Premier Węgier Péter Magyar przebywa z wizytą w Polsce. Polityk odwiedził m.in. Gdańsk, gdzie wspólnie z premierem Donaldem Tuskiem spacerował ulicami miasta, spotkał się z mieszkańcami i Lechem Wałęsą oraz złożył kwiaty przed tablicą upamiętniającą zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. 

W środę Magyar udzielił także wywiadu TVP Info, w którym odniósł się m.in. do wyjazdu z Węgier Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego.

Péter Magyar o Ziobrze i Romanowskim. „Wyjechali z Węgier tuż przed moim zaprzysiężeniem”

Péter Magyar zapytany został o to, czy służby Viktora Orbana pomogły uciec Zbigniewowi Ziobrze z Węgier. 

– Niedawno przejęliśmy rządy, nie otrzymałem takich informacji, że Ziobro otrzymał jakąś pomoc od służb węgierskich lub innych – przyznał węgierski premier. – Wiemy, że były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie udał się bezpośrednio do Stanów Zjednoczonych, tylko poprzez inny kraj. Nie są to potwierdzone wiadomości, ale pan Romanowski opuścił Węgry prawdopodobnie przez Serbię. Więcej informacji na ten temat nie mam – powiedział. – Nie jest to tajemnica – Ziobro i Romanowski otrzymali od poprzednich władz Węgier prawo azylu – dodał. 

Czytaj więcej

Deklaracja Pétera Magyara w sprawie Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego

Magyara zapytano też o to, czy Węgry mogą unieważnić Zbigniewowi Ziobrze paszport genewski. – Oczywiście. Informowałem polskiego premiera, że zbadamy tę sytuację. To jest oczywiście kompetencja ministra spraw wewnętrznych – stwierdził Péter Magyar. – Żaden obywatel unijny nie może otrzymać statusu azylu w innym kraju Wspólnoty. Wielokrotnie mówiłem, że Węgry nie będą miejscem schronienia dla ściganych przestępców. Mówiłem, że oczekuję i spodziewam się, że zanim zostanę mianowany premier, ci panowie opuszczą Węgry. I tak też się stało. Jeszcze kilka dni przed wyborami głośno się wypowiadali – podkreślił. 

Co to jest paszport genewski i co daje

Jak wyjaśnia na swojej stronie Instytut na rzecz Państwa Prawa, paszport genewski, czyli tzw. Genewski Dokument Podróży (GDP), to specjalny dokument wydawany na podstawie Konwencji Genewskiej. Jest przeznaczony dla cudzoziemców, którym nadano status uchodźcy, umożliwia podróżowanie za granicę osobom, które nie mogą korzystać z paszportu swojego kraju pochodzenia.

Dokument ten daje możliwość legalnego przekraczania granic i podróżowania do tych państw, które go uznają. Posiadacz takiego paszportu nie może jednak podróżować do kraju swojego pochodzenia, gdyż mogłoby to wpłynąć na jego status uchodźcy, tj. wszczęcie postępowania administracyjnego mającego na celu pozbawienie statusu uchodźcy. Paszport genewski nie daje ochrony przed krajowymi czy międzynarodowymi nakazami aresztowania.

W Polsce wniosek o wydanie genewskiego dokumentu podróży składa się do Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców.

Kiedy media obiegła informacja, że Ziobro – który wcześniej przebywał na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny – przybył do USA, pojawiły się pytania, na jakiej podstawie został tam wpuszczony, skoro polskie władze unieważniły jego paszport. Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur wyjaśnił wówczas w Polsat News, że polityk najprawdopodobniej otrzymał tzw. paszport genewski od byłych władz Węgier. Jak zaznaczył, dokument taki wymagałby jednak uzyskania wydania wizy pobytowej, gdyż sam paszport genewski nie pozwala na legalny wjazd do Stanów Zjednoczonych na zasadach ogólnych, tj.  przez system ESTA.

Magyar mówił o spotkaniu z Nawrockim. „Dobre relacje są do wypracowania w przyszłości” 

Podczas rozmowy Magyar mówił także o swoim spotkaniu z Karolem Nawrockim, który podczas kampanii wyborczej na Węgrzech wspierał Viktora Orbana.

- Myślę, że każdy z przywódców zagranicznych ma prawo decydować, kogo popiera. [...] To nie jest problemem, w polityce nie ma przyjaźni, zwłaszcza w tej międzynarodowej - powiedział nowy premier Węgier. Dodał też, że dobre relacje są do wypracowania w przyszłości.

Mówiąc o swojej wizycie w naszym kraju, węgierski polityk podkreślił, że „jest dla niego zaszczytem być w Polsce”. - W kraju Karola Wojtyły, chodzić jego śladami. [...] W trakcie swojej dwuletniej kampanii używałem często jego słów: „nie lękajcie się” - powiedział.