Wchodzące w życie 1 marca przepisy wprowadzają obowiązek kierowania sporów w sprawach budowlanych do mediacji. Strony mogą się na nią nie zgodzić. Ustawodawca daje im wybór, ale opornych przymusza.
Zgromadzenie ogólne sędziów Sądu Najwyższego wybrało w piątek pięciu kandydatów na pierwszego prezesa tego sądu. Kandydatury trafią teraz na biurko prezydenta Karola Nawrockiego, który zdecyduje o tym, kto stanie na czele SN.
Dlaczego obywatel, któremu nie przedstawiono zarzutów, ma być pozbawiony wsparcia prawnego w konfrontacji z funkcjonariuszami państwa? Tu chodzi o ochronę przed nadużyciami władzy – mówi „Rzeczpospolitej” Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości, o nowelizacji kodeksu postępowania karnego.
Wspólnicy nie muszą spieniężać majątku spółki i go dzielić między wierzycieli. Wierzyciele nie są bezradni – mogą natomiast pozwać wspólników spółki o zapłatę.
Uważam, że uzyskanie od pełnego składu Sądu Najwyższego odpowiedzi na pytanie prawne, które zadała prezes SN Małgorzata Manowska, jest niemożliwe - mówi dr Tomasz Zalasiński, kierownik katedry prawa na Uniwersytecie Civitas.
„Sankcje” są dziś wymierzane przeciwko całemu społeczeństwu, które nie może być pewne, kto jest sędzią, a kto nie jest, które orzeczenie nim jest, a które nie jest.
Aby tzw. plan B dotyczący wyborów do KRS nie stał się zarzewiem kolejnego kryzysu, musi spełnić trzy fundamentalne warunki: Sejm musi złożyć jasną deklarację, zasady wyłaniania kandydatów muszą być uznane za uczciwe przez samych sędziów, a finał procesu musi być wierny złożonej obietnicy.
Argumentacja sędziów, którzy zapowiedzieli bojkot wyborów mających wyłonić kandydatów na I prezesa Sądu Najwyższego, jest godna jednego z bohaterów „W pustyni i w puszczy”.
Planowane prawybory do Krajowej Rady Sądownictwa łączą zwaśnione strony sędziowskiego sporu w poszukiwaniu pokrętnej logiki. Stracą jak zwykle obywatele.
Jeśli jeszcze ktokolwiek miał złudzenia, że obecna większość rządząca i prezydent są w stanie wypracować kompromis w sprawie wymiaru sprawiedliwości, to właśnie został z nich odarty.
Od 1918 r. nigdy w projekcie ustawy przygotowanym przez Prezydenta RP, ów prezydent nie przyznał sobie prerogatywy, którą sam nazwał „autorytarną”. Może przewaga Karola Nawrockiego nad marszałkiem Piłsudskim i ministrem Carem polega na tym, że nie jest hipokrytą?
Tworząc park kulturowy, samorząd może wprowadzać zakazy i ograniczenia, m.in. w działalności usługowej. A ponieważ hałas godzi w krajobraz kulturowy, to na terenie parku można ustalić limit godzin funkcjonowania ogródków gastronomicznych.