25-letnia Mette-Marit, samotna matka i kobieta z gminu, poznała norweskiego następcę tronu, księcia Haakona w czasie festiwalu muzyki Quart, który odbywał się w jej rodzinnym mieście Kristiansand w 1999 roku. „Spojrzałem na nią. Była jak promień światła” – pisał nowy król Norwegii w swojej autobiografii. 

Przyszła królowa Norwegii urodziła się 19 sierpnia 1973 roku. Jej ojciec był dziennikarzem, a matka pracownicą banku. Rodzice Mette-Marit rozwiedli się, gdy była dzieckiem. Przyszłą królową i jej rodzeństwo wychowywała matka. 

Czytaj więcej

Nie żyje król Norwegii Harald V

Haakon spotykał się z Mette-Marit potajemnie przez kilka miesięcy, zanim ich związek wyszedł na światło dzienne. – To, co wydarzyło się między mną a Haakonem, wydarzyło się między dwojgiem normalnych ludzi – mówiła dziennikarzom kobieta, sprzeciwiając się próbom przedstawiania jej jako współczesnego Kopciuszka. 

Mette-Marit, nowa królowa Norwegii, ma syna z mężczyzną, z którym nie była w związku

Związek następcy tronu z Mette-Marit wzbudzał kontrowersje nie tylko ze względu na to, że kobieta nie miała szlacheckiego pochodzenia, ale również w związku z nieślubnym dzieckiem przyszłej królowej, a także faktem, że ojciec jej dziecka był zamieszany w handel narkotykami. Kwestionowano to, czy kobieta – z taką przeszłością – może zostać częścią rodziny królewskiej. W autobiografii Haakona Mette-Marit podkreślała, że „nie ma niczego romantycznego w publicznym praniu brudów dotyczących twoich grzechów; to straszne”.  

O swojej młodości Mette-Marit mówiła dziennikarzom w 2001 roku, że „w tamtym czasie było dla niej ważne, by sprzeciwiać się temu, co jest akceptowalne”. – To prowadziło mnie do tego, by wieść dość szalone życie – przyznawała. – Żyłam w środowisku, w którym (...) przekraczaliśmy granice – dodawała. 

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: Czym rodziny królewskie powinny się różnić od zwykłych śmiertelników

W latach 90. Mette-Marit była związana z dwoma DJ-ami, z ojcem swojego syna, Mortenem Borgiem, nie była w ogóle w związku, a gdy ich syn przechodził na świat, ojciec przebywał w więzieniu, odsiadując wyrok. Za przestępstwa związane z narkotykami skazany był też jeden z jej wcześniejszych partnerów, John Ognby. 

Mette-Marit bronili jednak jej wybranek i zmarły 27 sierpnia król Harald V, który również poślubił kobietę z gminu. 

Trond Noren Isaksen, historyk i autor książek o norweskiej rodzinie królewskiej w rozmowie z agencją Reutera podkreślił, że początkowo Mette-Marit nie radziła sobie dobrze w roli żony następcy tronu, ale z czasem zaczęła radzić sobie z nową sytuacją. Jej siłą jest – jak twierdzi Isaksen – „osobiste ciepło” i łatwość nawiązywania kontaktów z innymi ludźmi. 

Jako małżonka następcy tronu Mette-Marit skupiła się m.in. na promowaniu norweskiej literatury i zachęcaniu dzieci do czytania. Angażowała się też w działania związane z kwestiami zdrowia publicznego, została m.in. Ambasadorem Dobrej Woli UNAIDS. Angażując się w działalność charytatywną poznała m.in. Jeffreya Epsteina, co w 2026 roku doprowadziło do poważnego kryzysu wizerunkowego w rodzinie królewskiej. 

Mette-Marit pisała do skazanego Epsteina: Sprawdzałam cię w Google, nie wygląda to dobrze

W styczniu 2026 roku światło dzienne ujrzała korespondencja między Mette-Marit a Epsteinem – była ona częścią akt ze śledztwa w sprawie oskarżonego o handel ludźmi w celach seksualnych finansisty (miał zmuszać do prostytucji nieletnie, najmłodsze ofiary miały 14 lat), które ujawnił Departament Sprawiedliwości USA. Epstein w 2008 roku został skazany za nakłanianie nieletnich do prostytucji na 13 miesięcy więzienia – mimo to, jak wynika z akt sprawy, Mette-Marit korespondowała z nim również po wyroku. W jednym z maili Mette-Marit pisała do Epsteina w 2011 roku, że szukała o nim informacji w Google'u i zgodziła się, że „nie wyglądają one dobrze”, czemu towarzyszył emotikon oznaczający uśmiech. 

Mette-Marit przeprosiła potem za swoje kontakty z finansistą i przekonywała, że „została zmanipulowana i oszukana”. Po ujawnieniu jej kontaktów z Epsteinem 47,6 proc. Norwegów w sondażu dla nadawcy publicznego TV2 stwierdziło, że nie powinna zostać królową – przypomina Reuters. 

Drugi skandal dotyczył syna Mette-Marit, pasierba Haakona, 29-letniego Mariusa Borga Høiby'ego, który został skazany na cztery lata więzienia, uznany winnym zarzutów w sprawie dwóch gwałtów i przemocy domowej. 29-latek nie przyznał się do winy i odwołał się od wyroku, podobnie jak prokuratura, która domagała się dla niego surowszej kary (Marius Borg był oskarżony o cztery gwałty). 

Marius Borg Høiby nie posiada tytułu książęcego ani nie pełni funkcji publicznej i nie jest brany pod uwagę w sukcesji do tronu. Mimo to jego skazanie było skandalem, który odbił się na wizerunku rodziny królewskiej. Młody mężczyzna miał dopuścić się gwałtów, odbywając stosunki seksualne z nieprzytomnymi partnerkami i znęcać się nad swoją byłą partnerką. W czasie procesu ujawniono, że syn przyszłej królowej jest uzależniony od narkotyków. Do jednego z gwałtów miało dojść w piwnicy rodzinnej rezydencji księcia koronnego Norwegii.

Dwa dni po skazaniu jej syna Pałac Królewski podał, że Mette-Marit przeszła przeszczep płuc w związku z przewlekłym włóknieniem płuc – chorobą, która utrudniała jej oddychanie.