Szymon Hołownia zdecydował, który wicemarszałek Sejmu jest najważniejszy

Marszałek Szymon Hołownia tak rozdzielił kompetencje między zastępcami, by dowartościować swojego najbliższego koalicjanta.

Aktualizacja: 27.12.2023 06:12 Publikacja: 27.12.2023 03:00

Szymon Hołownia

Szymon Hołownia

Foto: AFP

Zagraniczne podróże posłów, przyjmowanie delegacji zagranicznych i podejmowanie decyzji, związanych z nieobecnością na posiedzeniach Sejmu i komisji – to zakres obowiązków, jaki przypadł wicemarszałkowi Piotrowi Zgorzelskiemu z PSL. W dodatku jest pierwszym spośród zastępców marszałka Sejmu. Tak wynika z postanowienia Szymona Hołowni z Polski 2050 w sprawie upoważnienia wicemarszałków Sejmu do wykonywania niektórych zadań marszałka, do którego dotarła „Rzeczpospolita”.

Takie postanowienia marszałkowie wydają na początku każdej kadencji i pokazują one, kto tak naprawdę rządzi Sejmem. Np. w czasie rządów PiS wyraźnie było widać dysproporcję w stosunku do innych wicemarszałków w zadaniach, które przypisywano Ryszardowi Terleckiemu z PiS. Np. w 2019 roku marszałek Elżbieta Witek przyznała mu sprawy związane z podróżami zagranicznymi, przyjmowaniem delegacji, współpracą międzynarodową, paszportami dyplomatycznymi i warunkami wykonywania mandatu. Był też pierwszym zastępcą Witek, a o tym, jak szeroki był to zakres, może świadczyć fakt, że druga z wicemarszałków z PiS, Małgorzata Gosiewska, miała w zadaniach tylko realizację decyzji prezydium oraz sprawy związane z nieobecnością posłów. Skromnie obdzielono też ówczesnych wicemarszałków z opozycji. Zgorzelski zajmował się interpelacjami i zapytaniami, Włodzimierz Czarzasty z Lewicy – petycjami, a Małgorzata Kidawa-Błońska z KO – Polską Grupą Unii Międzyparlamentarnej i pomocą socjalną.

Czytaj więcej

Sondaż: Z którym politykiem Polacy chcieliby spędzić święta?

– To było tak nieproporcjonalne, że w zasadzie w Sejmie liczyli się tylko Witek i Terlecki. Nie wpadło im do głowy, że są inni ludzie, którzy również mogą pracować. Nie próbowali tworzyć teamu w prezydium Sejmu, bo ich celem było trzymanie posłów za twarz – wspomina Włodzimierz Czarzasty, który również teraz jest wicemarszałkiem. Jego zdaniem, by uniknąć tamtego błędu, obecne nie dochodzi już do takich dysproporcji.

Kolejnym po Zgorzelskim wicemarszałkiem upoważnionym do zastępowania Hołowni jest właśnie Czarzasty, któremu przydzielono też sprawy związane z pomocą socjalną oraz z wnioskami o wydanie paszportu dyplomatycznego. W sejmowej hierarchii następni są wicemarszałkowie Dorota Niedziela z KO (sprawy związane z warunkami wykonywania mandatu poselskiego oraz z petycjami), Monika Wielichowska z KO (realizacja decyzji prezydium Sejmu, nadzór nad działalnością Polskiej Grupy Unii Międzyparlamentarnej oraz organizowanie spotkań i wydarzeń dotyczących współpracy międzynarodowej) oraz Krzysztof Bosak z Konfederacji (sprawy związane z interpelacjami i zapytaniami poselskimi oraz z zatrudnieniem asystentów członków komisji sejmowych).

Zgorzelski pierwszym zastępcą Hołowni

Na tle innych wicemarszałków i tak widać jednak uprzywilejowanie Zgorzelskiego, któremu przypadł nie tylko szerszy zakres, lecz w dodatku wrażliwe kwestie. Nieoficjalnie mówi się, że debiutujący w roli marszałka Hołownia chciał oprzeć się na kimś bardziej doświadczonym. Naturalnym wyborem był wicemarszałek z tej samej listy wyborczej, jednak skutkiem są też znaczne wpływy Trzeciej Drogi w kierownictwie Sejmu.

Czytaj więcej

Artur Bartkiewicz: Widać już pierwszy słaby punkt koalicji KO, Polski 2050, PSL i Nowej Lewicy

Włodzimierz Czarzasty uważa, że obecny podział obowiązków w prezydium nie odbywał się za plecami innych koalicjantów. – Wszystko odbyło się na zasadzie konsensusu. Podzieliliśmy się uczciwie robotą i wszyscy są zadowoleni – podkreśla.

On sam też ma zostać marszałkiem. Zgodnie z umową koalicyjną, 14 listopada 2025 roku zastąpi na tym stanowisku Hołownię. Kto będzie jego pierwszym zastępcą? – Na razie Szymon Hołownia jest dla nas najważniejszą osobą, a o przyszłości będziemy rozmawiali w przyszłości – mówi Czarzasty.

Zagraniczne podróże posłów, przyjmowanie delegacji zagranicznych i podejmowanie decyzji, związanych z nieobecnością na posiedzeniach Sejmu i komisji – to zakres obowiązków, jaki przypadł wicemarszałkowi Piotrowi Zgorzelskiemu z PSL. W dodatku jest pierwszym spośród zastępców marszałka Sejmu. Tak wynika z postanowienia Szymona Hołowni z Polski 2050 w sprawie upoważnienia wicemarszałków Sejmu do wykonywania niektórych zadań marszałka, do którego dotarła „Rzeczpospolita”.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Spór o kasę. Kancelaria Sejmu domaga się podwyżek
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Polityka
Warszawa stolicą odsieczy dla Ukrainy. Europa się zmobilizowała
Polityka
Młodzi samorządowcy z szansami na nowe otwarcie
Polityka
Sondaż: Polacy nie wierzą, że Andrzej Duda może zostać liderem prawicy w Polsce?
Polityka
Nowy prezydent Krakowa będzie rządził gorzej bez Łukasza Gibały?