„Już od ponad 35 lat, od czasu powołania Porozumienia Centrum, nasze środowisko polityczne było obiektem ataków opartych na kłamstwach, manipulacjach i insynuacjach. Przykre jednak jest to, że dzisiaj te ataki wychodzą od ludzi, którzy jeszcze do niedawna udawali, że chcą być w PiS, a podjęli decyzję o rozłamie” – czytamy we wpisie na oficjalnym profilu Kaczyńskiego w serwisie X.
„Kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na urząd premiera jest prof. Przemysław Czarnek i nic w tej sprawie się nie zmienia” – dodaje Kaczyński.
Czytaj więcej
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się na początku sierpnia, zwyciężyłaby Koalicja Obywatelska. Nowe ugrupowanie Mateusza Morawieckiego po raz pierw...
„Rzeczpospolita”: Nowym kandydatem PiS na premiera zostanie Zbigniew Bogucki lub Tobiasz Bocheński
To ostatnie zdanie jest nawiązaniem do publikacji „Rzeczpospolitej”. Jak napisaliśmy na łamach rp.pl decyzja o zmianie kandydata na premiera w PiS już zapadła. Nie wiadomo tylko, czy Jarosław Kaczyński postawi na Zbigniewa Boguckiego czy Tobiasza Bocheńskiego. – Projekt Czarnek jest skończony, wkrótce zostanie wygaszony – mówi „Rzeczpospolitej” ważny polityk PiS.
– Przemek nie dowiózł, jest fatalnie oceniany. Panele fotowoltaiczne ośmieszyły go i pokazały jego niewiarygodność. Przecenialiśmy go – mówi Jackowi Nizinkiewiczowi polityk, który wcześniej otwarcie opowiadał się za tym, by partia postawiła na radykalnego kandydata na premiera.
Faworytem do tego, by zostać nowym kandydatem PiS na premiera ma być Bogucki, szef kancelarii Karola Nawrockiego. Na wyznaczenie go na potencjalnego przyszłego szefa rządu zgodę musiałby wyrazić Karol Nawrocki.
Przemysław Czarnek nie przyniósł sondażowego odbicia PiS
Przemysław Czarnek został wskazany jako kandydat PiS na premiera na marcowej konwencji w Krakowie. Polityk w przeszłości zasiadał w rządzie Mateusza Morawieckiego jako minister nauki i edukacji.
Czarnek jest politykiem związanym z tzw. frakcją maślarzy, czyli grupą polityków uważających, iż PiS powinien obrać radykalnie prawicowy kurs, by walczyć o wyborców, których partia straciła na rzecz Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Jednak wskazanie Czarnka jako kandydata na premiera nie przyniosło wzrostu PiS w sondażach – partia do momentu rozłamu i wyjścia z partii Mateusza Morawieckiego i jego stronników ze stowarzyszenia Rozwój Plus notowała w sondażach ok. 25 proc. poparcia, a obecnie – już po rozłamie – spadła do poziomu 17-18 proc.
W przeprowadzonym w lipcu sondażu United Surveys by IBRiS dla rp.pl respondentów spytano, kto powinien być kandydatem PiS na premiera: Mateusz Morawiecki czy Przemysław Czarnek. Byłego szefa rządu wskazało 40,7 proc. badanych – Czarnka 18 proc. respondentów.