Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi, 28 kwietnia odzyskał wolność po 1860 dniach spędzonych w białoruskim więzieniu. Uwolnienie Poczobuta było elementem wymiany w formule 5 na 5, przy czym trzy osoby zostały uwolnione przez stronę polską. W zamian za uwolnienie Poczobuta wolność odzyskał m.in. rosyjski archeolog, Aleksandr Butiagin, który po zatrzymaniu w Polsce miał zostać wydany Ukrainie, gdzie mógł odpowiedzieć za prowadzenie nielegalnych prac na okupowanym Krymie (za dokonane tam zniszczenia groziło mu do 5 lat więzienia).

Władysław Kosiniak-Kamysz o uwolnieniu Andrzeja Poczobuta: Sprawa nie zaczęła się wczoraj

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że w „globalnym procesie”, który doprowadził do uwolnienia Poczobuta, kluczową rolę odegrały USA. Dodał jednak, że „gdyby nie te aktywa, które posiadaliśmy i możliwości, które mieliśmy” oraz gdyby nie „solidarność i sojusznicze działania również we wcześniejszych sprawach dotyczących relacji amerykańsko-białoruskich” do uwolnienia Poczobuta nie doszłoby.

Czytaj więcej

Rosyjski szpieg torpeduje proces w Polsce

– Ta sprawa nie zaczyna się wczoraj – zaznaczył. – Najpierw Polska pokazała, że potrafi być prawdziwym sojusznikiem, a teraz to, o co się dopominała, zostało dopełnione – dodał Kosiniak-Kamysz. – Naszych obywateli Polska nie zostawia samych. Zawsze o nich walczy – mówił też. 

Na uwagę, że Polska wcześniej uwolniła rosyjskiego szpiega Pawła Rubcowa w ramach największej od czasu zimnej wojny amerykańsko-rosyjskiej wymiany więźniów, w czasie której wolność odzyskali m.in. Evan Gershkovich, zatrzymany w Rosji dziennikarz „The Wall Street Journal” i Paul Whelan, były żołnierz piechoty morskiej USA, odsiadujący wieloletni wyrok za szpiegostwo w rosyjskim więzieniu, Kosiniak-Kamysz odparł: – Bez tamtych decyzji, bez decyzji kilkanaście miesięcy temu, nie byłoby odbicia Andrzeja Poczobuta.

Uwolnienie Andrzeja Poczobuta. Władysław Kosiniak-Kamysz wskazuje na znaczenie kontaktów Donalda Tuska z Maią Sandu

Wicepremier mówił też, że bez kontaktów Donalda Tuska z prezydent Mołdawii Maią Sandu i bez decyzji Mołdawii i Rumunii wymiana też byłaby niemożliwa. Strona rosyjska ujawniła m.in., że wolność odzyskała żona jednego z rosyjskich żołnierzy pełniących służbę w Naddniestrzu, separatystycznej republice na terenie Mołdawii. 

A czy uwolnienie Poczobuta może być zapowiedzią resetu w relacjach z Łukaszenką? – Zbyt wiele nie oczekuję, na pewno to, co się udało, to (że) zatrzymaliśmy migracje na granicy polsko-białoruskiej. Od 1 stycznia do dzisiaj nikt nie przekroczył nielegalnie granicy polsko-białoruskiej – odparł Kosiniak-Kamysz. 

Czytaj więcej

Donald Tusk traci cierpliwość do Donalda Trumpa. Ale alternatywy nie ma

Władysław Kosiniak-Kamysz: Rosja wspina się coraz wyżej na drabinie eskalacyjnej

Wicepremiera i ministra obrony pytano też o słowa Donalda Tuska, który w „Financial Times” mówił, że nawet w perspektywie miesięcy może dojść do agresji Rosji przeciwko któremuś państwu NATO. 

– Rosja na drabinie eskalacyjnej wspina się coraz wyżej. Świadczą o tym konkretne przykłady z ostatnich miesięcy. Coraz częściej naruszana przestrzeń powietrzna państw Sojuszu, prowokacje nad Bałtykiem, zakłócenia GPS, akcje sabotażu z ubiegłego roku, podpalenia w różnych państwach, akcje dywersyjne, dronowe. To wszystko pokazuje, że Rosja (...) zmierza w stronę daleko idącej agresji – odparł.

– Niestety postępuje to w tym kierunku, że agresywna polityka Rosji, prowokacje i przekraczanie kolejnych granic będzie postępować. Nie wiem, czy dzisiaj na wschodniej flance NATO jest jakiekolwiek państwo, które mogłoby powiedzieć, że jest w stanie pokoju. My nie jesteśmy w stanie pokoju. Nie jesteśmy w stanie wojny. Jesteśmy w stanie między pokojem a wojną (...). To zagrożenie jest realne – dodał.