Rządowy projekt nowelizacji ustawy o sporcie, obejmujący m.in. wprowadzenie szczególnej ochrony prawnej dla sędziów sportowych, przeszedł całą ścieżkę legislacyjną i czeka na podpis prezydenta. W przypadku braku weta nowe przepisy wejdą w życie po upływie 14 dni od ich ogłoszenia.
Impulsem do podjęcia prac nad zmianami były liczne przypadki agresji, zarówno fizycznej, jak i słownej, kierowanej wobec sędziów sportowych przez zawodników, członków sztabów szkoleniowych oraz kibiców. Uzasadnienie projektu wprost wskazuje, że dotychczasowy poziom ich ochrony został uznany za niewystarczający, w szczególności w kontekście masowego charakteru imprez sportowych oraz rosnącej liczby incydentów naruszeń ich nietykalności i godności. Do zdarzeń takich dochodziło na różnych poziomach rozgrywkowych, zarówno w sporcie profesjonalnym, jak i amatorskim oraz półamatorskim.
Zjawisko to zaczęło przekładać się nie tylko na bezpieczeństwo osób prowadzących zawody, lecz także na funkcjonowanie całego systemu współzawodnictwa sportowego, w tym na spadek zainteresowania podejmowaniem funkcji sędziego w niektórych dyscyplinach. Odpowiedzią ustawodawcy na te problemy ma być objęcie sędziów sportowych, w określonym zakresie, ochroną przewidzianą dla funkcjonariuszy publicznych, a tym samym zaostrzenie konsekwencji karnych za naruszenie ich nietykalności, znieważenie czy stosowanie wobec nich przemocy.
Warto odnotować, że impuls legislacyjny miał również charakter oddolny – w poprzedniej kadencji parlamentu złożono petycję dotyczącą wzmocnienia ochrony tych osób.
W zamierzeniu projektodawcy zaostrzenie odpowiedzialności karnej ma mieć przede wszystkim charakter prewencyjny i prowadzić do ograniczenia liczby incydentów naruszeń wobec sędziów sportowych. Pytanie pozostaje jednak aktualne: czy problem, który w dużej mierze ma charakter organizacyjny i kulturowy, rzeczywiście może zostać rozwiązany za pomocą prawa karnego.
Czytaj więcej
Sprawa siatkarza Mikołaja Sawickiego może stać się impulsem do szerszej refleksji nad właściwą równowagą pomiędzy skutecznością walki ze stosowanie...
Na czym polegają nowe regulacje dotyczące sędziów sportowych?
Nowelizacja wprowadza do ustawy o sporcie art. 38a, zgodnie z którym sędzia sportowy, pełniący funkcje sędziowskie w ramach współzawodnictwa sportowego organizowanego przez określone podmioty, korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariusza publicznego na zasadach określonych w ustawie z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny. Efekt?
W praktyce oznacza to, że ustawodawca zdecydował się objąć tę grupę szczególną ochroną prawnokarną, dotychczas zastrzeżoną dla funkcjonariuszy publicznych. Przysługuje ona sędziemu w związku z wykonywaniem zadań związanych z prowadzeniem współzawodnictwa organizowanego przez uprawnione podmioty, w szczególności związki sportowe, polskie związki sportowe oraz właściwe międzynarodowe federacje sportowe.
Istotne jest jednak, że nowelizacja nie nadaje im statusu funkcjonariusza publicznego. Konstrukcja przyjęta przez ustawodawcę polega na „rozciągnięciu” ochrony przewidzianej w kodeksie karnym bez jednoczesnego włączenia sędziów sportowych do katalogu podmiotów wskazanych w art. 115 § 13 k.k. Co to oznacza?
W konsekwencji mamy do czynienia z rozwiązaniem pośrednim, w którym sędzia sportowy nie staje się funkcjonariuszem publicznym, lecz korzysta z ochrony właściwej dla tej kategorii podmiotów w zakresie określonym przepisami prawa karnego. Rozwiązanie to pozwala ustawodawcy rozszerzyć ochronę prawnokarną bez ingerencji w systemową definicję funkcjonariusza publicznego oraz bez konsekwencji w innych gałęziach prawa, w szczególności w zakresie odpowiedzialności funkcjonariuszy.
Potwierdza to również opinia Biura Legislacyjnego Senatu do omawianej nowelizacji. Wskazano w niej, że przedmiotem tej szczególnej ochrony ma być m.in. nietykalność cielesna sędziów, ich życie i zdrowie, godność osobista, a także prawidłowość prowadzonych przez nich czynności oraz szacunek dla realizowanych przez nich zadań.
Wzmocnienie ochrony prawnokarnej sędziów sportowych
W praktyce oznacza to istotne wzmocnienie ochrony prawnokarnej sędziów sportowych. Nowy przepis ustawy o sporcie nie wskazuje jednak konkretnych typów czynów zabronionych, lecz odsyła do całego reżimu ochrony przewidzianego dla funkcjonariuszy publicznych na gruncie kodeksu karnego. Analiza tych regulacji prowadzi do wniosku, że przede wszystkim zastosowanie znajdą przepisy dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej (art. 222 k.k.), czynnej napaści (art. 223 k.k.) oraz znieważenia (art. 226 k.k.) sędziego wykonującego zadania związane z prowadzeniem współzawodnictwa sportowego.
Kwalifikacja tych zachowań na podstawie przepisów właściwych dla funkcjonariuszy publicznych wiąże się z wyższym zagrożeniem karą. Zakres tej ochrony nie ogranicza się jednak wyłącznie do wskazanych przypadków. W określonych sytuacjach zastosowanie może znaleźć również art. 224 k.k., penalizujący zmuszanie funkcjonariusza publicznego do określonego działania, co w realiach sportowych może obejmować np. nieuprawnione próby wywierania presji na sędziego w celu wpłynięcia na jego decyzje w trakcie zawodów.
Uzasadnienie projektu wskazuje, że przedmiotem ochrony ma być nie tylko fizyczna integralność tych osób, lecz również prawidłowość wykonywanych przez nich czynności, co dodatkowo wzmacnia publicznoprawny charakter tej regulacji. Włączenie sędziów sportowych do zakresu tych przepisów oznacza objęcie ich ochroną właściwą dla relacji publicznoprawnych, mimo że ich działalność co do zasady ma charakter pozapaństwowy.
Co więcej, zgodnie z uzasadnieniem ochrona ta ma się rozciągać nie tylko na sam moment prowadzenia zawodów, lecz również na inne czynności pozostające w funkcjonalnym związku z tym współzawodnictwem, w szczególności dojazd sędziego na miejsce wydarzenia, powrót po jego zakończeniu czy sporządzenie dokumentacji po zawodach.
Czytaj więcej
CAS podtrzymał decyzję o wykluczeniu ukraińskiego skeletonisty Władysława Heraskewycza z zimowych igrzysk Mediolan-Cortina d'Ampezzo. Od strony mo...
Ściganie z urzędu
Istotną zmianą jest również sposób ścigania tych czynów. W wielu przypadkach, które dotychczas wymagały inicjatywy pokrzywdzonego w postaci prywatnego aktu oskarżenia (w szczególności w sprawach o znieważenie czy naruszenie nietykalności cielesnej), postępowanie będzie wszczynane z urzędu, co oznacza przejście z trybu prywatnoskargowego do publicznoskargowego. Tym samym ciężar dochodzenia odpowiedzialności zostaje przeniesiony z pokrzywdzonego sędziego sportowego na organy ścigania, co ma zwiększyć realną skuteczność ochrony.
Zakres stosowania nowych regulacji prawa sportowego
W uzasadnieniu projektu wskazano, że zakres zastosowania regulacji ma być racjonalnie ograniczony, jednak analiza przepisów prowadzi do wniosku, że obejmuje on szeroką kategorię współzawodnictwa sportowego. Szczególna ochrona prawna ma dotyczyć sędziów prowadzących zawody organizowane przez związki sportowe, polskie związki sportowe, a także przez międzynarodowe federacje sportowe działające w sporcie olimpijskim lub paralimpijskim, inne federacje uznane przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOL) albo ujęte w wykazie, o którym mowa w art. 11 ust. 2a ustawy o sporcie, jak również europejskie federacje sportowe będące ich członkami.
W praktyce oznacza to, że regulacje obejmą nie tylko sport profesjonalny i olimpijski, lecz także znaczną część sportu amatorskiego i półamatorskiego, o ile współzawodnictwo prowadzone jest w ramach struktur związkowych.
Znaczenie tego rozwiązania wynika z konstrukcji systemu sportu w Polsce. Ustawa o sporcie dopuszcza bowiem funkcjonowanie zorganizowanego współzawodnictwa również w dyscyplinach, które nie są objęte strukturami federacji uznawanych przez MKOL. W takich przypadkach możliwe jest utworzenie polskiego związku sportowego pod warunkiem przynależności do odpowiedniej federacji międzynarodowej, w tym także takiej ujętej w wykazie prowadzonym przez ministra właściwego do spraw kultury fizycznej. Obejmuje on federacje działające w sportach poza systemem olimpijskim i pełni funkcję „uzupełniającą” wobec klasycznych struktur międzynarodowych.
Przyjęta konstrukcja regulacji celowo unika ustawowego definiowania pojęcia sędziego sportowego. Odejście od kazuistycznego określania tego rodzaju pojęć stanowi jedno z założeń ustawy o sporcie, dlatego podejmowanie próby jego doprecyzowania na poziomie ustawowym należałoby uznać za niecelowe. Jednocześnie brak definicji legalnej powoduje, że dla ustalenia zakresu zastosowania analizowanej regulacji kluczowe znaczenie ma nie tyle status formalny danej osoby, ile funkcjonalny związek wykonywanych przez nią czynności z prowadzeniem współzawodnictwa sportowego w ramach struktur wskazanych w ustawie. W konsekwencji każdorazowo konieczna będzie ocena, czy dana osoba rzeczywiście pełni funkcję sędziego sportowego oraz czy działa w okolicznościach objętych zakresem ochrony.
Zatem będzie ona przysługiwała sędziom wykonującym swoje zadania, co do zasady, gdy zawody odbywają się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, niezależnie od poziomu rozgrywkowego oraz od tego, czy mają one charakter krajowy, czy międzynarodowy.
Ochrona ta może znaleźć zastosowanie także w odniesieniu do wydarzeń rozgrywanych za granicą, o ile pozostają one pod auspicjami właściwych organizacji sportowych. W takim przypadku zastosowanie polskiej ustawy karnej uzależnione jest jednak od spełnienia przesłanek przewidzianych w kodeksie karnym, w szczególności od tego, czy sprawcą czynu jest obywatel polski oraz czy dany czyn stanowi przestępstwo również według prawa państwa, na którego terytorium został popełniony.
Granica zastosowania regulacji przebiega jednak wyraźnie poza strukturami związkowymi. Szczególną ochroną nie będą objęci sędziowie prowadzący zawody organizowane przez podmioty prywatne poza systemem sportu zinstytucjonalizowanego, przykładowo w ramach komercyjnych lig amatorskich, turniejów czy wydarzeń o charakterze komercyjnym, rekreacyjnym lub charytatywnym, jeśli nie są one organizowane przez związki sportowe.
W konsekwencji omawiane przepisy obejmą zdecydowaną większość zorganizowanego współzawodnictwa sportowego, pozostawiając poza swoim zakresem jedynie aktywność o charakterze niezinstytucjonalizowanym.
Czytaj więcej
Prawo wizowe i sankcyjne nie służy uczciwej rywalizacji zawodniczej ani grze fair play, lecz stoi na straży prerogatyw suwerennego państwa i porząd...
Równoległość odpowiedzialności a koordynacja systemów
Procedowana zmiana stanowi próbę szerszego przeniesienia do świata sportu mechanizmów ochrony charakterystycznych dla prawa publicznego. Dotychczas bowiem ochrona sędziów opierała się przede wszystkim na regulacjach dyscyplinarnych właściwych dla poszczególnych związków sportowych oraz ogólnych przepisach prawa karnego. Nowelizacja zmienia tę optykę, włączając tę grupę, przynajmniej w określonym zakresie, do systemu szczególnej ochrony właściwej dla funkcjonariuszy publicznych.
Należy mieć na uwadze, że osoby podlegające odpowiedzialności związkowej w danej dyscyplinie sportu, a więc zdecydowana większość uczestników współzawodnictwa, w dalszym ciągu będą podlegać odpowiedzialności dyscyplinarnej. Wprowadzenie szczególnej ochrony prawnokarnej sędziów sportowych nie eliminuje bowiem ani nie ogranicza funkcjonowania systemów dyscyplinarnych właściwych dla poszczególnych związków sportowych.
Odpowiedzialność dyscyplinarna ma przy tym charakter autonomiczny względem innych reżimów. Ten sam czyn może stanowić podstawę odpowiedzialności karnej, administracyjnej czy cywilnej, niezależnie od dyscyplinarnej. Co do zasady wystąpienie jednej z nich nie wyłącza pozostałych. W konsekwencji możliwe jest równoległe prowadzenie kilku postępowań dotyczących tego samego zdarzenia.
W doktrynie wskazuje się, że odpowiedzialność dyscyplinarna ma szerszy zakres podmiotowy niż karna, a jednocześnie nie podlega wprost zasadzie ne bis in idem. Sporne pozostaje, czy i w jakim zakresie może ona znajdować zastosowanie w postępowaniach dyscyplinarnych, jednak przeważa pogląd o ich odrębności względem klasycznych reżimów odpowiedzialności publicznoprawnej.
Kary dyscyplinarne oddziałują wyłącznie na relację pomiędzy obwinionym a organizacją sportową i nie wywołują skutków w sferze prawa karnego. Osoba ukarana w tym reżimie pozostaje zatem niekarana w rozumieniu prawa karnego, a samo orzeczenie kary dyscyplinarnej nie przesądza ani o odpowiedzialności karnej, ani o jej braku.
Zasada równoległości postępowań została wprost potwierdzona w ustawie o sporcie. Zgodnie z art. 45b ust. 4 u.s. prowadzenie postępowania karnego, administracyjnego lub cywilnego przeciwko obwinionemu nie wyklucza prowadzenia postępowania dyscyplinarnego o ten sam czyn.
Nowelizacja wzmacniająca ochronę sędziów sportowych powoduje jednak, że w praktyce znacznie częściej obok postępowania dyscyplinarnego pojawi się postępowanie karne prowadzone przez organy państwowe. Oznacza to przejście od modelu, w którym reakcja na naruszenia miała charakter głównie wewnątrzzwiązkowy, do schematu równoległego funkcjonowania dwóch porządków: sportowego i państwowego.
W tym kontekście zasadniczym wyzwaniem nie wydaje się sama penalizacja zachowań wobec sędziów sportowych, lecz zapewnienie właściwej koordynacji pomiędzy tymi systemami. Ryzykiem jest bowiem nie tylko dublowanie postępowań, ale także wydłużenie czasu ich trwania, rozbieżność ustaleń faktycznych oraz potencjalny chaos kompetencyjny.
W praktyce znaczenia nabierać będzie także kwestia relacji pomiędzy postępowaniami, w tym możliwość zawieszania postępowań dyscyplinarnych do czasu rozstrzygnięcia sprawy karnej. To właśnie na poziomie stosowania prawa rozstrzygnie się, czy nowelizacja rzeczywiście poprawi ochronę sędziów sportowych, czy też doprowadzi do zwiększenia złożoności i ciężaru proceduralnego spraw sportowych.
Asymetria ochrony a zakres odpowiedzialności
Projektowana regulacja wywołuje również istotne skutki na poziomie systemowym. Nowelizacja ustawy o sporcie posługuje się konstrukcją „korzystania z ochrony przewidzianej dla funkcjonariusza publicznego”, a nie włączenia sędziego sportowego do katalogu podmiotów wymienionych w kodeksie karnym. Oznacza to, że mamy do czynienia z rozszerzeniem ochrony, ale nie z pełnym zrównaniem statusu prawnego.
Konsekwencją takiego rozwiązania jest wyraźna asymetria regulacyjna. Sędzia sportowy zostaje objęty wzmocnioną ochroną prawnokarną – jego nietykalność cielesna, życie i zdrowie, cześć oraz prawidłowość wykonywania czynności sędziowskich w trakcie prowadzenia zawodów podlegają ochronie analogicznej do tej, która przysługuje funkcjonariuszom publicznym. Jednocześnie jednak nie ponosi on odpowiedzialności karnej właściwej dla tej kategorii podmiotów.
W szczególności do sędziów sportowych nie znajdzie zastosowania art. 231 k.k., penalizujący przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego. Odpowiedzialność ta ma bowiem charakter szczególny i jest ściśle powiązana ze statusem funkcjonariusza publicznego, którego sędzia sportowy nie uzyskuje.
W praktyce oznacza to, że ustawodawca zdecydował się na model, w którym korzysta on z ochrony właściwej dla organów państwa, nie będąc jednocześnie objętym reżimem odpowiedzialności adekwatnym dla władzy publicznej. To zatem regulacja o charakterze asymetrycznym.
Taki kierunek legislacyjny można uzasadniać potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa i niezależności osób prowadzących współzawodnictwo sportowe. Nie zmienia to jednak faktu, że rozwiązanie to odrywa ochronę prawnokarną od klasycznego uzasadnienia, jakim jest wykonywanie władztwa publicznego. W konsekwencji może to rodzić pytania o systemowe granice dalszego rozszerzania tej szczególnej ochrony na podmioty, które go nie wykonują.
Warto jednak podkreślić, że brak statusu funkcjonariusza publicznego i wynikające z niego wyłączenie odpowiedzialności z art. 231 k.k. nie oznacza całkowitego immunitetu sędziego sportowego w sferze prawa karnego. Choć sędzia nie odpowie za nadużycie funkcji publicznej, w dalszym ciągu podlega on rygorystycznym przepisom karnym zawartym w samej ustawie o sporcie. Mowa tu przede wszystkim o art. 46 u.s., który penalizuje przyjmowanie korzyści majątkowych lub osobistych w zamian za nieuczciwe zachowanie mogące mieć wpływ na wynik zawodów. Tym samym ustawodawca utrzymuje model, w którym sędzia sportowy pozostaje podmiotem odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciwko uczciwości współzawodnictwa, mimo że jego status na gruncie kodeksu karnego jest uprzywilejowany pod kątem ochrony.
Należy w tym miejscu odnotować, że ustawa nie wzbudziła zasadniczych zastrzeżeń legislacyjnych na etapie prac senackich, co może świadczyć o akceptacji przyjętego kierunku zmian na poziomie techniki legislacyjnej.
Czytaj więcej
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek powiedział w piątek, że śledczy zajmujący się aferą Zondacrypto będą badać wątek fin...
Co dalej?
Czas pokaże, czy przyznanie sędziom sportowym ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych na zasadach określonych w kodeksie karnym rzeczywiście przyczyni się do systemowego ograniczenia zjawiska agresji wobec osób prowadzących zawody sportowe.
Nie ulega wątpliwości, że ustawodawca trafnie zdiagnozował problem. Granica między dopuszczalną krytyką sportową a podważaniem autorytetu sędziego jest dziś systemowo rozmyta, a eskalacja zachowań agresywnych stanowi realne zagrożenie dla prawidłowego funkcjonowania współzawodnictwa.
Projektowana zmiana stanowi krok w dobrym kierunku, jednak nie może być postrzegana jako rozwiązanie samodzielne. Wzmocnienie ochrony prawnokarnej nie zastąpi bowiem działań systemowych: edukacyjnych, organizacyjnych oraz dyscyplinarnych, które powinny obejmować zarówno uczestników zawodów, jak i samo środowisko sędziowskie.
W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że nowelizacja nie osiągnie zakładanego efektu odstraszającego, a jej praktycznym skutkiem będzie przede wszystkim zwiększenie liczby postępowań karnych w sporcie. To zaś prowadziłoby raczej do przeniesienia problemu z boiska na grunt postępowań karnych przed organami państwa niż do jego rzeczywistego rozwiązania.
Autor jest doktorem nauk prawnych, adwokatem specjalizującym się w prawie sportowym