Elektroniczna forma pisma przesłana do sądu to nie zwykły (usuwalny) brak formalny, lecz pierwotny i nieusuwalny. To sedno najnowszego orzeczenia Sądu Najwyższego.
Pismo wysłane e-mailem do sądu. Kasacja została wysłana pocztą elektroniczną i bez udziału pełnomocnika
Kwestia ta wynikła w nietypowej nieco sprawie, bo dotyczącej przyjęcia do szpitala psychiatrycznego osoby, która nie wyrażała na to zgody. Nietypowość sprawy nie ma tu kluczowego znaczenia – chodziło o to, że skarga kasacyjna od postanowienia sądu okręgowego złożona została osobiście przez zainteresowanego, na dodatek drogą mailową, co skutkowało jej odrzuceniem przez Sąd Najwyższy.
Przed Sądem Najwyższym trzeba mieć adwokata lub radcę prawnego
SN przypomniał, że w postępowaniu przed SN obowiązuje tzw. przymus adwokacko-radcowski, a więc uczestnika sprawy winien reprezentować adwokat lub radca, a sporządzenie skargi przez stronę niemającą takich kwalifikacji powoduje konieczność jej odrzucenia. Co więcej, i nie tylko przed SN, wniesienie pisma procesowego do sądu musi nastąpić w tradycyjnej formie pisemnej, gdyż winno ono zawierać możliwy do odczytania bez użycia urządzeń tekst. Dopiero spełnienie tego warunku powoduje wszczęcie postępowania sądowego i ewentualnego trybu naprawczego zmierzającego do usunięcia braków formalnych pisma. Pismo procesowe złożone w postaci elektronicznej – poza postępowaniami, gdzie ta forma jest dopuszczona – nie wywołuje skutków prawnych. Przy czym nie chodzi o typowy brak formalny, taki jak np. brak opłaty, ale o nieusuwalny brak pisma spowodowany użyciem nieautoryzowanej techniki.
Czytaj więcej
Od 1 stycznia 2025 r. znacząco zwiększy się liczba urzędów i instytucji, które będą honorować e-Doręczenia, czyli elektroniczny odpowiednik listu p...
Pisma sądowe muszą być autentyczne
„Skarga kasacyjna wniesiona drogą mailową w oczywisty sposób nie spełnia ustawowego wymogu. W tym stanie rzeczy już sąd II instancji winien był odrzucić ten środek zaskarżenia. Inną kwestią jest obowiązek ustanowienia dla uczestnika postępowania pełnomocnika z urzędu, ze względu na jego stan zdrowia i możliwość wniesienia przez niego skargi kasacyjnej” – wskazał w puencie uzasadnienia orzeczenia sędzia Tomasz Szanciło.
E-mail do sądu? Elektroniczna korespondencja z sądem
Orzeczenie SN jest tym ważniejsze, że wiele osób nieobeznanych z sądami błędnie przypuszcza, że w dobie wszechobecnej elektronicznej korespondencji klasyczną formę pisemną możemy sobie darować. Tak bywa nierzadko w praktyce sądowej przy drobniejszych czynnościach, jak zawiadomienie sądu przez świadka, że nie ma możności stawienia na dany dzień w sądzie, ale przy składaniu pism procesowych trzeba na to uważać. Forma elektroniczna jest wyjątkiem stosowanym np. w e-postępowaniu upominawczym czy w sprawach rejestrowych.
Adwokat Roman Nowosielski wskazuje, że pismo procesowe nie może rodzić wątpliwości, kto je sporządził i podpisał i czy nie zostało zmienione po drodze do sądu. Sąd nie może się domyślać, jakie zawiera zarzuty i wnioski dowodowe. Stąd też te rygory.
Czytaj więcej
Od reformy systemu biegłych sądowych, przez informatyzację, wzmocnienie mediacji, po szkolenia dla prezesów sądów z zarządzania – to plany resortu...
– Poza kilkoma procedurami elektronicznymi, pisma wysyłam w tradycyjnej papierowej formie, chyba że sąd np. w sprawie gospodarczej zarządzi wymianę pism w formie elektronicznej – ale to wyjątek. Niedochowanie tych rygorów niesie ryzyko utraty prawa do apelacji, a nawet złożenia skutecznie pierwszego pisma procesowego, w tym pozwu – przestrzega adwokat.
Sygnatura akt: I CSK 3518/24