Posłowie chcieli wiedzieć, ile postępowań przeciwko lekarzom wszczynają organy odpowiedzialności zawodowej, ile kończy się karą, ile umorzeniem, a ile przedawnieniem. Pytali również o czas trwania postępowań, odwołania pacjentów i lekarzy oraz przypadki, w których sądy powszechne dochodziły do innych wniosków niż sądy lekarskie. Zamiast pełnej statystyki usłyszeli jednak przede wszystkim informacje o przepisach i ogólnych problemach systemu. W dodatku na posiedzeniu Komisji Zdrowia nie pojawili się Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej (NROZ) ani przedstawiciel Naczelnego Sądu Lekarskiego (NSL). Nie było również prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej (NIL), a Izbę reprezentował sekretarz Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL).
To właśnie nieobecność osób odpowiedzialnych za prowadzenie postępowań i orzecznictwo była jednym z powodów, dla których posłowie uznali, że dyskusję trzeba kontynuować. – Brak osoby odpowiedzialnej za to orzecznictwo w ramach Izby jest rzeczą po prostu skandaliczną. Jest to ignorowanie Komisji Zdrowia – mówił Patryk Wicher z PiS, który złożył wniosek o odroczenie posiedzenia. Został on poparty przez całą Komisję, która zajmie się sprawą ponownie we wrześniu. Rząd i samorząd lekarski mają przygotować odpowiedzi na pytania, które padły podczas posiedzenia.
Odpowiedzialność zawodowa lekarzy. Posłowie nie otrzymali najważniejszych danych
Jednym z głównych zarzutów parlamentarzystów było to, że przedstawiona informacja nie pozwalała ocenić, czy system odpowiedzialności zawodowej lekarzy rzeczywiście działa skutecznie. Ministerstwo Zdrowia przedstawiło przede wszystkim informacje dotyczące podstaw prawnych odpowiedzialności zawodowej, kompetencji samorządu lekarskiego i uprawnień ministra zdrowia. Katarzyna Kęcka, wiceminister zdrowia, wskazywała, że samorząd jest niezależny w wykonywaniu swoich zadań, a możliwości działania ministra są ograniczone. Zgodnie z ustawą o izbach lekarskich może on m.in. wnieść kasację od prawomocnego orzeczenia NSL, kończącego postępowanie w sprawie odpowiedzialności zawodowej lekarza.
Czytaj więcej
Złożenie wniosku do Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych nie może być powodem odmowy leczenia - głosi najnowsze stanowisko rzecznika praw pa...
Kęcka podała również dane dotyczące liczby rozstrzygnięć. Z publikowanych przez samorząd sprawozdań wynika, że Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej wydał 877 orzeczeń i postanowień w 2023 r., 937 w 2024 r. i 1102 w 2025 r. NSL wydał natomiast 319 orzeczeń i postanowień w 2023 r. oraz 378 w 2024 r. Posłowie chcieli jednak wiedzieć znacznie więcej. Pytali, ile z tych postępowań zakończyło się ukaraniem lekarza, ile umorzeniem, a ile przedawnieniem. Interesowało ich również, jak długo trwają postępowania i jaki jest odsetek spraw kończących się korzystnie dla pacjentów. – To jest taki opis obowiązujących przepisów, a nie rzetelna ocena funkcjonowania systemu – oceniła posłanka PiS Józefa Szczurek-Żelazko.
Skargi pacjentów na lekarzy. Tylko 13 proc. kończyło się wnioskiem o ukaranie
Najwięcej konkretnych danych dotyczących działania systemu przedstawili przedstawiciele Biura Rzecznika Praw Pacjenta (BRPP). Wynika z nich, że w analizowanym okresie średnio 13 proc. skarg pacjentów kończyło się wnioskiem o ukaranie lekarza. W poszczególnych izbach lekarskich różnice były jednak bardzo duże. W Gorzowie Wielkopolskim na 147 skarg skierowano jeden wniosek o ukaranie, czyli 0,7 proc. W Kielcach było to 9 wniosków na 353 skargi, czyli 2,5 proc., a w Szczecinie 21 na 559 skarg, czyli 3,8 proc. W Krakowie odsetek wynosił około 25 proc., a w Opolu 19 proc.
RPP zwracał również uwagę na liczbę najsurowszych kar. W analizowanym okresie samorząd lekarski orzekł pięć kar pozbawienia prawa wykonywania zawodu i jedną karę zawieszenia prawa wykonywania zawodu. Dla porównania samorząd radcowski orzekł 46 kar pozbawienia prawa wykonywania zawodu i 101 kar zawieszenia.
Dane dotyczące odwołań również pokazują różnicę między sytuacją pacjentów i lekarzy. Do Naczelnego Sądu Lekarskiego trafiło 150 odwołań pacjentów, z czego 39 zakończyło się dla nich korzystnie. Lekarze złożyli 386 odwołań, a 200 z nich zakończyło się korzystnie dla odwołujących.
Odpowiedzialność lekarzy a przewlekłość postępowań. RPP wskazuje na problem
Przedstawiciele BRPP wskazywali, że pacjenci skarżą się na przewlekłość postępowań, ich przedawnianie oraz niewielki wpływ pokrzywdzonych na przebieg sprawy. Problemem ma być również brak zaufania do bezstronności i transparentności postępowań.
Czytaj więcej
Naczelna Izba Lekarska rozpoczęła postępowanie ws. Dawida Kacprzyka, a do sądu lekarskiego ma trafić wniosek o zawieszeniu mu prawa wykonywania zaw...
RPP przekazał organom odpowiedzialności zawodowej ponad 200 spraw w tym zakresie. W samym 2025 r. było ich 66. Jak poinformował Robert Bryzek, dyrektor Departamentu Świadczeń Kompensacyjnych w BRPP, w około 60 sprawach z 2025 i 2026 r. Rzecznik nie otrzymał informacji zwrotnej, czy organy samorządu lekarskiego podjęły postępowanie.
Podobne pytania pojawiły się w związku z działalnością receptomatów. RPP przekazał organom odpowiedzialności zawodowej 28 zawiadomień dotyczących lekarzy. W blisko 10 przypadkach nie miał informacji, czy sprawą zajęły się organy samorządu.
Posłowie chcieli również wiedzieć, ile razy dochodziło do sytuacji, w których sąd powszechny uznał lekarza za winnego, mimo że wcześniej postępowanie przed organami samorządu lekarskiego zostało umorzone.
Naczelna Izba Lekarska odpowiada: problemem są procedury i przedawnienie
Sekretarz NRL, Piotr Artur Winciunas, wskazywał, że na sprawność systemu wpływają m.in. wymogi procedury karnej, problemy kadrowe oraz przewlekłość postępowań. Wśród proponowanych przez NIL zmian znalazły się m.in. etatyzacja rzeczników odpowiedzialności zawodowej i sędziów sądów lekarskich oraz wydłużenie okresu przedawnienia z pięciu do ośmiu lat. Samorząd chce także zmniejszenia składów orzekających Naczelnego Sądu Lekarskiego oraz stworzenia jawnego rejestru ukaranych lekarzy i lekarzy dentystów.
Jak przekazał były Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej, Grzegorz Wrona, samorząd ma przygotowanych ponad 80 propozycji zmian w ustawie o izbach lekarskich i jest gotowy przedstawić je ustawodawcy.
Czytaj więcej
Trzech lekarzy, którzy w 2021 r. w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie zajmowali się 30-letnią ciężarną Izabelą zostało prawomocnie skazanych na karę b...
Przedstawiciele NIL zwracali również uwagę na problem uchylania orzeczeń sądów lekarskich z przyczyn proceduralnych. Winciunas mówił, że zdarzają się przypadki, w których lekarz zostaje prawomocnie ukarany zawieszeniem prawa wykonywania zawodu, ale po wniesieniu kasacji orzeczenie zostaje uchylone.
Czy system odpowiedzialności zawodowej lekarzy działa skutecznie?
To właśnie na to pytanie posłowie chcieli uzyskać odpowiedź podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Zdrowia. Wskazywali, że sama liczba prowadzonych postępowań nie wystarczy, aby ocenić skuteczność działania systemu. Potrzebne są dane pokazujące, ile spraw kończy się ukaraniem lekarza, ile przedawnieniem lub umorzeniem, jak długo trwają postępowania oraz jak często decyzje organów samorządu są kwestionowane w dalszym toku postępowania.
Posłowie pytali również o relację między odpowiedzialnością zawodową a odpowiedzialnością karną, przypadki lekarzy wielokrotnie popełniających podobne błędy oraz mechanizmy nadzoru nad osobami, które mogą stanowić zagrożenie dla pacjentów.
W dyskusji pojawił się także temat Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych. Dyrektorzy z BRPP poinformowali, że od rozpoczęcia jego funkcjonowania wpłynęło ponad 5,5 tys. wniosków, a pacjentom wypłacono już ponad 61 mln zł. Wydano ponad 1300 pozytywnych decyzji przyznających świadczenia kompensacyjne. Około 47 proc. rozstrzygnięć zapadało na korzyść pacjentów, a świadczenie otrzymywało około 25 proc. wnioskodawców po uwzględnieniu spraw odrzuconych z przyczyn formalnych i innych umorzeń.
Ostatecznie Komisja nie zakończyła jednak dyskusji. Z powodu braku kluczowych przedstawicieli NIL oraz braku szczegółowych informacji, których domagali się posłowie, dyskusja na ten temat ma wrócić we wrześniu. Wtedy parlamentarzyści oczekują już konkretnych danych i odpowiedzi na pytanie, czy system odpowiedzialności zawodowej lekarzy faktycznie chroni pacjentów, a jeśli nie – w którym miejscu zawodzi.