O tygodnie a nawet o miesiące są przyspieszane przesłuchania imigrantów przed sądami, które decydują o tym czy dziecko może zostać w Stanach Zjednoczonych, czy zostanie deportowane, co utrudnia prawnikom uzyskanie dla dzieci odpowiedniej ochrony w toku procesu imigracyjnego, który i bez tego jest złożony.
USA: Czteroletnie dzieci muszą wielokrotnie stawać przed sądem w ciągu kilku tygodni
Jak pisze CNN już czteroletnie dzieci są zmuszane, by w ciągu kilku tygodni wielokrotnie pojawiać się przed sądem, który chce uzyskać aktualne informacje na temat stanu ich sprawy. Dzieci są często w tym procesie pozbawione opieki prawnej.
Czytaj więcej
Liczba Amerykanów starających się o obywatelstwo irlandzkie ze względu na pochodzenie wzrosła w zeszłym roku o 63 proc. - podaje Financial Times, w...
Częste przesłuchania przed sądem budzą obawy wśród dzieci, które dopiero zapoznają się z sądami i całym systemem imirgacyjnym. Dzieci są często poddawane „niezwykłej presji”, a niektóre moczą się, gdy muszą iść do sądu – twierdzi Emily Norman z organizacji Kids in Need of Defense (międzynarodowa organizacja pozarządowa, która zajmuje się ochroną praw dzieci).
Rozprawy dotyczące dzieci imigrantów przyspieszane są nawet o kilka miesięcy
W całej sprawie chodzi o dzieci, które przybyły do USA bez dorosłych opiekunów albo trafiły pod opiekę władz federalnych ponieważ w wyniku działań służb imigracyjnych ich opiekunowie zostali zatrzymani. Koncentrowanie się na działaniach dotyczących egzekwowania przepisów imigracyjnych budzi zaniepokojenie prawników i obrońców praw imigrantów, którzy alarmują, że przyspieszenie procedury może doprowadzić do odsyłania dzieci do krajów, z których uciekały ze względu na warunki, jakie tam panowały.
Czytaj więcej
Otwarty i ostry konflikt pomiędzy dwoma popularnymi prawicowymi podcasterami Benem Shapiro i Tuckerem Carlsonem doskonale symbolizuje pęknięcie w r...
CNN pisze o 5-latku, który dotarł bez dorosłego opiekuna do USA i wyznaczono mu przesłuchanie przed sądem imigracyjnym w czasie do dwóch tygodni po przybyciu. W Teksasie ok. 300 dzieciom przebywających w ośrodkach przyspieszono przesłuchania przed sądem – czasem informując je z bardzo niewielkim wyprzedzeniem. W jednym przypadku rozprawa zaplanowana na 2027 rok została wyznaczona na mniej niż tydzień od chwili obecnej.
W wydanym oświadczeniu Andrew Nixon, rzecznik Departamentu Zdrowia i Spraw Społecznych przekonywał, że departament „skupia się na rozwiązywaniu spraw dotyczących pozbawionych opiekunów dzieci tak szybko i skutecznie, jak to możliwe, zgodnie z obowiązującym prawem”.
Administracja Trumpa podjęła działania mające na celu nie tylko lokalizację dzieci, ale też rozpoczęcie procedury imigracyjnej wobec wielu nieletnich
- Wielu tym dzieciom grozi, że padną ofiarę przemytu ludzi lub zostaną wykorzystane, w niektórych przypadkach są przerzucane przez granice przez kartele w niebezpiecznych warunkach. Przyspieszanie spraw pomaga (...) zapewnić, że dzieci wrócą do bezpiecznego środowiska tak szybko, jak to możliwe. Skrócenie czasu spędzonego w ośrodku obniża też koszt dla podatnika i zapewnia, że system działa zgodnie z zamierzeniem – dodał Nixon.
Przedstawiciel Białego Domu powiedział CNN, że administracja Donalda Trumpa chce „krzyżować szyki kartelom” i umożliwiać powrót dzieci, które padły ofiarą przemytu ludzi do ich domów i rodzin.
W przeszłości przedstawiciele administracji Donalda Trumpa wielokrotnie zarzucali poprzednikmom, administracji Joe Bidena, że ta „zagubiła” tysiące nieletnich imigrantów, którzy wjechali do USA. Jednak byli przedstawiciele administracji Bidena twierdzą, że te oskarżenia są wyolbrzymione i oparte na nieprecyzyjnych danych.
Administracja Trumpa podjęła jednak działania mające na celu nie tylko lokalizację dzieci, ale też rozpoczęcie procedury imigracyjnej wobec wielu nieletnich. Do ośrodków dla imigrantów zaczęły trafiać nawet dzieci, które przybyły do USA nielegalnie, ale mimo to pozwolono na zamieszkanie z członkiem rodziny w Stanach Zjednoczonych.
Obrońcy praw dzieci i prawnicy pracujący z dziećmi twierdzą, że przyspieszone terminy rozpraw imigracyjnych pogarszają i tak już trudną sytuację dzieci, które nie wiedzą, czy i kiedy zostaną zwolnione, czy uzyskają ochronę imigracyjną, a także czy nie zostaną deportowane, zanim uzyskają odpowiedź na którekolwiek z tych pytań.