Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie czynniki zdecydowały o wskazaniu Piotra Zgorzelskiego jako pierwszego wicemarszałka Sejmu?
- Jakie są główne zmiany personalne i decyzje Włodzimierza Czarzastego jako nowego marszałka Sejmu?
- Jak wyglądał podział obowiązków wśród wicemarszałków Sejmu za rządów PiS, a jak wygląda teraz?
- Dlaczego Piotr Zgorzelski został ponownie zastępcą marszałka Sejmu mimo zmian w układzie politycznym?
- Jakie umiejętności i doświadczenia Piotra Zgorzelskiego przyczyniły się do jego pozycji w prezydium Sejmu?
Współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty 18 listopada został wybrany na marszałka Sejmu, a już następnego dnia przedstawił szefostwo swojej kancelarii. Nie obyło się bez niespodzianek, bo szefem kancelarii został Marek Siwiec, były minister w kancelarii prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Na tym jednak nie kończą się decyzje personalne podjęte przez Czarzastego. Jak ustaliliśmy, dokonał też podziału obowiązków między poszczególnymi wicemarszałkami.
Czytaj więcej
Włodzimierz Czarzasty, obsadzając Marka Siwca w roli szefa Kancelarii Sejmu, pokazuje, jak pewnie czują się dziś postkomuniści. Marszałek chce otac...
Podobne „postanowienia w sprawie upoważnienia wicemarszałków Sejmu do wykonywania niektórych zadań” wydają wszyscy marszałkowie i na ich podstawie można ocenić, jak wygląda hierarchia ważności w Sejmie. Zaś za rządów PiS była jasna. Wtedy na pierwszym miejscu był bezdyskusyjnie wicemarszałek Ryszard Terlecki z PiS.
Za czasów PiS Ryszard Terlecki był bezkonkurencyjnie najważniejszym wicemarszałkiem
Na samym początku po objęciu władzy przez PiS w 2015 r. ówczesny marszałek Marek Kuchciński powierzył mu tylko dwa zadania: sprawy związane z realizacją decyzji prezydium oraz warunkami wykonywania mandatu poselskiego. Jego kompetencje szybko jednak rosły. Np. w 2017 r. przyznano mu sprawy związane z zagranicznymi podróżami posłów, przyjmowaniem delegacji, paszportami dyplomatycznymi i warunkami wykonywania mandatu poselskiego, a w 2019 r. – za czasów Elżbiety Witek – dodatkowo ze współpracą międzynarodową Sejmu.
Terlecki był też osobą bezpośrednio zastępującą marszałka podczas nieobecności, czyli pierwszym zastępcą Marka Kuchcińskiego i Elżbiety Witek, zaś w porównaniu z innymi wicemarszałkami widać było ogromną dysproporcję w zakresie zadań. Dotyczyło to nawet wicemarszałków z PiS. Np. Małgorzacie Gosiewskiej marszałek Witek przyznała jedynie sprawy związane z realizacją decyzji prezydium Sejmu oraz nieobecnością posłów.
Po przegranych przez PiS wyborach i objęciu funkcji marszałka przez Szymona Hołownię podział zadań stał się bardziej egalitarny. Włodzimierzowi Czarzastemu z Lewicy przydzielono sprawy związane z pomocą socjalną oraz z wnioskami o wydanie paszportu dyplomatycznego, Dorocie Niedzieli z KO – z warunkami wykonywania mandatu poselskiego oraz z petycjami, Monice Wielichowskiej z KO – z realizacją decyzji prezydium Sejmu, nadzorem nad działalnością Polskiej Grupy Unii Międzyparlamentarnej oraz organizowaniem spotkań i wydarzeń dotyczących współpracy międzynarodowej, a Krzysztofowi Bosakowi z Konfederacji – z interpelacjami i zapytaniami poselskimi oraz z zatrudnieniem asystentów przewodniczących komisji sejmowych.
Wyznaczenie przez Szymona Hołownię na pierwszego zastępcę Piotra Zgorzelskiego tłumaczono dobrymi relacjami Polski 2050 i PSL
Piotr Zgorzelski z PSL nie dostał od Hołowni jakoś wyjątkowo szerszego zakresu obowiązków – powierzono mu sprawy związane z zagranicznymi podróżami posłów, przyjmowaniem delegacji zagranicznych i podejmowaniem decyzji związanych z nieobecnością na posiedzeniach Sejmu i komisji. Coś go jednak wyróżniało – to jego Szymon Hołownia wskazał jako pierwszego ze swoich zastępców, czyli osobę zastępującą podczas nieobecności marszałka.
W Sejmie najczęściej tłumaczono to dobrymi relacjami PSL i Polski 2050, wynikającymi ze współpracy w ramach Trzeciej Drogi. Obie partie startowały z jednej listy, a po wyborach co prawda utworzyły osobne kluby w Sejmie, ale za to jeden w Senacie.
Włodzimierz Czarzasty twierdzi, że nie chciał ingerować w podział obowiązków, który się dobrze sprawdził
Dziś obie partie łączy już ze sobą dużo mniej, bo projekt Trzeciej Drogi został oficjalnie zakończony. PSL z Nową Lewicą ma jeszcze płytsze relacje, a wręcz reprezentują one przeciwległe bieguny koalicji rządowej. Jednak jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Piotr Zgorzelski znów jest pierwszym zastępcą marszałka. Tym razem Włodzimierza Czarzastego.
Tak wynika z postanowienia nowego marszałka Sejmu, do którego dotarliśmy, a czytając jego zapisy można mieć poczucie déjà vu. Czarzasty bowiem rozdzielił zadania niemal identycznie jak poprzednik, a Hołowni przyznał po prostu swoje dawne kompetencje. Nie zmieniło się też to, że Zgorzelski wciąż jest osobą zastępującą marszałka Sejmu w razie jego nieobecności.
Nie przyszedłem tu, żeby poprawiać rzeczy dobre, bo nie ma to sensu. Atmosfera w prezydium jest bardzo dobra. Wszyscy wiedzą, co mają robić
Skąd ta nobilitacja dla osoby z partii, z którą Lewica często toczy ideologiczne spory w rządzie? – Nic się nie zmieniło. Szymon wszedł na moje miejsce, a dodatkowo uznałem, że w przypadku wyjazdów zagranicznych marszałka, gdy marszałek nie może lecieć, wiadomo z jakich względów, robi to on – mówi nam Włodzimierz Czarzasty. Wątku „wiadomych względów” w rozmowie z nami nie rozwija, ale można przypuszczać, że chodzi o powszechnie znany lęk Czarzastego przed lataniem.
– Innych zmian nie ma, bo postanowiłem kierować się zasadą kontynuacji. Nikomu nie odejmuję, nikomu nie dodaję, bo podział ustalony przez Szymona Hołownię, którego zawsze oceniałem jako dobrego marszałka Sejmu, po prostu się sprawdził. Nie przyszedłem tu, żeby poprawiać rzeczy dobre, bo nie ma to sensu. Atmosfera w prezydium jest bardzo dobra. Wszyscy wiedzą, co mają robić – dodaje.
Czytaj więcej
Ci sami politycy, którzy kilka lat temu krytykowali PiS za ich podejście do kwestii uchodźców, dziś weszli w ich buty. Mówiąc o potrzebie zapewnien...
Partyjni koledzy Piotra Zgorzelskiego uważają, że zachowanie hierarchii wicemarszałków w Sejmie może wynikać z czegoś więcej niż tylko z zasady kontynuacji. – Piotr Zgorzelski sprawdził się w wielu trudnych sytuacjach, okazało się, że można na niego liczyć i ma dobre relacje ze wszystkimi stronami sporu politycznego w Sejmie – mówi minister energii Miłosz Motyka.
– Jest bardzo sprawnym wicemarszałkiem, który dobrze spełnia się w sytuacjach negocjacji, ucierania różnych stanowisk w prezydium Sejmu. Na jego korzyść działa też długoletnie doświadczenie w pełnieniu funkcji wicemarszałka – uważa z kolei Krzysztof Paszyk, przewodniczący klubu PSL-Trzecia Droga.
Piotr Zgorzelski jest dziś nie tylko jedną z najważniejszych postaci w Sejmie, ale też w PSL
Zgorzelski spośród obecnych członków prezydium Sejmu rzeczywiście ma, oprócz Czarzastego, najdłuższy staż na stanowisku wicemarszałka. Został nim jeszcze za rządów PiS w 2019 r. W Sejmie zasiada od 2011 r., a wcześniej był nauczycielem historii w Ciachcinie i Leszczynie Szlacheckim w powiecie płockim, dyrektorem drugiej z tych placówek, wicewójtem gminy Bielsk, radnym powiatu płockiego, dyrektorem delegatury urzędu marszałkowskiego i starostą płockim.
Równolegle robił karierę w PSL, w którym w 2015 r. objął funkcję sekretarza Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL, a przed miesiącem został przewodniczącym Rady Naczelnej PSL, wygrywając w głosowaniu z Waldemarem Pawlakiem, który dotychczas zajmował to stanowisko. Często wskazywany jest jako jedna z najważniejszych osób w PSL i bliski człowiek prezesa ugrupowania Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Czytaj więcej
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że w kolejnych wyborach parlamentarnych Polskie Stronnictwo Ludowe wystartuje samodzielnie. - Będziemy sobą...
Coraz pewniej czuje się też w Sejmie. Np. to on przewodniczył posiedzeniu Sejmu w kwietniu, gdy doszło do spięcia między Jarosławem Kaczyńskim i Romanem Giertychem, wskutek którego tego drugiego otoczyli posłowie PiS, skandując w kierunku posła KO „morderca, morderca”. Zgorzelski zdecydował wtedy o ukaraniu finansowym kilkudziesięciu posłów PiS, w tym samego Jarosława Kaczyńskiego oraz Iwony Arent, których uznał za prowodyrów tego zajścia.
Jak ocenia fakt, że znów powierzono mu funkcję pierwszego z wicemarszałków w Sejmie? Chcieliśmy spytać osobiście o to Piotra Zgorzelskiego, ale wysłał nam krótką wiadomość. „Państwo i tak już wszystko wiecie” – napisał tylko.