ze spekulacjami dotyczącymi potencjalnej eskalacji przez Rosję konfliktu z NATO. Minister Dobrindt kilkukrotnie ostrzegał, że należy spodziewać się nasilenia ataków hybrydowych.
Kolejne spotkanie dotyczące Morza Bałtyckiego na takim szczeblu zaplanowane jest jeszcze w tym roku w Estonii. Głównym tematem ma być przeciwdziałanie rosyjskiej flocie cieni.