Robert „Madziar” Browdi – dowódca słynnej formacji znanej jako „Ptaki Madziara” – opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformował o stratach Rosjan. W swoim komentarzu odniósł się również do tego, co obecna sytuacja oznacza dla dalszego przebiegu wojny.

W lipcu Rosja miała stracić więcej żołnierzy, niż skierowała na front

Jak przekazał Browdi, w lipcu ukraińskie drony miały zabić lub zranić 30 957 rosyjskich żołnierzy. Za 11 685 tych przypadków – czyli 37,74 proc. – miały odpowiadać Siły Systemów Bezzałogowych Ukrainy. W tym samym czasie rosyjska armia została uzupełniona o 29 800 osób. Oznacza to, że liczba rosyjskich żołnierzy zabitych lub rannych w wyniku ataków dronów była nieco większa niż liczba nowych osób, które zasiliły rosyjskie siły.

Według komunikatu od grudnia do lipca liczba rosyjskich strat była o 8299 wyższa niż liczba nowych żołnierzy, którzy trafili do armii. „Madziar” podkreśla jednak, że taka różnica jest zbyt mała, by znacząco osłabić przeciwnika. Jego zdaniem pokazuje to, że wojna coraz bardziej przybiera charakter konfliktu na wyniszczenie.

Czytaj więcej

„Ptaki Madziara” bezlitosne dla okupantów. Zaatakowały 13 obiektów w 48 godzin

Bilans od grudnia do lipca. Rosja nie zwiększyła liczebności swoich sił

Dowódca „Ptaków Madziara” przedstawił także dane za okres od grudnia do lipca. Zestawienie pokazuje, ilu nowych żołnierzy w poszczególnych miesiącach miało trafiać do rosyjskiej armii oraz ilu Rosjan zostało w tym czasie wyeliminowanych lub rażonych przez ukraińskie drony.

W grudniu rosyjskie siły miały zostać uzupełnione o 33 tys. osób, podczas gdy 34 538 żołnierzy zostało zabitych lub rannych przez drony.

Jak wynika z komunikatu, w styczniu do armii trafiło 22 tys. nowych żołnierzy, a 30 616 zostało zabitych lub rannych. W lutym było to odpowiednio 25 122 i 27 313 osób, w marcu – 32 897 i 35 350, a w kwietniu – 33 908 i 35 203.

W maju sytuacja się odwróciła. Rosyjskie uzupełnienia wyniosły 34 479 osób, podczas gdy liczba zabitych lub rannych przez drony wyniosła 31 530. Podobnie było w czerwcu, kiedy rosyjską armię miały zasilić 33 933 osoby, a ukraińskie drony zabiły lub zraniły 27 931 żołnierzy.

W lipcu ponownie więcej rosyjskich żołnierzy miało zostać zabitych lub rannych niż trafiło do wojska. Uzupełnienia wyniosły 29 800 osób, a liczba strat zadanych przez drony – 30 957.

Łącznie od grudnia do lipca rosyjskie siły miały zostać uzupełnione o 245 139 osób. W tym samym czasie 253 438 żołnierzy miało zostać wyłączonych z walki w wyniku śmierci lub odniesionych obrażeń. Oznacza to różnicę wynoszącą 8299 osób na niekorzyść Rosji. „To wynik niezadowalający, ale ciężko wypracowany” – ocenił „Madziar”.

„To realna oznaka wojny na wyniszczenie”

Zdaniem Roberta „Madziara” Browdiego przedstawione dane pokazują, że przez ostatnie osiem miesięcy udało się przede wszystkim powstrzymywać Rosję przed zwiększaniem liczebności jej wojsk. Nie doszło jednak do dużego i trwałego zmniejszenia rosyjskich sił.

Browdi wskazał, że Rosja jest obecnie w stanie uzupełniać większość ponoszonych strat nowymi żołnierzami. „To bieg wiewiórki w kołowrotku, sytuacja zerowego bilansu, realna oznaka wojny na wyniszczenie” – napisał „Madziar”. Jak ocenił, jeśli Ukraina nie będzie w stanie zwiększyć liczby rosyjskich żołnierzy eliminowanych za pomocą dronów, sytuacja może się nie zmienić. Wskazał również na możliwość ogłoszenia przez Władimira Putina we wrześniu, po wyborach, kolejnej mobilizacji. Ocenił taki scenariusz jako prawdopodobny. „Najbardziej optymistyczny scenariusz to wyczerpująca syzyfowa praca” – stwierdził.

Czytaj więcej

„Moskwa padnie”. Potężny cios „Ptaków Madziara” na okupowanych terenach, 10 celów w dwa dni

Czym jest „Standard 10”? Zdaniem przywódcy „Ptaków Madziara” może poprawić sytuację Ukrainy 

Zdaniem „Madziara” sposobem na zmianę obecnej sytuacji na korzyść Ukrainy miałoby być wprowadzenie w wojsku rozwiązania określanego jako „Standard 10”. Jego założenie jest proste: każda ukraińska załoga dronów uderzeniowych powinna w ciągu miesiąca wyeliminować 10 żołnierzy przeciwnika. „Wprowadzenie w wojskach »Standardu 10« jest drogą do rozwiązania tego równania na korzyść Sił Obrony Ukrainy” – napisał.

Browdi poinformował również, że wcześniej szczegółowo przedstawił i uzasadnił założenia tej strategii. Dodał też, że przedstawione liczby nie pokazują wszystkich strat ponoszonych przez rosyjską armię.

Jak zauważył Robert „Madziar” Browdi, jego zestawienie obejmuje wyłącznie żołnierzy zabitych lub rannych przez ukraińskie drony, których przypadki zostały potwierdzone w systemie „Delta”. Nie uwzględniono w nim więc rosyjskich strat poniesionych podczas bezpośrednich walk na froncie, w wyniku ukraińskich uderzeń na cele znajdujące się głębiej na zapleczu ani przypadków, które nie zostały potwierdzone w systemie „Delta”.