Zagadnienie to skierował do Izby Karnej SN Sąd Rejonowy Kraków-Śródmieście podczas rozpatrywania zażalenia na decyzję częstochowskiej prokuratury rejonowej o odmowie wszczęcia śledztwa.
E-mail do sądu i prokuratury zamiast papieru. Czy trzeba uzupełniać braki formalne w piśmie?
Chodzi o sprawę, którą zainicjowały dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, które trafiły do Prokuratury Krajowej za pośrednictwem poczty elektronicznej. Oba pochodziły od tego samego mężczyzny, który był obrońcą i pełnomocnikiem w sprawach karnych. Pierwsze z zawiadomień dotyczyło możliwości popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień przez urzędniczkę krakowskiej prokuratury rejonowej, która uniemożliwiła zawiadamiającemu mężczyźnie przejrzenia oraz utrwalania treści akt z jednego z postępowań, w których był obrońcą. W drugim zawiadomieniu mężczyzna doniósł o możliwości popełnienia kilku przestępstw przez funkcjonariusza krakowskiego urzędu celno-skarbowego.
Czytaj więcej:
Jak sztuczna inteligencja może zakończyć paraliż wymiaru sprawiedliwości.
Pro
Oba wysłane mailem zawiadomienia przekazano drogą służbową do rozpoznania prokuraturze w Częstochowie. Zawiadamiający nie stawił się jednak na wyznaczonych terminach przesłuchania, w konsekwencji prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa. Mężczyzna nie dał za wygraną i wysłał – także mailem – zażalenie na tę decyzję. W prokuraturze e-mail został wydrukowany i opatrzony prezentatą. Po uzupełnieniu przez zawiadamiającego braku formalnego, w tym wypadku podpisu, jego zażalenie zostało przekazane do sądu.
Krakowski sąd nie rozstrzygnął jednak tej sprawy, odroczył jej rozpoznanie i skierował do Sądu Najwyższego zagadnienie prawne. Pyta w nim, czy wniesienie środka odwoławczego za pomocą wiadomości e-mail i wydrukowanie jej przez pracownika sądu lub prokuratury nakłada na organ procesowy obowiązek: wezwania wnoszącego do uzupełnienia braków formalnych, odmowy przyjęcia odwołania jako niedopuszczalnego, bądź pozostawienia go bez rozpoznania.
Uzasadniając decyzję o zadaniu tego pytania krakowski sąd podkreśla, że mimo ustawowego obowiązku wnoszenia środków odwoławczych na piśmie są one nagminnie kierowane do sądów i prokuratury za pośrednictwem poczty e-mail. Nierzadko w takich sytuacjach organy procesowe wzywają bowiem do uzupełnienia braków formalnych pism i dochodzi do dalszego procedowania w sprawie, jakby dokument wywołał skutki od momentu wniesienia w formie elektronicznej.
Koniec ery faksu. Sąd Najwyższy zdecyduje, czy zażalenie wysłane mailem wywołuje skutki prawne
– Sytuacja ta jest zjawiskiem powszechnym zarówno w sądach, jak i w prokuraturach, a w orzecznictwie Sądu Najwyższego brak jest definitywnego rozstrzygnięcia tego problemu oraz wskazania na wzorcową reakcję organów w przypadku wystąpienia tego typu zawiłości – argumentuje krakowski sąd.
Powołuje się przy tym na uchwałę SN z marca 2009 r., w której stwierdzono, że w konsekwencji złożenia środka odwoławczego w formie dokumentu elektronicznego brak jest podstaw do wezwania do uzupełnienia braków formalnych, a inna forma niż przewidziana w przepisach procedury karnej nie może zostać uznana za wniesienie środka odwoławczego. Także w postanowieniu SN z 2019 r. czytamy, że pismo procesowe złożone w innej formie niż przewidziana przepisem nie wywołuje skutków prawnych.
Czytaj więcej
Pismo procesowe złożone w postaci elektronicznej, poza pewnymi szczególnymi procedurami, nie wywołuje skutków.
Są jednak także rozstrzygnięcia SN, które niejako usprawiedliwiają wezwanie do uzupełnienia braków formalnych pism procesowych wnoszonych e-mailem. Mowa chociażby o uchwale z maja 2012 r., w której uznano, że wydruk pisma wniesionego drogą elektroniczną może być potraktowany jako środek odwoławczy nieskierowany tą drogą, jeżeli brak podpisu zostanie usunięty, a za datę złożenia tego środka do sądu uznaje się moment dokonania wydruku maila.
Co więcej – jak podkreślono w uzasadnieniu pytania prawnego – SN co do zasady nie uznał za skuteczne zażaleń składanych pocztą elektroniczną, ale nie wykluczył możliwości wniesienia środka odwoławczego za pomocą telefaksu. W tym kontekście wskazano, że należy uaktualnić linię orzeczniczą chociażby z uwagi na dynamiczny wzrost informatyzacji i diametralne zmiany w komunikowaniu się społeczeństwa.
Na pytanie prawne sądu z Krakowa odpowiedzieć mają sędziowie z Izby Karnej SN, a sprawozdawcą będzie Tomasz Artymiuk. Nie wyznaczono jeszcze terminu posiedzenia w tej sprawie.
Sygnatura akt: I KZP 4/26