Reklama

Były oficer ABW ostrzega: Sabotaże? Dajemy się łapać na inscenizacje Rosjan

Najgroźniejsza hipoteza, z jaką możemy się dzisiaj zetknąć, jest taka, że Rosjanie organizują akcje sabotażowe, żeby odciągnąć uwagę polskiego kontrwywiadu od operacji, które mogą mieć miejsce na dużo wyższych poziomach administracji - mówi ppłk rez. dr Marek Świerczek, były oficer ABW zajmujący się problematyką rosyjską.
Dywersanci, którzy w listopadzie 2025 r. pod Garwolinem wysadzili fragment szyn na trasie Warszawa–L

Dywersanci, którzy w listopadzie 2025 r. pod Garwolinem wysadzili fragment szyn na trasie Warszawa–Lublin, zostawili na miejscu przestępstwa telefon. Prawdopodobna jest hipoteza, że celem użycia przez Rosjan proxy agentury było ściągnięcie na siebie uwagi kontrwywiadu po to, żeby odciągnąć od operacji istotnej z ich punktu widzenia

Foto: Wojtek RADWAńSKI/AFP

Po wydaleniu setek rosyjskich dyplomatów i oficerów wywiadu z Europy kremlowskie służby straciły sieć profesjonalnych agentów pod przykrywką. Na ile skomplikowało to realizację rosyjskich celów w Polsce?

Sowieci od lat 20. XX wieku przyjęli prostą zasadę. Zawsze istniały dwie grupy: linia nielegałów, czyli tych, którzy działali bez przykrycia dyplomatycznego, i linia działająca pod przykryciem dyplomatycznym – byli to funkcjonariusze służb specjalnych ulokowani w przedstawicielstwach Związku Radzieckiego, a później Federacji Rosyjskiej. Przy czym większość poważnych operacji w ostatnich latach była realizowana z pozycji nielegalnej. To wynika z faktu, że przedstawicielstwo dyplomatyczne jest stale obserwowane przez kontrwywiad.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama