Reklama

Bogusław Chrabota: Wyjście Morawieckiego z PiS nieuchronne, ale dziś przedwczesne

Najlepszym czasem na partię Mateusza Morawieckiego byłby początek roku 2027. Wiedzą o tym i prezes i były premier. Jarosław Kaczyński jednak ciśnie. Więc do rozpadu dojść musi.
"Jeszcze się nie urodził taki intrygant, który podzieli mnie z Prezesem Jarosławem Kaczyńskim" — pis

"Jeszcze się nie urodził taki intrygant, który podzieli mnie z Prezesem Jarosławem Kaczyńskim" — pisze były premier Mateusz Morawiecki po spotkaniu z liderem Prawa i Sprawiedliwości

Foto: PAP/Albert Zawada

„Jeszcze się nie urodził taki intrygant, który podzieli mnie z Prezesem Jarosławem Kaczyńskim” — pisze były premier Mateusz Morawiecki po spotkaniu z liderem Prawa i Sprawiedliwości. I jest to – jak zwykle w polityce – półprawda, albo jak kto woli komunikat czysto protokolarny. Morawiecki chce, by go tak postrzegano. Ale czy tak jest, to osobna sprawa.

Historia zna tysiące przypadków, w których najwierniejszy współpracownik podnosił rękę na swojego protektora, by przyspieszyć sukcesję. To dość naturalne i dokładnie tak samo będzie w Prawie i Sprawiedliwości. Wie to dobrze Jarosław Kaczyński i wie Morawiecki. Dlatego nie jest prawdą, że „jeszcze się nie narodził taki…” Narodził się dokładnie wtedy, kiedy Mateusz Morawiecki przyjmował legitymację partyjną PiS. Już wtedy widział siebie na ścieżce do przewodzenia prawicy i cała jego późniejsza droga i liczne publiczne deklaracje to potwierdzają.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama