W nowym odcinku „Rzeczy o idei” Michał Płociński i Estera Flieger przyglądają się fenomenowi Kanału Zero, jego modelowi działania i miejscu, jakie zajmuje w polskim krajobrazie medialnym. Zastanawiają się, dlaczego projekt przyciągnął miliony odbiorców i czego jego sukces uczy pozostałe media oraz w jakim sensie rację ma Roch Zygmunt, który w Klubie Jagiellońskim postawił tezę, że Krzysztof Stanowski to nowy Adam Michnik. – W jakimś sensie Zero się też staje medium tożsamościowym – uważa Flieger. – To jest medium tożsamościowe bez tożsamości. Nawet antytożsamościowe. Ale chodzi o to, że te emocje są tożsamościowe – tych ludzi bardzo łączą, budują tożsamość buntu i antysystemu. I powiedzmy sobie szczerze: czy to źle, że ci ludzie mają swoje medium? Moim zdaniem świetnie, że je mają – kontynuuje Płociński.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Prowokacja fakturowa w KSeF. Ponad 4 mln od Stanowskiego i Mentzena?

Rozmowa wychodzi jednak poza sam Kanał Zero. Prowadzący podcast „Rzecz o idei” analizują, jak internet zmienił sposób konsumowania informacji, dlaczego media coraz częściej gonią za algorytmami i co dzieje się z dziennikarstwem, gdy liczy się przede wszystkim zasięg i tempo publikacji.

Nie brakuje także krytycznej diagnozy stanu mediów publicznych i lokalnych. Flieger przekonuje, że właśnie niezależne media działające blisko mieszkańców potrafią realnie wpływać na rzeczywistość, podczas gdy telewizja publiczna wciąż pozostaje zakładnikiem politycznych sporów. – Polska będzie lepsza, kiedy będzie miała lepsze, niezależne media lokalne – mówi Flieger.

Czytaj więcej

Ewa Szadkowska: Mniej niż zero. Tak, to o Stanowskim

W rozmowie pojawia się też temat subskrypcji i finansowania dziennikarstwa. Czy odbiorcy są gotowi płacić za wiarygodne informacje? I czy właśnie taki model pozwala mediom skupić się na potrzebach czytelników, a nie na pogoni za kolejnym viralem?

– Subskrypcje wydają mi się jedynym przyszłościowym modelem biznesowym – przekonuje Płociński.