AP i Reuters piszą zgodnie, że do głosowania nie doszło, ponieważ wszystko wskazywało na to, że rezolucja, która ograniczyłaby swobodę prezydenta w prowadzeniu działań militarnych przeciw Iranowi, tym razem zostałaby przyjęta. Głosowanie miało się odbyć tuż przed tym, jak parlamentarzyści rozjadą się do domów w związku z przerwą w obradach spowodowaną obchodami Dnia Pamięci (Memorial Day), święta państwowego przypadającego 25 maja, w czasie którego Amerykanie wspominają żołnierzy Stanów Zjednoczonych poległych w czasie służby wojskowej.
Partia Demokratyczna przekonuje, że miała większość, by przyjąć rezolucję ograniczającą uprawnienia wojenne Donalda Trumpa
Projekt rezolucji dotyczącej uprawnień wojennych zgłosiła Partia Demokratyczna. Gdy okazało się, że Partii Republikańskiej brakuje głosów w Kongresie, by odrzucić rezolucję, liderzy Partii Republikańskiej w niższej izbie parlamentu USA zdecydowali, że do głosowania nad nią 21 maja nie dojdzie.
Czytaj więcej
Najwyższy przywódca duchowy Iranu ajatollah Modżtaba Chamenei nakazał, by zasoby wzbogaconego uranu, którymi dysponuje Iran (chodzi o ponad 400 kg)...
Izba Reprezentantów wcześniej – dwukrotnie – odrzuciła projekt takiej samej rezolucji, ale ostatnie głosowanie w tej sprawie zakończyło się remisem (a więc zabrakło jednego głosu, by rezolucja przeszła), co wskazywało na to, że poparcie dla wojny z Iranem, prowadzonej przez Donalda Trumpa od 28 lutego, maleje. W tamtym głosowaniu rezolucję poparło trzech członków Partii Republikańskiej.
– Mieliśmy głosy (potrzebne do przegłosowania rezolucji – red.) bez wątpienia i oni to wiedzieli – mówił kongresmen Partii Demokratycznej Gregory Meeks, członek komisji ds. stosunków zagranicznych, po odwołaniu głosowania.
– Ludzie wreszcie zaczynają słuchać tego, że Amerykanie nie popierają wojny z Iranem i sądzę, że rosnąca liczba republikanów widzi, jak niszcząca ta wojna jest dla naszego kraju – mówił inny kongresmen Partii Demokratycznej, Adam Smith. Za rezolucją miał zagłosować jedyny kongresmen Partii Demokratycznej, który dotychczas głosował przeciw niej (Jared Golden ze stanu Maine).
Kongres USA, układ sił
We wtorek Senat, w którym Partia Republikańska również ma większość, niespodziewanie zdecydował, że podobna rezolucja rozpatrywana przez izbę wyższą Kongresu będzie nadal rozpatrywana (stosunkiem głosów 50 do 47, czterech senatorów Partii Republikańskiej poparło rezolucję, a trzech innych nie brało udziału w głosowaniu).
Lider Partii Republikańskiej w Izbie Reprezentantów, Steve Scalise, powiedział dziennikarzom, że głosowanie przełożono, by dać parlamentarzystom nieobecnym w czwartek w Kongresie szansę na wzięcie w nim udziału. Spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson opuścił budynek Kongresu nie odpowiadając na pytania dziennikarzy.
W wydanym oświadczeniu podpisanym m.in. przez lidera Partii Demokratycznej w Izbie Reprezentantów, Hakeema Jeffriesa, demokraci zarzucają republikanom, że ci „tchórzliwie” przełożyli głosowanie. „Nawet w czasie, gdy przygotowujemy się do uczczenia poległych bohaterów naszego narodu w Dniu Pamięci, republikanie w Izbie Reprezentantów odmawiają stawienia się i wzięcia odpowiedzialności wobec bohaterskich żołnierzy, którzy są lekkomyślnie narażani na niebezpieczeństwo” – czytamy w oświadczeniu.
Ile naprawdę trwa wojna USA z Iranem? Biały Dom ma swoje wyliczenia
Niektórzy politycy Partii Republikańskiej przyznają, że czas, w którym prezydent USA może prowadzić wojnę bez zgody Kongresu, minął. Na mocy rezolucji o uprawnieniach wojennych z 1973 roku prezydenci USA mogą prowadzić działania militarne nie uzyskując zgody Kongresu przez 60 dni – wspomniana rezolucja stanowi, że po tym czasie Kongres musi formalnie wypowiedzieć wojnę lub przedłużyć uprawnienia prezydenta do użycia siły militarnej.
Czytaj więcej
Amerykański Senat zagłosował przeciw rezolucji, której przyjęcie oznaczałoby, że Donald Trump musiałby uzyskać zgodę Kongresu na kontynuowanie dzia...
– Minęło 60 dni, więc powinno to być poddane pod głosowanie. Przestrzegamy prawa – mówi Brian Fitzpatrick, kongresmen Partii Republikańskiej z Pensylwanii, który zapowiadał, że poprze przedstawioną przez Partię Demokratyczną rezolucję.
Tak długo - według rezolucji z 1973 roku - prezydent USA może prowadzić działania wojenne nie pytając Kongresu o zdanie
Biały Dom argumentuje jednak, że czas, o którym mowa w rezolucji z 1973 roku przestał płynąć, gdy USA i Izrael zdecydowały się na zawieszenie broni z Iranem (w nocy z 7 na 8 kwietnia czasu polskiego). Takie ujęcie sprawy oznacza, że wojna trwała 39 dni. Gdyby jednak okres zawieszenia broni również liczyć jako okres trwania wojny (której wznowieniem Trump wielokrotnie w tym czasie groził), działania militarne przeciw Iranowi trwają już ponad 80 dni. Już w trakcie zawieszenia broni USA rozpoczęły blokadę irańskich portów (13 kwietnia). Donald Trump uważa też, że rezolucja z 1973 roku jest niezgodna z konstytucją.
20 maja Trump stwierdził, że USA są gotowe do niemal natychmiastowego wznowienia działań wojennych przeciw Iranowi, jeśli nie uzyskają „właściwych odpowiedzi” w sprawie porozumienia kończącego wojnę, które USA chcą zawrzeć z Iranem.
Gdyby rezolucja ws. uprawnień wojennych prezydenta została przyjęta zarówno przez Izbę Reprezentantów, jak i Senat, jej wejście w życie nie wymagałoby podpisu Trumpa.
Sondaż: Tylko jeden na czterech Amerykanów uważa, że warto było rozpoczynać działania militarne przeciw Iranowi
Odwołanie głosowania w Izbie Reprezentantów jest dowodem na to, że w Partii Republikańskiej coraz trudniej jest utrzymać dyscyplinę w sprawie poparcia dla tego, w jaki sposób Donald Trump prowadzi wojnę z Iranem.
Kongresmenów czekają jesienią tzw. wybory połówkowe (midterms), w czasie których Amerykanie wybiorą cały skład Izby Reprezentantów i 1/3 składu Senatu. Tymczasem sondaże pokazują, że wojna prowadzona przeciwko Iranowi jest niepopularna – z ostatniego sondażu Reuters/Ipsos wynika, że tylko jeden na czterech Amerykanów (i tylko połowa wyborców Partii Republikańskiej) uważa, że warto było podejmować działania militarne przeciw Iranowi. Wojna – i będąca jej następstwem blokada cieśniny Ormuz przez Iran – doprowadziła do skokowych cen ropy na światowych rynkach, co przełożyło się na ceny benzyny na stacjach benzynowych. W USA za galon (ok. 3,79 litra) benzyny trzeba obecnie płacić ok. 4,5 dolarów, najwięcej od 2022 roku i kryzysu na rynku paliw wywołanego wojną Rosji z Ukrainą. W tym samym sondażu Reuters/Ipsos wyborcy Partii Republikańskiej pytani o ocenę tego, jak Donald Trump walczy z drożyzną, częściej (47 proc.) oceniają tę walkę negatywnie, niż pozytywnie.