Jak czytamy w komunikacie UODO, dane ujawniono na konferencji prasowej Prokuratury Krajowej z udziałem ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego – Zbigniewa Ziobry oraz prokuratora Prokuratury Krajowej – Tomasza Szafrańskiego, która odbyła się 2 sierpnia 2023 r.
Chodzi o dane kobiety pokrzywdzonej w sprawie karnej 24-letniej wówczas Mariki, która została skazana za usiłowanie rozboju. Marika wyrwała kobiecie z rąk tęczową torbę podczas manifestacji osób LGBT w Poznaniu w 2020 roku. Decyzją ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry skazana Marika wyszła na wolność, a potem ułaskawił ją prezydent Andrzej Duda.
85 tys. zł kary za ujawnienie danych pokrzywdzonej
Podczas konferencji prokurator Prokuratury Krajowej, opisując, jakie w jego ocenie miały miejsce nieprawidłowości w postępowaniu, przytoczył fragmenty akt, podając m.in. imię i nazwisko poszkodowanej w napaści kobiety oraz opis przebiegu napaści oraz informację o tym, że doznała ona uszczerbku na zdrowiu. Prezes UODO zwrócił uwagę, że ujawniono nie tylko jej imię i nazwisko, ale informacje o zdrowiu i o jej poglądach, które należą do szczególnej kategorii danych i podlegają wzmożonej ochronie na gruncie art. 9 ust. 1 RODO.
W związku z tym 2 września 2024 r. Prezes UODO nałożył na Prokuraturę Krajową administracyjną karę pieniężną w wysokości 85 tys. zł. Prokurator nie miał bowiem – w jego ocenie – podstaw prawnych do ujawnienia danych napadniętej kobiety.
Prokuratura zaskarżyła tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a ten uchylił decyzję Prezesa UODO, stwierdzając, że „ujawnienie mediom informacji w zakresie danych osobowych osoby pokrzywdzonej zawartych w prawomocnym wyroku sądu stanowi realizację zadań prokuratury. Zatem zdarzenie to nie może być zdaniem sądu objęte ochroną RODO.”
Czytaj więcej
85 tys. zł kary nałożył na Prokuraturę Krajową Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych za ujawnienie przez byłego ministra sprawiedliwości prokurato...
Jest skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego
Prezes UODO postanowił wnieść skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wskazał w niej, że kontekst sprawy, przy okazji której doszło do udostępnienia danych osobowych osoby pokrzywdzonej, jest inny, niż przyjął WSA: nie chodziło w niej o analizę spraw sądowych, ale o szeroko komentowane w mediach decyzje personalne podejmowane przez Prokuratora Generalnego. „Jeśli celem konferencji było poinformowanie opinii publicznej o powodach podjętych decyzji personalnych w prokuraturze, to nie jest to zadanie związane ze ściganiem przestępstw oraz staniem na straży praworządności w rozumieniu art. 2 lub art. 3 Prawa o prokuraturze. Tym samym w sprawie ujawnienia danych mają zastosowanie przepisy RODO, a nie Prawa o prokuraturze (...) ” – wskazał Prezes UODO.
Prezes UODO zaznaczył, że ujawnienie danych osobowych osoby pokrzywdzonej przez Prokuraturę Krajową było bezprawne. Nie jest ani informacją pochodzącą z postępowania przygotowawczego, ani informacją o jej działalności. Ta bowiem powinna dotyczyć działań już zrealizowanych, a nie tych hipotetycznych.
Czytaj więcej
Sprawa Mariki, która zaczęła się od podziału idealogicznego między młodymi ludźmi, stała się czymś zupełnie większym, to ona ujawniła kolejne probl...