Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób Rosja destabilizuje państwa NATO?
  • Kto stoi za rosyjskimi aktami sabotażu i jak działają tzw. flota cieni oraz jednorazowi agenci.
  • Jaki jest profil osób werbowanych przez rosyjskie służby i w jakie grupy społeczne celują.
  • Jakie strategiczne cele Moskwa realizuje poprzez działania hybrydowe i na czym polega jej gotowość do eskalacji.

Rosja zintensyfikowała działania hybrydowe przeciwko państwom NATO „szczególnie tym, które najbardziej aktywnie wspierały ukraiński opór” – wynika z „Białej księgi rosyjskich aktów sabotażu i dywersji wobec członków Rady Państw Morza Bałtyckiego” przygotowanej przez Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM). Stosuje przy tym „całe spektrum narzędzi, takich jak akty dywersji i sabotażu wymierzone w infrastrukturę krytyczną, incydenty związane z naruszaniem przestrzeni powietrznej i granic morskich czy zakłócenia sygnału GNSS (radiowe transmisje satelitarne), które tworzyły szereg problemów w funkcjonowaniu żeglugi morskiej i powietrznej”. Analitycy PISM wskazują, że celem rosyjskich operacji było nie tylko spowodowanie szkód czy testowanie sposobów reakcji i odpowiedzi państw RPMB, ale „także kognitywne oddziaływanie na ich społeczeństwa, aby funkcjonowały w poczuciu rosnącego zagrożenia”.

Ich zdaniem „ofensywna natura rosyjskich działań dywersyjno-sabotażowych” świadczy o gotowości Rosji do podejmowania coraz większego ryzyka w celu destabilizowania państw NATO i UE, nie wyłączając ofiar śmiertelnych.

„Skuteczne przeciwdziałanie kolejnym atakom wymaga zatem wysokiego poziomu świadomości sytuacyjnej, która może być zapewniona dzięki ścisłej współpracy (na poziomie krajowym i międzynarodowym) wojskowych i cywilnych służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych, straży granicznych i policji. Członkowie RPMB mają w tym zakresie istotny potencjał wynikający z walki z podobnymi zagrożeniami i bliskości geograficznej. Mogą zatem rozważyć utworzenie specjalnego systemu wymiany informacji na temat zagrożeń hybrydowych. Istotne będzie także jednoznaczne wskazywanie sprawców działań sabotażowych i dywersyjnych. Brak atrybucji będzie utrudniał podejmowanie skoordynowanych działań zarówno prewencyjnych, jak i stanowiących odpowiedzi na zagrożenia” – postulują autorzy opracowania Filip Bryjka, Anna M. Dyner i Aleksandra Kozioł.

Czytaj więcej

Obce wywiady są mocno aktywne w Polsce – wynika z raportu ABW. „Rzeczpospolita” opisuje go pierwsza

Bałtyk areną wojny hybrydowej  

Opisując działania Rosji w domenie morskiej zwracają uwagę, że Rosjanie realizują operacje rozpoznawcze, które umożliwiają zebranie informacji na temat sił i słabych punktów przeciwnika oraz służą przygotowaniu działań kinetycznych. Prowadzone są one przez jednostki powiązane z państwem rosyjskim. Działania dywersyjne i sabotażowe umożliwiają zaś uszkodzenie lub zaburzenie funkcjonowania konkretnego obiektu lub systemu, służą wdrażaniu zaplanowanych działań kinetycznych, ale prowadzone są zwykle przez pośredników.

Autorzy „Białej księgi” wskazują, że tylko w strefie ekonomicznej Polski wykryto od 2022 r. kilkanaście zdarzeń mających znamiona działań hybrydowych. „Cywilne jednostki prowadziły operacje rozpoznawcze środowiska morskiego, miejsc położenia i miejsc planowanych instalacji podwodnych i nawodnych, ćwiczeń morskich oraz morskich operacji transportu sprzętu wojskowego” – opisują. Ujawniają, że od marca 2025 r. do marca 2026 r. Polska wykryła i zareagowała na przynajmniej cztery incydenty związane z rosyjskimi jednostkami, które prowadziły działania rozpoznawcze, testowały sposób reagowania służb lub miały na celu sabotaż. W żadnym z tych przypadków nie doszło jednak do zniszczeń.

Kim są jednorazowi agenci werbowani przez Rosjan?

Podczas gdy na Bałtyku głównym instrumentem Rosji jest „flota cieni”, w domenie lądowej – by zminimalizować koszty i ryzyko działań dywersyjno-sabotażowych – rosyjskie służby wywiadowcze wykorzystują tzw. jednorazowych agentów, czyli amatorów rekrutowanych poprzez media społecznościowe. Pisaliśmy o tym w „Rzeczpospolitej”. Mechanizm rekrutowania takich osób opisał płk Rafał Syrysko, szef ABW, w wywiadzie udzielonym naszej redakcji.

Czytaj więcej

Płk Rafał Syrysko, szef ABW o nowej taktyce rosyjskich służb w Polsce i największych ryzykach

Model ten został wypracowany przez Rosję, gdy po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę państwa NATO i UE zdecydowały się wydalić ponad 600 rosyjskich dyplomatów, w tym ok. 400 funkcjonariuszy wywiadu działających w Europie pod przykryciem dyplomatycznym.

Autorzy raportu wskazują, że rosyjską bazę werbunkową stanowią środowiska przestępcze (26 proc. przypadków), kluby sztuk walki, kibice piłkarscy, ochotnicy walczący po stronie Rosji przeciwko Ukrainie, a także prawicowi radykałowie. Podobne wnioski wyciągają twórcy raportu przygotowanego przez słowacki think tank GLOBSEC.

Władze Litwy odnotowały – podkreślają analitycy PISM – zwiększoną liczbę prób werbunku wśród nastolatków. Ale obiektem werbunku są także obywatele państw bałtyckich podróżujący do Rosji i na Białoruś w celach prywatnych.

Według Łotewskiej Służby Bezpieczeństwa Państwowego (VDD) typowym agentem-sabotażystą jest osoba młoda, z przeszłością kryminalną, borykająca się z problemami finansowymi, o złym statusie społeczno-ekonomicznym, pozbawiona stałego dochodu, o niskim poziomie wykształcenia, niewielkich wartościach moralnych, nadużywająca alkoholu, narkotyków lub środków psychotropowych.

Działania prowadzone przez rosyjskich „jednorazowych agentów” skupiały się na obserwacji linii kolejowych, portów morskich i lotniczych, baz wojskowych i zakładów przemysłu zbrojeniowego. Ich celem było m.in. rozpoznanie szlaków wykorzystywanych do dostarczania pomocy humanitarnej i wojskowej dla Ukrainy. Aktywność ta była prowadzona przede wszystkim na terytorium Polski, ze względu na jej rolę centrum logistycznego dla dostaw sprzętu i amunicji Ukrainie.

Wskazują oni, że tylko w 2025 r. niemiecki Federalny Urząd Policji Kryminalnej odnotował aż 321 przypadków sabotażu, które były skierowane głównie wobec sektora energetycznego, linii kolejowych i obiektów wojskowych, a także 1289 zgłoszeń dotyczących nieautoryzowanych przelotów dronów nad obiektami infrastruktury o znaczeniu strategicznym.

Takie działania obserwowaliśmy także w Polsce, gdzie miały miejsce zakłócenia funkcjonowania pociągów sygnałami radiowymi. Dochodziło również do odłączania pojedynczych wagonów towarowych i wymuszonego zatrzymania pociągów przewożących materiały niebezpieczne.

Czytaj więcej

Raport GLOBSEC: jaka jest gotowość bojowa wschodniej flanki NATO

Balony i drony w wojnie Białorusi z sąsiadami

Do najważniejszych działań prowadzonych przez Rosję przeciwko państwom bałtyckim w domenie powietrznej należą zakłócenia sygnału GNSS oraz naruszenia przestrzeni powietrznej przez rosyjskie i białoruskie samoloty, myśliwce i systemy bezzałogowe, co powoduje konieczność poderwania myśliwców dyżurnych.

Źródła zakłóceń sygnału GNSS zlokalizowane były głównie w obwodach królewieckim oraz leningradzkim. Od lutego 2022 r. takich incydentów w polskiej przestrzeni powietrznej odnotowano blisko 100, „niemniej prawdziwa ich liczba jest trudna do określenia, ponieważ nie wszystkie jednostki zgłaszają problemy z odbiornikami GPS, tylko od razu przechodzą na nawigację analogową (korzystają z map)” – zastrzegają analitycy PISM.

Z danych Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych wynika, że tylko do marca tego roku armia odnotowała 308 przypadków naruszenia przestrzeni powietrznej Polski.

W przypadku Polski najbardziej widoczne były incydenty z udziałem samolotów i śmigłowców, bezzałogowych systemów powietrznych, aerostatów oraz  środków rażenia. Jako intencjonalne zostało jednak zakwalifikowane tylko jedno zdarzenie – z 25 kwietnia 2025 r., polegające na trzykrotnym naruszeniu granicy przez rosyjski śmigłowiec Ka-27. Siły Zbrojne i Straż Graniczna odnotowały ryzykowne manewry rosyjskich pilotów w pobliżu polskich jednostek pływających oraz morskiej infrastruktury krytycznej, np. przeloty w pobliżu platform wiertniczych.

Za największą liczbę naruszeń przestrzeni powietrznej Polski odpowiadają głównie bezzałogowce, spośród których zdecydowana większość to tzw. cywilne drony przemytnicze. Z danych udostępnionych autorom opracowania przez Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wynika, że najwięcej przypadków naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej miało miejsce w 2022 r. – 477 (głównie przez drony), tylko w tym roku (do marca) armia odnotowała już 308 takich przypadków (z tego 274 przez balony i 32 przez drony).

Czytaj więcej

Jarosław Stróżyk: Zachowań prorosyjskich jest w Polsce coraz więcej

Rosja jest zdolna do eskalacji konfliktu

Autorzy wskazują, że obserwowana od 2022 r. w państwach Morza Bałtyckiego rosnąca liczba aktów dywersji i sabotażu wskazuje, że Rosja prowadzi kampanię, „której celem jest podwyższenie kosztów zachodniej pomocy dla Ukrainy, osłabienie społecznego i politycznego poparcia dla kontynuowania tej polityki, a także wywołanie na tym tle rozbieżności w strukturach europejskich i transatlantyckich”. Zaznaczają też, że choć, pomimo tych wysiłków, Moskwa nie osiągnęła swoich celów, to wciąż zachowuje zdolność do eskalacji konfliktu.

Na poziomie politycznym dla skutecznego przeciwdziałania rosyjskim akcjom dywersyjno-sabotażowym kluczowe jest – zdaniem analityków – zapewnienie wysokiego poziomu świadomości sytuacyjnej i współpracy służb. Przypominają, że dzięki współdziałaniu czeskiej, litewskiej, polskiej i rumuńskiej prokuratury w ramach Agencji UE ds. Współpracy Wymiarów Sprawiedliwości w Sprawach Karnych (EUROJUST) możliwe było zatrzymanie i skazanie siatki dywersyjno-terrorystycznej odpowiedzialnej za podpalenia obiektów w tych państwach.

„By zniechęcić potencjalnych »jednorazowych agentów« do współpracy z rosyjskim wywiadem, państwa RPMB powinny na poziomie regulacyjnym dążyć do zaostrzenia kar za działalność dywersyjną, sabotażową i terrorystyczną” – wskazują. Powinny temu towarzyszyć kampanie uświadamiające społeczeństwo o charakterze zagrożeń i możliwych konsekwencjach podjęcia współpracy z Rosją, skierowane do grupy najbardziej podatnej na werbunek, m.in. migrantów z państw Europy Wschodniej.