Z ustaleń portalu wynika, że jeszcze przed rozpoczęciem pracy w stolicy miał wzbudzać poważne kontrowersje w środowisku pogrzebowym na Śląsku i w Zagłębiu. Rozmówcy Onetu twierdzą, że z kolejnych miejsc zatrudnienia odchodził w atmosferze konfliktów, a jego działania miały być powszechnie znane w branży.

Według właściciela jednego z zakładów pogrzebowych na Śląsku Habowski miał proponować nielegalną współpracę polegającą na handlu ciałami ze szpitala MSWiA w Katowicach. – To jest świr i bandyta. Proponował mi handlowanie ciałami ze szpitalem MSWiA w Katowicach. Na koniec jeszcze mnie okradł. Kawał drania – opisuje Habowskiego.

Czytaj więcej

Kolejny skandal w Szpitalu Południowym. W prosektorium funkcjonował prywatny biznes

Były przełożony Habowskiego wspomina z kolei sytuację sprzed kilkunastu lat, gdy miał przyłapać go na wykonywaniu zdjęć wypatroszonych zwłok. Według relacji rozmówcy Onetu ostro zareagował na zachowanie pracownika, uznając je za niedopuszczalne.

Podobne opinie przedstawiają także inni przedstawiciele branży pogrzebowej. Znajoma Habowskiego ze Śląska przekonuje, że był tam całkowicie skompromitowany i nie miał już możliwości dalszej pracy.

Z kolei pracownik jednego z warszawskich zakładów pogrzebowych opisuje przypadek odebrania ciała po sekcji, które – jak twierdzi – nie zostało właściwie przygotowane. – Brzuch w ogóle nie został zszyty. Jelita wręcz zwisały z ciała. Nie daliśmy mu zarobić, więc nawet nie dokończył swojej roboty – opisał Onetowi.

Afera w Szpitalu Południowym. Nowe zarzuty wobec byłego kierownika prosektorium Artura Habowskiego

Onet przypomina, że 1 lipca opisał mechanizm nielegalnych praktyk, do których miało dochodzić w prosektorium Szpitala Południowego. Według ustaleń portalu przez lata funkcjonował tam system pobierania pieniędzy za czynności związane z wydaniem i przygotowaniem ciał zmarłych.

Czytaj więcej

Prosektorium jak prywatny biznes. Nowe zarzuty wobec Szpitala Południowego

Jak wynika z informacji Onetu, obowiązywać miał nieformalny „cennik”. Za wydanie ciała pobierano 100 zł, przygotowanie zwłok i zabiegi tanatokosmetyczne miały kosztować od 500 zł, balsamacja 1000 zł, natomiast za skierowanie rodziny do konkretnego zakładu pogrzebowego oczekiwano co najmniej 1500 zł.

Portal podkreśla, że najbardziej bulwersujące było wykorzystywanie rodzin w momencie żałoby. Z ustaleń Onetu wynika, że bliscy zmarłych byli kierowani bezpośrednio do kierownika prosektorium, ponieważ to właśnie on wydawał karty zgonu. Dzięki takiej procedurze miał możliwość proponowania odpłatnych usług osobom znajdującym się w wyjątkowo trudnej sytuacji.

Dzień po publikacji Artur Habowski został zwolniony ze stanowiska, a prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające.

Kontrola Ministerstwa Zdrowia i Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w prosektorium Szpitala Południowego

Jak ustalił Onet, na polecenie Ministerstwa Zdrowia Mazowiecki Urząd Wojewódzki prowadzi obecnie kontrolę funkcjonowania prosektorium Szpitala Południowego. Czynności rozpoczęto 6 lipca, a prowadzi je konsultant wojewódzki w dziedzinie medycyny sądowej.

Czytaj więcej

Pacjent zmarł w toalecie, nikt nie zauważył. Wstrząsające kulisy sekcji zwłok

Rzeczniczka wojewody mazowieckiego Luiza Jurgiel-Żyła przekazała portalowi, że kontrola obejmuje ocenę prawidłowości postępowania ze zwłokami osób zmarłych w szpitalu. Sprawdzane są m.in. zasady wystawiania kart zgonu, sposób i czas przechowywania ciał, procedury związane z ich wydawaniem oraz ewentualne naruszenie zakazu reklamy usług pogrzebowych. Kontrolerzy mają również zweryfikować, czy na terenie placówki prowadzono działalność wykraczającą poza działalność leczniczą, która mogła wpływać na funkcjonowanie szpitala lub pacjentów.

Jak podaje Onet, urząd zbada również informacje dotyczące nieprawidłowości opisanych przez portal. Rzeczniczka wojewody poinformowała, że w ostatnim miesiącu do urzędu wpłynęło zgłoszenie dotyczące funkcjonowania prosektorium. Osoba zgłaszająca otrzymała odpowiedź wraz ze wskazaniem organów właściwych do prowadzenia dalszych czynności, przy jednoczesnym zachowaniu poufności jej danych.