Reklama

Koniec zatrzymywania się na zielonej strzałce? Resort infrastruktury szykuje rewolucyjne zmiany

Kierowcy nie będą musieli zatrzymywać przed strzałką do warunkowego skrętu w prawo, jeśli Ministerstwo Infrastruktury wdroży rekomendacje swoich ekspertów. To niejedyna proponowana zmiana w sygnalizacji świetlnej.

Publikacja: 07.12.2025 13:25

Tzw. zielona strzałka sygnalizuje warunkowy skręt w prawo

Tzw. zielona strzałka sygnalizuje warunkowy skręt w prawo

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego kierowcy nie będą musieli zatrzymywać się przed zieloną strzałką?
  • Czy wprowadzenie sekundników na sygnalizacji zmiennoczasowej jest możliwe?
  • Kiedy planowane zmiany w przepisach dotyczących sygnalizacji świetlnej wejdą w życie?

Serwis brd24.pl donosi o posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury, na którym przedstawiciel zespołu naukowców, powołanego przez resort infrastruktury, zrelacjonował posłom wyniki jego prac. Rekomendacje ekspertów posłużą do nowelizacji przepisów tzw. Czerwonej księgi, czyli rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków, sygnałów drogowych i urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz warunków ich umieszczania na drogach. Miały one wejść w życie w 2026 r., ale już wiadomo, że tak się nie stanie.

Zielona strzałka bez STOP

Jedną z rekomendacji dla ministerstwa jest zniesienie obowiązku dla kierujących zatrzymywania się przed zieloną strzałką przy skręcie w prawo. Według naukowców,  w takich miejscach prawie nikt się nie zatrzymuje, a i tak liczba zderzeń jest minimalna. Polska jest jednym z ostatnich krajów UE, w których obowiązuje nakaz zatrzymania przed zieloną strzałką.

– Prowadząc analizy wyników badań na temat 1500 przypadków z Bydgoszczy, Torunia, Inowrocławia, Warszawy, Grudziądza, okazało się, że 88 proc. z nas nie zatrzymuje się na zielonej strzałce. Patrząc na analizy zdarzeń drogowych z niechronionymi użytkownikami dróg na „zielonej strzałce” to jest to poniżej 1 proc. wszystkich zdarzeń, z tego 0,07 proc. to zdarzenia z jakimś uszczerbkiem na zdrowiu. Jest to więc skala minimalna biorąc pod uwagę, że rocznie zdarzeń na sygnalizacji świetlnej jest ok. 45 tys. w Polsce. Zaproponowaliśmy więc, by kierowcy nie musieli się zatrzymywać, ale jest to obwarowane od strony inżynierii drogowej – mówił w Sejmie dr inż. Damian Iwanowicz z Politechniki Bydgoskiej.

Czytaj więcej

Problem z „zieloną strzałką". Dwa razy się nie zatrzymasz i stracisz prawo jazdy
Reklama
Reklama

Jeśli propozycja przyjmie kształt obowiązujących przepisów, kierowcy nie będą już musieli stawać przed „zielonymi strzałkami”. Jak ustalił brd24.pl, organizator ruchu będzie mógł zostawić taki sygnał świetlny tylko tam, gdzie jest dobra widoczność dla kierowców na skrzyżowaniu, w obszarze zabudowanym i w miejscach, gdzie dopuszczalna prędkość nie jest wyższa niż 50 km/h.

Więcej sygnalizatorów z sekundnikami

Dr Iwanowicz przedstawił też rekomendację tzw. sekundników odliczających czas trwania światła sygnalizatora. Okazuje się, że kierowcy chcą więcej takich urządzeń. Jednak obecnie ich montaż jest możliwy tylko tam, gdzie sygnalizacja świetlna jest stałoczasowa tzn. czas trwania sygnału zielonego, żółtego i czerwonego jest ściśle określony i powtarza się cyklicznie, niezależnie od faktycznego natężenia ruchu. Rozwiązanie to sprawdza się w miejscach, gdzie nie ma dużych wahań w natężeniu ruchu pojazdów w krótkich okresach czasu. 

Czytaj więcej

Na drogach pojawią się wyświetlacze czasu

Zespół dr. Iwanowicza zaproponował wprowadzenie przepisów pozwalających na stosowanie sekundników także na sygnalizacji zmiennoczasowej (akomodacyjnej). To rodzaj nowoczesnego systemu sygnalizacji, która dzięki detekcji ruchu dostosowuje cykle trwania poszczególnych sygnałów do bieżących warunków. Np. gdy jedzie więcej aut na skrzyżowaniu, zielone dla nich trwa dłużej, jeśli z drugiej strony skrzyżowania nie nadjeżdżają samochody. Oznacza to, że sekundników może przybyć. 

Nowe przepisy powinny zacząć obowiązywać od przyszłego roku. Jednak wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec powiedział w Sejmie, że ponieważ poprzedni rząd PiS nic nie robił w tej kwestii, obecny zaczął prace z dwuletnim opóźnieniem. W związku z tym zmiany zaczną obowiązywać dopiero w roku 2028.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Mała firma w KSeF. Jak wystawić i odebrać fakturę? I za to nie płacić
Praca, Emerytury i renty
Przywilej dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Nie wszyscy o nim wiedzą
Zawody prawnicze
Bezkarni prokuratorzy. Nie mylą się, czy może prawo jest martwe?
Edukacja i wychowanie
Koniec opadających spodni w szkołach. MEN szykuje nowe przepisy
Prawo drogowe
Tak Waldemar Żurek chce walczyć z „tykającymi bombami na drogach”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama