Tak wynika z opublikowanych właśnie założeń do projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2027 r.

Czytaj więcej

Umowa o pracę dla kuriera i kierowcy. Rząd szykuje nowe przepisy

Wynagrodzenie minimalne w górę 

Tym samym oficjalnie zakończono tegoroczną procedurę ustalania wysokości płacy minimalnej i stawki godzinowej na 2027 r. Po przeprowadzeniu ustawowych konsultacji w Radzie Dialogu Społecznego ostateczną decyzję podjął sam rząd. Partnerzy społeczni nie zdołali bowiem wypracować wspólnego stanowiska. Największe rozbieżności dotyczyły właśnie wysokości płacy minimalnej. Związki zawodowe postulowały jej wzrost do co najmniej 5200 zł brutto (o 8,2 proc.), podczas gdy organizacje pracodawców opowiadały się za znacznie niższą podwyżką – część z nich wskazywała na kwotę 4861 zł brutto.

Natomiast rząd uznał, że najbardziej adekwatna będzie kwota 4950 zł brutto w odniesieniu do płacy minimalnej i 32,30 zł do stawki godzinowej.

Czytaj więcej:

Kadry i Płace Paulina Szewioła: Wiekowi stażyści

Pro

Wzrosną też preferencyjne składki 

Wraz z podwyżką najniższej pensji wzrosną też inne świadczenia, których wysokość jest powiązana z minimalną płacą. W efekcie od nowego roku maksymalna wysokość odprawy pieniężnej z tytułu rozwiązania stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracownika wyniesie 74 250 zł (obecnie 72 090 zł).

Minimalne wynagrodzenie determinuje też wysokość preferencyjnych składek na ubezpieczenia społeczne przedsiębiorców. W efekcie należności do ZUS płacone przez 24 miesiące od podstawy wymiaru w wysokości 30 proc. pensji minimalnej wyniosą w 2027 r. 469,84 zł (obecnie 456,16 zł).

Poszczególne składki wyniosą:

• emerytalna: 289,87 zł,

• rentowa: 118,80 zł,

• wypadkowa: 24,79 zł,

• chorobowa: 36,38 zł.

Waloryzacja emerytur

Wiadomo już też, co z waloryzacją emerytur w przyszłym roku. Wokół tego tematu również nie było jednomyślności. Związkowcy chcieli, aby wskaźnik obejmował inflację powiększoną o co najmniej 50 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia, podczas gdy pracodawcy i rząd opowiadali się za utrzymaniem dodatku na poziomie 20 proc. realnego wzrostu płac.

W efekcie rząd pozostał przy swoim wariancie. A rozporządzenie w tej sprawie zostało już opublikowane w Dzienniku Ustaw.