Reklama

Nolan odnalazł Homera. „Odyseja” jest opowieścią o nas, nie o starożytności

Kino nauczyło się opowiadać o tym, że świat płonie. Z pomocą przyszedł Homer. Christopher Nolan zaproponował nam „Odyseję” zrealizowaną z epickim rozmachem, a jednocześnie intymną: śpiewa nam, kiedy jesteśmy przywiązani do masztu.
Nasza cywilizacja wyróżnia się tym, że zdobywa się na refleksje o własnej kondycji, czego nie robi (

Nasza cywilizacja wyróżnia się tym, że zdobywa się na refleksje o własnej kondycji, czego nie robi (anty)cywilizacja rosyjska. W tym sensie „Odyseja” w reż. Christophera Nolana jest kontynuatorką najlepszej tradycji kina wojennego

Foto: materiały prasowe

Czym jest historia? – To rodzaj zawierania bliskiej znajomości z ludźmi, zbiorowościami, których już dawno nie ma, a w których ja szukam czegoś, co pozwala mi się z nimi porozumieć – taką definicję podał prof. Karol Modzelewski w ostatniej rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, która została opublikowana już po jego śmierci (Karol Modzelewski zmarł 28 kwietnia 2019 r. – red.).

Czy z mitami jest podobnie? Czy można zawrzeć bliską znajomość z herosem? Czy można się porozumieć z Odyseuszem? Nigdy nie było łatwiej. Chyba że w starożytności.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama