- Uwolnienie Andrzeja Poczobuta, pisarza, bojownika o prawa człowieka i o wolność Białorusinów to długa, skomplikowana i momentami wręcz sensacyjna historia – mówił premier. – Podejmowaliśmy wielokrotnie próby przekonania władz Białorusi, aby uwolniły Andrzeja Poczobuta, a w razie potrzeby doszło do jakiejś wymiany, aby Andrzej Poczobut mógł się znaleźć na wolności – mówił premier. 

– Bardzo trudno było liczyć na rzetelność i solidność ze strony białoruskiej. Wystarczy wspomnieć, że przy jednej z ostatnich prób doprowadzenia do wymiany, w ostatniej chwili, 24 godziny przed wymianą, Białorusini zmienili zdanie – opowiadał premier Donald Tusk. – Tym razem wreszcie uzyskaliśmy to, do czego zmierzaliśmy przez ostatnie dwa lata z okładem. Było to możliwe dzięki temu, że w naszych więzieniach przebywali ważni z punktu widzenia Białorusi i Rosji, zatrzymani w Polsce obywatele – powiedział premier. 

Czytaj więcej

Andrzej Poczobut odzyskał wolność. Wymiana więźniów między Polską a Białorusią

Podczas wtorkowej konferencji Donald Tusk, mówiąc o kulisach uwolnienia Andrzeja Poczobuta wskazał m.in. na rolę polskich dyplomatów i polskich służb – m.in. Agencji Wywiadu – oraz wicepremiera i szefa MSZ Radosława Sikorskiego, a także Tomasza Siemoniaka (wcześniej szefa MSWiA, a obecnie ministra-koordynatora służb specjalnych), który – jak powiedział premier – „poświęcił bardzo dużo wysiłków, starań i pomysłów, kreatywności, żeby do tego szczęśliwego finału doszło”.

Premier podkreślał też wsparcie ze strony sojuszników. – Słowa uznania należą się także naszym rumuńskim i mołdawskim przyjaciołom, bo dzięki ich decyzjom możliwe było skomponowanie tej piątki do wymiany. Kluczową rolę odegrały Stany Zjednoczone. Tutaj wsparcie Amerykanów, nasza współpraca z amerykańskimi służbami, aktywne działanie specjalnego wysłannika do spraw Białorusi, którego prezydent Donald Trump desygnował do tej roli. To wszystko umożliwiło sfinalizowanie tego trudnego procesu – powiedział Donald Tusk.

Tak przebiegło spotkanie na granicy. „Moment był bardzo wzruszający”

Donald Tusk zrelacjonował, jak wyglądał moment, w którym Andrzej Poczobut odzyskał wolność już po przekroczeniu polskiej granicy. – Moment był bardzo wzruszający. Było tam paru naprawdę twardych facetów i wszyscy mieli łzy w oczach – powiedział Tusk. – Ja byłem bardzo poruszony tymi pierwszymi słowami Andrzeja Poczobuta, kiedy go uściskałem, a on zapytał wprost: „powiedz, będę mógł wrócić, jak będę chciał”?

Jak relacjonował premier, odpowiedział Poczobutowi, że ze strony Polski ma „pełną pomoc, wszystko, co tylko będzie ci potrzebne”. – Ale każdą twoją decyzję uszanujemy – dodał. Donald Tusk podkreślił, że Poczobut jest człowiekiem bardzo zdeterminowanym, który „najwyraźniej nie ma zamiaru odpuścić tej sprawy, dla której poświęcił tyle lat wolności i właściwie całe swoje życie”. 

Tusk przekazał też, że chociaż Poczobut jest „bardzo wyniszczony więzieniem fizycznie”, to jest „psychicznie w świetnej formie”.

Czytaj więcej

Radosław Sikorski: Andrzej Poczobut wolny po 1860 dniach. Przykład doskonałego sojuszu z USA

Wymiana więźniów na granicy Polski i Białorusi

We wtorek na granicy Polski i Białorusi doszło do wymiany więźniów na zasadzie „pięciu za pięciu”, w ramach której władze w Mińsku zwolniły – jak wcześniej informowano – trzech Polaków i dwóch obywateli Mołdawii. Jednym z uwolnionych jest Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi, który przebywał w więzieniu od 2021 r.

Premier Tusk poinformował, że drugim uwolnionym Polakiem jest duchowny Grzegorz Gaweł. Trzecią przekazaną na polską stronę osobą jest jeden z obywateli białoruskich, którzy współpracowali z polskimi służbami – podał szef rządu. – Jego nazwisko pojawiło się w mediach, ale na jego prośbę nie będę go wymieniał – dodał premier.