Reklama

Włodzimierz Czarzasty wystartuje w wyborach na przewodniczącego Nowej Lewicy

Zdecydowałem się startować na przewodniczącego partii - oświadczył na konferencji prasowej lider Nowej Lewicy, marszałek Włodzimierz Czarzasty.

Publikacja: 11.12.2025 13:38

Krzysztof Gawkowski, Włodzimierz Czarzasty, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i Tomasz Trela

Krzysztof Gawkowski, Włodzimierz Czarzasty, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i Tomasz Trela

Foto: PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki skład kierownictwa Nowej Lewicy przedstawił Włodzimierz Czarzasty?
  • Dlaczego Włodzimierz Czarzasty zmienił zdanie ws. kandydowania na przewodniczącego Lewicy?
  • Jak Czarzasty odpowiada na pytanie o wewnętrzną demokrację w partii?

– Zjazd Lewicy odbędzie się w niedzielę. Zapowiadaliśmy, że przed zjazdem osoby, które będą kształtowały kierownictwo spotkają się i wydyskutują taki wariant kadrowy, który zaproponują następnie delegatkom i delegatom na nasz zjazd. Mamy świadomość, jakie są czasy. Mamy świadomość, że wszelkie rozchwiania, wszelkie kłótnie, wszelkie dysputy, które zaostrzają klimat nie są dobre. Jesteśmy ekipą – i to chcę, żeby wybrzmiało – która wspiera ten rząd, jesteśmy częścią tego rządu i uważamy, że są takie czasy, gdzie w wielu sprawach jedność, rozsądek i taka wzajemna tolerancja wobec siebie jest najważniejsza – oświadczył Czarzasty. 

Czytaj więcej

Dwa lata rządów Donalda Tuska. Polacy mówią, jak im się żyje i czego oczekują

Krzysztof Gawkowski ma być pierwszym wiceprzewodniczącym Nowej Lewicy, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i Tomasz Trela w kierownictwie partii

– Odbyliśmy taką rozmowę oraz po tej rozmowie skonsultowaliśmy to z szefami wszystkich województw w ramach naszej partii. Wynikiem tej rozmowy są następujące propozycje, które skierujemy do delegatów i delegatek naszego Kongresu z prośbą o akceptację – dodał lider Nowej Lewicy występując na konferencji obok wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego, minister pracy i polityki społecznej Agnieszki Dziemianowicz-Bąk oraz posła Tomasza Treli. Wszyscy troje byli wymieniani wśród kandydatów na przewodniczącego Lewicy. 

Włodzimierz Czarzasty odpowiada na pytanie, czy można mówić o demokracji w partii, gdy jest jeden kandydat na przewodniczącego

To nie jest tak (...) że ja się zgłosiłem i wszyscy pozostali w związku z tym odpuścili. Ja zapowiadałem, bardzo uczciwie (...) że przed Kongresem się spotkamy i wydyskutujemy taki wariant, który będzie racjonalny (...). Nie chcę odwoływać się do żadnej innej partii, ale my naprawdę jesteśmy poważnym ugrupowaniem i my sobie nie wyobrażamy tego, aby osoby tak znaczące, jak tu stojące, biły się na Kongresie, kto będzie pierwszy, kto będzie drugi, kto będzie trzeci. Dojrzałe partie (...) powinny usiąść i przed takimi ważnymi wydarzeniami się dogadać (...). My tutaj stojąc mówimy: jesteśmy ekipą. (...) Co do demokracji – każdy może się zgłosić, jeśli chodzi o kandydowanie. Kongres jest w niedzielę. My będziemy prosili Kongres, aby zaakceptował naszą propozycję. Propozycję, nie decyzję. 

Reklama
Reklama

– Zdecydowałem się, po tej dyskusji, w ramach ekipy – co podkreślam bardzo mocno – startować na przewodniczącego partii. Jednocześnie zwróciłem się z prośbą do swoich przyjaciół o wsparcie takiej koncepcji, aby zarówno pani ministra Dziemianowicz-Bąk, pan wicepremier Krzysztof Gawkowski, pan poseł Trela weszli do kierownictwa partii – dodał Czarzasty. – Ustaliliśmy, że będziemy prosili Kongres, aby pan wicepremier Gawkowski został pierwszym wiceprzewodniczącym w partii – poinformował Czarzasty.

Jestem po bardzo poważnej operacji, którą miałem na początku roku. Gdyby ta operacja się nie skończyła, tak jak się skończyła, czyli dała mi siły, skrzydła, uśmiech, radość życia, piękną urodę i wyostrzony intelekt, to bym nie odważył się kandydować

Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu

– Jednym taka decyzja będzie się podobała, drugim taka decyzja nie będzie się podobała. My uważamy, że jest czas stabilności, że jest czas ekipy, nie wyobrażamy sobie takiej sytuacji, żeby walcząc o to, co jest dla nas najważniejsze programowo, żebyśmy się zastanawiali w gronie 10 osób, kto ma startować na przewodniczącego partii. Bo dla nas najważniejszy jest los formacji, los tego rządu, który współtworzymy i stabilność, która przez najbliższe dwa lata będzie Polsce bardzo potrzebna – podsumował marszałek Sejmu. 

W dalszej części konferencji Czarzastego pytano o jego wcześniejsze deklaracje, że nie będzie kandydował na przewodniczącego Nowej Lewicy na kolejną kadencję. – Nie wiem, czy państwo zauważyliście: jestem po bardzo poważnej operacji, którą miałem na początku roku. Gdyby ta operacja się nie skończyła, tak jak się skończyła, czyli dała mi siły, skrzydła, uśmiech, radość życia, piękną urodę i wyostrzony intelekt, to bym nie odważył się kandydować. Ale jestem już po operacji: po prostu cudownie wyglądam, cudownie się czuję, jestem pełen uśmiechu i chcę współpracować z ludźmi. Po prostu tak jest. Życie jest pełne niespodzianek, tak jak pudełko czekoladek – odparł. 

Zdecydowałem się startować na przewodniczącego partii. Jednocześnie zwróciłem się z prośbą do swoich przyjaciół o wsparcie takiej koncepcji, aby zarówno pani ministra Dziemianowicz-Bąk, pan wicepremier Krzysztof Gawkowski, pan poseł Trela weszli do kierownictwa partii

Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu

Krzysztof Gawkowski: Budowanie lewicowej siły skupia się wokół słowa „ekipa”

– Lewica budując dobre fundamenty w 2023 roku stworzyła rząd, który dzisiaj dobrze odmienia Polskę. Jesteśmy mocnym i bardzo konkretnym elementem koalicji, która rządzi dzisiaj Polską – mówił wicepremier Gawkowski. 

Reklama
Reklama

– Przyszłość, te najbliższe dwa lata, a później wierzę, że kolejne rządy z udziałem Lewicy powinny być dla nas kompasem na przyszłość. Budowanie takiej lewicowej siły, która skupia się wobec jednego ważnego słowa: team, ekipa, drużyna i mi, i myślę, że nam wszystkim, towarzyszyło od początku. Dlatego zdecydowałem się wesprzeć Włodzimierza Czarzastego, marszałka Sejmu, w kandydowaniu na lidera partii, bo mam poczucie odpowiedzialności. Odpowiedzialności za przyszłość – Lewicy, ale i Lewicy w rządzie – dodał. 

Czytaj więcej

Lewica idzie na całość i składa radykalną reformę systemu ochrony zdrowia

– Siłą ekipy lewicowej zawsze była różnorodność. Pierwiastek tego, że mówimy trochę innymi słowami, innym językiem, inne mamy narracje, ale na koniec liczyło się to, że przy tej współpracy wychodziło coś dobrego dla Polski (...). Wierzę, że to przywództwo Włodzimierza Czarzastego, które zostanie odnowione, nasza bliska współpraca (...) jest dobrym kierunkiem dla przyszłości i Polski, i Nowej Lewicy – podkreślił Gawkowski. 

Wicepremier mówił też, że Lewica zgłasza „mocną deklarację, którą potwierdzi na Kongresie”. – W 2027 roku Lewica idzie po to, żebyśmy odnowili mandat rządzenia w Polsce. W tej, innej koalicji, ale dobrej dla Polski. Dzisiaj ten proces zaczynamy – podsumował. 

Tylko silna, skonsolidowana i mocna Lewica postawi tamę brunatnej prawicy

Tomasz Trela, poseł Nowej Lewicy

Dziemianowicz-Bąk mówiła z kolei, że dwa lata jakie rząd ma za sobą to „dużo, jeśli spojrzeć na to, ile zrobiła Lewica w rządzie przez ostatnie dwa lata”. W tym kontekście wymieniła wprowadzenie renty wdowiej, babciowego, finansowania in vitro czy przyznanie podwyżek sferze budżetowej oraz wprowadzenie wolnej od pracy Wigilii. 

Reklama
Reklama

– Dwa lata to także niewiele, jeśli spojrzeć na to, że tylko dwa lata dzielą nas od wyborów parlamentarnych w 2027 roku. Wybory parlamentarne 2027 roku będą niezwykle istotne, kluczowe, dla przyszłości Polski, dla przyszłości Polski w UE – zaznaczyła. 

Czytaj więcej

Polska 2050 wybierze nowego przewodniczącego. Zawalczy siedmiu kandydatów

– W poczuciu tej odpowiedzialności, w poczuciu tej świadomości, jak niewiele czasu pozostało do tej kluczowej rozgrywki, do tej kluczowej batalii o Polskę, wiemy czego dziś potrzebujemy. Potrzebujemy dzisiaj współpracy, siły, skuteczności, jedności. Takiej siły, skuteczności i jedności potrzebuje dziś także Lewica – oświadczyła minister pracy. 

– Współpraca i przyszłość: taka była, jest i zawsze będzie Lewica. (...) Od niedzieli rozpoczniemy kampanię wyborczą do wyborów parlamentarnych w 2027 roku. Rozpoczniemy tę kampanię jako jedna silna, mocna ekipa, drużyna, silna parlamentarno-rządowa Lewica. Po co? Po to, żeby w 2027 roku nie doszedł do władzy brunatny (Grzegorz) Braun z prawicowym (Jarosławem) Kaczyńskim. Ci panowie już podali sobie ręce, ci panowie już uśmiechają się do siebie, puszczają do siebie oko (...). Tylko silna, skonsolidowana i mocna Lewica postawi tamę brunatnej prawicy – stwierdził z kolei Trela. Poseł ostrzegał, że ewentualna koalicja PiS z Konfederacją Korony Polskiej mogłaby m.in. wyprowadzić Polskę z UE. 

Wybory przewodniczącego Lewicy odbędą się 14 grudnia. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Po co Instytut Strat Wojennych liczy straty spowodowane w Polsce przez Sowietów?
Polityka
Spotkanie prezydenta z szefem MSZ. Czy rozmowa Nawrocki-Sikorski to przełom?
Polityka
TikTok usuwa kolejne filmy Grzegorza Brauna. „Nie zezwalamy na mowę nienawiści”
Polityka
„Tak, opuszczę Polskę 2050”. Szymon Hołownia liczy szable i grozi opuszczeniem partii
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama