– Premier Donald Tusk zaprasza wszystkich koalicjantów na wspólne listy, ale zaprasza, nikogo nie zmusza. To jest oferta – mówił w kwietniu na antenie Polskiego Radia wiceminister funduszy i polityki regionalnej, były prezydent Sopotu i polityk KO, Jacek Karnowski. Z kolei sam Tusk przedstawiając w tym samym miesiącu dziesiątkę polityków KO odpowiedzialnych za przygotowania do wyborów w 2027 r., mówił, iż jego partia „będzie zawsze otwarta na każdą propozycję współpracy, także w wyborach, z demokratycznymi partnerami”.

KO nie wyklucza współpracy z koalicjantami przed wyborami w w 2027 roku

– Nie będziemy nikogo do niczego namawiać, to będzie musiał być wybór umysłu i serca – zaznaczył Tusk. – Ja i cała Koalicja Obywatelska będziemy otwarci do ostatniego dnia na każdą propozycję, każdy pomysł, każdą formę współpracy, która pomoże nam zatrzymać zło, które czai się za naszą granicą. Zło, które czai się niemalże w każdym kraju Europy i świata – mówił też.

Jak pisał w „Rzeczpospolitej” Michał Kolanko , do wystartowania na wspólnej liście z KO mniejszych koalicjantów może skłonić narracja wskazująca, że zwycięstwo prawicy mogłoby stworzyć ryzyko polexitu. Takie sugestie pojawiły się po tym, jak prezydent Karol Nawrocki zawetował w marcu ustawę implementującą w Polsce unijny program SAFE. 

Prawdopodobnie ze wspólnej listy z KO do wyborów pójdą politycy tworzący dziś sejmowy klub Centrum, czyli grupa, która opuściła Polskę 2050 w związku ze sprzeciwem wobec polityki obecnej przewodniczącej tego ugrupowania, Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. KO ma też kusić perspektywą wspólnej listy PSL – ludowcy w sondażach nie przekraczają progu wyborczego, ale zapowiadają, że w wyborach wystartują z własnej listy. 

Presja na wystawienie wspólnej listy przez partie tworzące dziś koalicję rządzącą była wywierana przez KO również przed wyborami w 2023 roku. Wówczas Donald Tusk przekonywał, że takie rozwiązanie gwarantowałoby wyborczy sukces. Ostatecznie w 2023 roku ówczesna opozycja poszła do wyborów w trzech blokach – KO wystartowała z własnej listy, PSL i Polska 2050 stworzyły koalicję pod nazwą Trzecia Droga (rozpadła się po wyborach prezydenckich w 2025 roku), a Nowa Lewica walczyła o głosy, startując ze wspólnej listy z Razem (po wyborach Razem nie weszło do rządu, a w 2024 roku przeszło do opozycji tworząc w Sejmie własne koło).

Wyniki wyborów z 15 października 2023 roku

Prawo i Sprawiedliwość (PiS) – 35,38 proc. (194 mandaty) 

Koalicja Obywatelska (KO) – 30,70 proc. (157 mandatów) 

Trzecia Droga (Polska 2050 i PSL) – 14,4 proc. (65 mandatów) 

Nowa Lewica – 8,61 proc. (26 mandatów) 

Konfederacja – 7,16 proc. (18 mandatów) 

Bezpartyjni Samorządowcy – 1,86 proc. (poniżej progu) 

Polska Jest Jedna – 1,73 proc. (poniżej progu)

Suma poparcia w wyborach dla partii tworzących obecnie koalicję rządzącą wyniosła w 2023 roku 53,71 proc. Przełożyło się to wówczas na 248 mandatów.

Sondaż: 51 proc. osób w wieku 35-49 lat nie zagłosowałoby na wspólną listę koalicji rządzącej

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy o to, czy gdyby partie koalicji rządzącej (KO, PSL, Polska 2050, Nowa Lewica) wystawiły w wyborach wspólną listę wyborczą, rozważyliby głosowanie na nią.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

„Tak” odpowiedziało 39,8 proc. badanych. 

Odpowiedzi „nie” udzieliło 42,8 proc. respondentów.

17,4 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie. 

– Głosowania na wspólną listę częściej nie biorą pod uwagę mężczyźni (46 proc.) niż kobiety (40 proc.). Takie zdanie podziela co drugi badany w wieku od 35 do 49 lat (51 proc.) i niemal tyle samo osób (50 proc.) posiadających wykształcenie zasadnicze zawodowe. Częściej niż pozostali oddanie głosu na wspólną listę obecnie rządzącej koalicji odrzucają respondenci, których dochód przekracza 7000 zł netto (51 proc.) oraz z miast liczących od 20 tys. do 99 tys. mieszkańców (46 proc.) – komentuje wyniki badania Justyna Sobczak, senior project manager w SW Research.

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 9-10 czerwca 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.