Reklama

Stephen R. Brown. Beringa wyścig ze śmiercią

Z powodu szkorbutu zmarło już dwunastu ludzi, a kolejnych trzydziestu trzech marynarzy i kilku oficerów w żadnym razie nie było w stanie opuścić koi, pozostali zaś byli w większości osłabieni. Wszyscy wiedzieli, że okręt zatonie, jeśli natrafi na kolejny sztorm.

Publikacja: 03.04.2020 18:00

Nagle bez najmniejszego uprzedzenia wody zrobiły się niespokojne. Odpływ odsłonił ukrytą rafę ostryc

Nagle bez najmniejszego uprzedzenia wody zrobiły się niespokojne. Odpływ odsłonił ukrytą rafę ostrych skał i „okrętem zaczęło rzucać jak piłką, grożąc mu uderzeniem o dno”. Rosyjska ekspedycja kierowana przez Vitusa Beringa rozbija się na Kamczatce w 1741 r. Ręcznie kolorowana ilustracja z XIX wieku

Foto: akg / North Wind Picture Archive/EAST NEWS

W połowie XVIII wieku technologia nawigacyjna znajdowała się wciąż w powijakach z uwagi na marny stan wiedzy na temat geografii świata i niedokładne przyrządy, które działały jedynie w idealnych warunkach. Obliczanie szerokości geograficznej było o wiele prostsze niż obliczanie długości. Szerokość geograficzną na lądzie i na morzu obliczano za pomocą astrolabium (później zaś sekstantu), zaprojektowanego do pracy na okrętach pływających w umiarkowanie spokojnych warunkach; mierzono wysokość słońca w południe, a czasem położenie znanej gwiazdy o północy. Wyszkolony oficer trzymał przyrząd za kółko u góry i pozwalał się kołysać ciężkiemu mosiądzowi. Gdy ten w końcu się zatrzymał, nawigator zrównywał go z horyzontem, by określić kąt padania słońca. Potem należało odczytać pomiar w zestawie tabel i można było wyznaczyć położenie na mapie. Pomiar nigdy nie był idealny, ale na jego podstawie całkiem dokładnie można było ustalić położenie okrętu na osi północ–południe. Oczywistą wadą przyrządu było to, że był on w gruncie rzeczy bezużyteczny w złą pogodę lub przy kiepskiej widoczności, a jesienią 1741 roku „Św. Piotr" tygodniami musiał się mierzyć z jednym i drugim.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Sny o pociągach”: Życie i cała reszta
Plus Minus
„Code Vein II”: Uważaj na zjawy
Plus Minus
„Zabójcza przyjaźń”: Nieogarnięty detektyw
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Prof. Krystian Jażdżewski: Jak żyć, kiedyś i teraz
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama