Dyrektor Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) John Ratcliffe pojechał do Moskwy, by prywatnie przedstawić „ponurą” ocenę stanu rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie i wezwać Rosję do zawarcia układu kończącego wojnę - podał w czwartek „New York Times”.

Czytaj więcej

Tajna podróż szefa CIA do Moskwy. Nietypowa misja bez wiedzy UE

Szef CIA spotkał się z szefem FSB

Jak podał dziennik, powołując się na obecnych i byłych urzędników amerykańskich, Ratcliffe przekazał ocenę wojny podczas spotkania z szefem Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksandrem Bortnikowem i nie wysunął żadnych gróźb na temat potencjalnych konsekwencji dla Rosji, jeśli Moskwa nie wysłucha wezwań Waszyngtonu.

Czytaj więcej

Rosja twierdzi, że nie zaatakuje NATO. I grozi atakiem na kraj NATO

CIA miała wątpliwości co do informacji przekazywanych Putinowi

Gazeta pisze, że analitycy CIA od dawna wątpili, czy doradcy Władimira Putina przedstawiali rosyjskiemu przywódcy prawdziwy obraz wojny i jej skutków. Niektórzy z nich mieli mieć nadzieję, że taka wiadomość przekazana bezpośrednio od szefa służby wywiadowczej będzie dla Putina, byłego KGB-isty, bardziej wiarygodna.

„NYT” przedstawia wizytę Ratcliffe'a jako element w staraniach administracji prezydenta Donalda Trumpa, by wznowić negocjacje dotyczące zakończenia wojny, które znalazły się w impasie. Mimo powszechnego początkowo poglądu w Białym Domu, że Ukraina przegra wojnę, „stało się coraz bardziej jasne, że Ukraina nie podda się”, nawet przy mniejszym wsparciu ze strony USA - pisze dziennik.

Czytaj więcej

Dyrektor CIA w Moskwie, politycy z Litwy się cieszą. „Dbają o nas”

Różne wersje dotyczące celu wizyty Ratcliffe’a

Doniesienia gazety zdają się być sprzeczne z wcześniejszymi informacjami „Wall Street Journal” i Politico, według których wizyta Ratcliffe'a służyła przekazaniu władzom Rosji ostrzeżenia przed próbą ataków na państwa bałtyckie.

Pytany o to w czwartek prezydent Trump odmówił komentarza, lecz zapewnił, że Rosja nie zaatakuje NATO.