Dobiega końca tegoroczny maraton egzaminów prawniczych, do których przystąpiło w tym roku ponad 2,8 tys. aplikantów radcowskich i adwokackich. Egzaminy przeprowadzają komisje powołane przez Ministerstwo Sprawiedliwości w największych polskich miastach. Jak się okazuje, na czele tej w Opolu stoi Anna Korwin-Piotrowska, nowa sędzia Trybunału Konstytucyjnego. Jest ona jedną z czterech osób wybranych do TK przez Sejm, od których prezydent nie odebrał ślubowania. W rezultacie złożyli oni sędziowską przysięgę w Sejmie. Tej formy ślubowania nie uznaje jednak prezes Trybunału, który dotychczas nie dopuścił czwórki nowych sędziów do pracy w TK.
Czytaj więcej
Osoby wybrane przez Sejm są sędziami Trybunału Konstytucyjnego, wyroki TK powinny być publikowane przez rząd, a prawybory do KRS mogą zatrzymać roz...
Sędzia Trybunału Konstytucyjnego dorabia w komisji egzaminacyjnej
Sędzia Korwin-Piotrowska potwierdziła w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że jest przewodniczącą opolskiej komisji egzaminującej kandydatów na radców prawnych. Jak mówi, w skład komisji trafiła na mocy zarządzenia z 17 lutego ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który wskazał ją jako niezależnego eksperta. – Czynności przewodniczącego komisji podejmowałam już od wielu tygodni. Mam na myśli czynności przygotowawcze, jak kwalifikowanie do egzaminu, wzywanie do uzupełnienia braków. Przed objęciem urzędu sędziego TK, zgodnie z ustawą, zawiadomiłam prezesa Trybunału o zamiarze kontynuowania zajęcia w komisji egzaminacyjnej. Nie otrzymałam sprzeciwu – wyjaśnia sędzia Korwin-Piotrowska.
Problem w tym, że ustawa o statusie sędziów TK zabrania im podejmowania dodatkowego zatrudnienia z wyjątkiem pracy naukowej lub dydaktycznej u jednego pracodawcy. Sędzia TK nie może też podejmować innego zajęcia, o charakterze zarobkowym lub niezarobkowym, które utrudniałoby pełnienie przez niego obowiązków, uchybiałoby godności urzędu sędziego Trybunału lub mogłoby podważać zaufanie do jego bezstronności lub niezawisłości. O zamiarze podjęcia innego zatrudnienia lub zajęcia sędzia musi zawiadomić prezesa TK, który może się temu sprzeciwić.
Na pytanie, dlaczego po powołaniu do TK sędzia nie zrezygnowała z pracy w komisji egzaminacyjnej Korwin-Piotrowska odpowiada: – Nie chciałam komplikować sytuacji i utrudniać sprawnego przeprowadzenia egzaminu radcowskiego. Czułam się w obowiązku doprowadzenia do końca czynności egzaminacyjnych, których się podjęłam w lutym. Chętnie oddałabym komuś innemu te obowiązki, które są bardzo obciążające i pracochłonne. Byłoby mi tak wygodniej. W Opolu niełatwo byłoby jednak znaleźć szybko zastępstwo i mogłyby być problemy z przeprowadzeniem egzaminu – tłumaczy sędzia.
Jej zdaniem przewodniczenie komisji egzaminacyjnej podczas egzaminu radcowskiego w żaden sposób nie uderza w jej bezstronność i niezawisłość jako sędzi Trybunału Konstytucyjnego.
Czytaj więcej
Od 21 do 24 kwietnia egzaminy adwokacki i radcowski zdaje w całym kraju 2 815 osób – 1 270 kandydatów na adwokatów i 1 545 na radców prawnych. To k...
Czy sędzia TK może dorabiać w komisji egzaminującej prawników? „Konflikt interesów jest oczywisty”
Innego zdania jest dr Tomasz Zalasiński, konstytucjonalista z Uniwersytetu Civitas. Według niego zasiadanie w komisji egzaminacyjnej przy egzaminach prawniczych z rekomendacji ministra w sposób oczywisty koliduje ze standardem niezależności sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
– Sędzia TK ma szczególne kompetencje wobec władzy ustawodawczej i wykonawczej. Sędzia TK w stanie czynnym nie może zasiadać z rekomendacji władzy wykonawczej w jakimkolwiek podmiocie czy organie niezależnie od tego, czy dostaje za to wynagrodzenie, czy nie. W takiej sytuacji konflikt interesów rzutujący na niezależność sędziego jest oczywisty – komentuje dr Zalasiński.
Prof. Maciej Gutowski z UAM podkreśla, że standard niezależności sędziego Trybunału Konstytucyjnego nie pozwala na pełnienie funkcji, do których jest on rekomendowany przez przedstawicieli władzy wykonawczej. – Sędzia Trybunału Konstytucyjnego musi się zdecydować. Albo pełnienie funkcji w Trybunale albo zasiadanie w komisji egzaminacyjnej czy inne aktywności, do których został on wyznaczony przez ministra sprawiedliwości. Albo jedno, albo drugie Nie ma innej drogi – komentuje prof. Gutowski.
Ekspert dodaje, że w przeszłości pełnił funkcje w komisjach egzaminacyjnych i konieczne zmiany w składzie komisji, wynikające z sytuacji losowych, potrafiły być dokonywane z dnia na dzień.
Tegoroczne egzaminy radcowskie przeprowadza 28 komisji. W skład każdej z nich wchodzi osiem osób: czterech przedstawicieli ministra sprawiedliwości – sędziów sądów powszechnych i sądów administracyjnych oraz radców prawnych delegowanych przez Krajową Radę Radców Prawnych.
Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem ministra sprawiedliwości członkowie komisji dostają wynagrodzenie. W przypadku przewodniczącego jest ono zależne od liczby zdających. Jak ustaliliśmy w Opolu do egzaminu radcowskiego przystąpiło około 40 osób. W związku z tym przewodniczący komisji egzaminacyjnej może liczyć na 1920 zł miesięcznego ryczałtu oraz 120 zł za każdego zdającego. W rezultacie za przewodniczenie w komisji sędzia Korwin-Piotrowska może dostać ok. 7 tys. zł wynagrodzenia.