Reklama

Klamka zapadła, PiS wymieni Przemysława Czarnka i zmieni taktykę. Widać lęk przed „jakizacją” partii

– PiS miało mieć dwa płuca, Mateusza Morawieckiego i Przemysława Czarnka, ale oba wysiadły – słyszymy z najbliższego otoczenia prezesa Jarosława Kaczyńskiego.
Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek

Foto: PAP

Z naszych licznych rozmów w PiS wynika, że decyzja o zmianie kandydata na premiera już zapadła. Nie jest tylko jasne, na którego z dwóch polityków postawi Jarosław Kaczyński: na Zbigniewa Boguckiego czy Tobiasza Bocheńskiego. Ale wymiana Przemysława Czarnka ma być tylko kwestią czasu. – Projekt Czarnek jest skończony, wkrótce zostanie wygaszony – mówi „Rzeczpospolitej” ważny polityk PiS.

– Przemek nie dowiózł, jest fatalnie oceniany. Panele fotowoltaiczne ośmieszyły go i pokazały jego niewiarygodność. Przecenialiśmy go – słyszymy od polityka, który wcześniej otwarcie opowiadał się za tym, by partia postawiła na radykalnego kandydata na premiera.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama