O wstępnym porozumieniu mówił anonimowo podczas briefingu telefonicznego wysokiej rangi przedstawiciel administracji USA. Przedstawił on zarys wstępnego – 60-dniowego – porozumienia (memorandum of understanding, MOU), dzięki któremu m.in. miałaby zostać otwarta cieśnina Ormuz. 

Porozumienie USA–Iran: Biały Dom podaje szczegóły umowy

Wysokiej rangi przedstawiciel administracji USA podkreślił, że mimo iż Iran i Stany Zjednoczone „nie są jeszcze na mecie, to są bardzo blisko niej”. 

Jak zaznaczono, szanse na podpis porozumienia szacowane są obecnie na 80-85 proc.

Porozumienie ma opierać się na czterech filarach – otwarciu cieśniny Ormuz i zakończeniu blokady, demontażu irańskiego programu jądrowego wraz z przekazaniem stronie amerykańskiej wzbogaconego uranu, długoterminowym pokoju regionalnym oraz reżimie inspekcji zapewniającym weryfikację zobowiązań.

Czytaj więcej

Donald Trump: Umowa z Iranem możliwa jeszcze w ten weekend. Teheran studzi nadzieje

Iran w zamian miałby uzyskać stopniowe złagodzenie sankcji oraz reintegrację z gospodarką światową. – Irańczycy nie dostają niczego w momencie podpisania MOU ani w trakcie samych negocjacji. Otrzymują korzyści ekonomiczne za wykonanie swoich zobowiązań – powiedział przedstawiciel USA. – Nie ufam, że dotrzymają umowy. Ufam natomiast, że skonstruowaliśmy ją w taki sposób, że nie dostaną swoich korzyści, dopóki my nie otrzymamy naszych – dodał.

Według porozumienia Iran miałby także zobowiązać się  bezterminowo do niepozyskiwania broni jądrowej.

Na razie nie podano dokładnego terminu i miejsca podpisania porozumienia.

Krok od historycznego paktu. Iran: Nigdy nie byliśmy tak blisko 

Wcześniej o porozumieniu z USA mówił także Abbas Aragczi, szef irańskiej dyplomacji. 

Jak przekazał polityk, wstępne porozumienie między Iranem a USA jeszcze nigdy nie było tak bliskie. Zaapelował także, by nie spekulować na temat jego treści.

„Wszystkie szczegóły zostaną podane do wiadomości publicznej w odpowiednim czasie” – czytamy we wpisie, który Aragczi opublikował w serwisie X.

Przedstawiciel administracji USA zaznacza, że Modżtaba Chamenei – najwyższy przywódca Iranu – jest „zadowolony z tego, gdzie jesteśmy w negocjacjach”. Potwierdzić to mieli także rozmówcy zarówno z cywilnego, jak i wojskowego kierownictwa Iranu. 

Wysokie ceny ropy i droga benzyna problemem dla Donalda Trumpa i Partii Republikańskiej

Przedłużająca się wojna z Iranem jest problemem dla USA w dużej mierze ze względu na sytuację na rynku ropy. Iran, w odwecie za atak USA i Izraela, rozpoczął blokadę cieśniny Ormuz, a 11 czerwca ogłosił jej całkowite zamknięcie w odpowiedzi na amerykańskie ataki. Tymczasem przez cieśninę przechodziło przed wojną ok. 20 proc. światowego eksportu ropy i 30 proc. eksportu gazu LNG. 

Irańska blokada cieśniny Ormuz

Irańska blokada cieśniny Ormuz

Foto: PAP

Blokada cieśniny doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen ropy na światowych rynkach (o ok. 50 proc.), co przełożyło się na wzrost cen paliwa na stacjach benzynowych, m.in. w USA. W Partii Republikańskiej, która jest politycznym zapleczem Trumpa, narastają obawy, iż impuls inflacyjny, wywołany wzrostem cen benzyny, może kosztować partię utratę kontroli nad Kongresem w tegorocznych tzw. wyborach połówkowych (midterms).