Sean Wiswesser skomentował niezapowiedzianą wizytę szefa Centralnej Agencji Wywiadowczej w Moskwie. Doniesienia, że John Ratcliffe ostrzegł Rosję przed prowokacjami lub atakiem na NATO to dobry znak, sugerujący bardziej stanowczą politykę obecnej administracji USA wobec Rosji, a dyrektor CIA był dobrą osobą, by przekazać ten komunikat – ocenił.

– Rosja pod rządami Władimira Putina jest państwem zdominowanym przez służby bezpieczeństwa. Siłowicy, ludzie służb, rządzą tym krajem – powiedział. – Wysyłając dyrektora CIA mamy większą szansę, że rząd rosyjski faktycznie posłucha – dodał.

Czytaj więcej

„NYT”: Szef CIA wezwał Rosję do zakończenia wojny. W Moskwie przedstawił „ponurą” ocenę

John Ratcliffe w Moskwie. Były oficer CIA: To sygnał z Waszyngtonu

Były oficer CIA, który, jak zaznaczył, przez 30 lat pracował przeciwko rosyjskiemu wywiadowi, ocenił, że dotychczasowa reakcja Zachodu na rosyjskie ataki poniżej progu wojny była niewystarczająca. – Jako Sojusz nie odpowiadaliśmy wystarczająco mocno. W ogóle nie odpowiadaliśmy. Przez ostatnich kilka lat eskalacji to było puste odstraszanie. NATO w zasadzie tylko przyjmowało ciosy – powiedział.

Zdaniem Wiswessera obecna fala działań poniżej progu wojny jest sterowana przez rosyjskie służby. Wskazują na to m.in. doniesienia z Niemiec o dronie z ładunkiem wybuchowym znalezionym przy ukraińskim samolocie transportowym na lotnisku w Lipsku, powiązanym przez amerykańskie służby wywiadowcze z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. – Bandyci, którzy kierują rosyjskimi służbami, wychodzą ze skóry, żeby zaimponować swojemu szefowi, Putinowi – ocenił ekspert.

Rozmówca PAP zastrzegł, że nie ma dostępu do ocen wywiadowczych i nie komentuje ich treści. Ocenił jednak, iż sama wizyta Ratcliffe'a w Moskwie jest sygnałem, że administracja w Waszyngtonie poważnie traktuje zagrożenie dla Sojuszu.

Szef CIA John Ratcliffe udał się do Moskwy jednym z największych samolotów transportowych, a jego po

Szef CIA John Ratcliffe udał się do Moskwy jednym z największych samolotów transportowych, a jego podróż można było śledzić na portalach

Foto: PAP/EPA/YURI GRIPAS

„W Rosji uznaliby to za ukłon Władimia Putina wobec szefa CIA”

W ocenie Wiswessera kluczowe jest, czy przekazane Rosji ostrzeżenie było konkretne. Były oficer CIA przywołał poprzednią znaną publicznie wizytę szefa służby w Moskwie, Billa Burnsa w 2021 r., kiedy poprzednia administracja starała się odwieść Rosję od planów dokonania inwazji na Ukrainę. – Problem z ostrzeżeniem dyrektora Burnsa polegał na tym, że nie miało zębów. To była bardzo mglista groźba – stwierdził.

Rozmówca PAP przypomniał, że w 2021 r. Burns został przyjęty przez Nikołaja Patruszewa, byłego szefa FSB, który – jak wynika z medialnych doniesień i wspomnień samego Burnsa – miał wyśmiać ostrzeżenie. – Mam nadzieję, że w przypadku (wizyty Ratcliffe'a – red.) było to bardziej konkretne, że jego rozmówcy z rosyjskich służb usłyszeli: „jeśli zdecydujecie się zaatakować, będziemy eskalować: zrobimy to, to i to”. Chodzi o to, żeby dyrektor (CIA – red.) wyjechał z Moskwy, a Rosjanie powiedzieli: „Cholera, tym razem naprawdę mówią serio” – dodał.

Czytaj więcej

Niemiecka prasa o wizycie szefa CIA w Moskwie. Jeden z dzienników zwraca uwagę na Polskę

Brak spotkania Ratcliffe'a z Putinem ekspert uznał za spójny z rosyjską praktyką. – (W Rosji – red.) uznaliby to za ukłon Putina wobec szefa służby. Nigdy by tego nie zrobili – podkreślił.

Za błędne uznał też diagnozy o słabnącej pozycji Putina. – Nie wierzcie w plotki o słabości Putina. Uważam, że jest silny i że czuje się ośmielony – powiedział, opisując rosyjskiego przywódcę jako otoczonego ludźmi, którzy nigdy mu się nie sprzeciwiają.

Szef CIA John Ratcliffe

Szef CIA John Ratcliffe

Foto: REUTERS/Kylie Cooper

Sean Wiswesser: Nie można wykluczyć ataku Rosji na państwa bałtyckie

Według Wiswessera kolejnymi krokami Sojuszu powinno być pełne wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów państwowych do wsparcia Ukrainy oraz pomoc Kijowowi w uderzeniach dalekiego zasięgu. Ekspert wymienił w tym kontekście niemieckie pociski manewrujące Taurus, których Berlin dotąd nie przekazał Ukrainie, oraz amerykańskie pociski ERAM, zatwierdzone do sprzedaży Ukrainie. – ERAM-y już sprawdziliśmy. Wystarczy odblokować oprogramowanie w F-16, żeby mogły ich używać. To nie jest trudne – ocenił.

Pytany o możliwe scenariusze rosyjskiej eskalacji, Wiswesser powiedział, że nie można wykluczyć niemal niczego, w tym ataku zbrojnego na państwa bałtyckie. Przestrzegł, że choć Ukraina wyprzedza Rosję jeśli chodzi o używanie dronów dronowych, to Rosja góruje pod tym względem nad NATO, Sojusz musi więc szybko nadrobić te braki i luki w bezpieczeństwie.

Czytaj więcej

„Rosjanie zaprzeczali”. Ekspert z Chatham House bez optymizmu o wizycie szefa CIA w Moskwie

Sean Wiswesser to emerytowany, wysoki rangą oficer operacyjny CIA z 30-letnim stażem w środowisku wywiadowczym, a także były szef placówki CIA. Zastrzegł, że wyrażane przez niego poglądy nie reprezentują stanowiska władz USA.