Jak informuje portal WP Finanse, grunt o powierzchni ponad 12 hektarów, na którym położone jest poznańskie Osiedle Maltańskie, zmienił właściciela. Firma JHM Development nabyła nieruchomość od lokalnej parafii za kwotę 421 mln zł. Transakcja ta stawia pod znakiem zapytania przyszłość około 250 rodzin, które zamieszkują ten teren, często od pokoleń.
Historia osiedla sięga lat 30. XX wieku, kiedy Kościół udostępnił grunty ubogim. Z biegiem czasu tymczasowe altany przekształcono w domy jednorodzinne. Dziś mieszkańcy znajdują się w trudnym położeniu prawnym. Wraz z początkiem XXI wieku parafia zaproponowała mieszkańcom umowy dzierżawy pod groźbą wysokich kar finansowych za bezumowne korzystanie z terenu.
Czytaj więcej
Koszt pobytu w domu pomocy społecznej w 2026 r. może wynieść od około 6 tys. zł do ponad 30 tys. zł miesięcznie. Senior pokrywa koszty w wysokości...
Pułapka prawna i walka o zasiedzenie
Podpisanie umów dzierżawy zmieniło sytuację lokatorów. Mecenas Marcin Czachor, pełnomocnik Stowarzyszenia Maltańskie Nasz Dom, wyjaśnia w rozmowie z WP Finanse: „90 proc. mieszkańców podpisało umowy dzierżawy, co oznacza, że przestali być posiadaczami samoistnymi (...) okres potrzebny do zasiedzenia został przerwany”.
Prawnik wskazuje jednak na nowe dowody, sugerujące, że bieg zasiedzenia mógł rozpocząć się już w 1993 roku, co dawałoby szansę na uregulowanie własności przed interwencją parafii. Obecnie w sądach toczą się liczne postępowania, jednak presja czasu rośnie – umowy dzierżawy są wypowiadane, a terminy opuszczenia domów upływają.
Zarzuty o „działania czyścicielskie”
Mieszkańcy skarżą się na pogarszające się warunki życia. Na terenie osiedla trwają rozbiórki pustostanów, które zdaniem lokatorów prowadzone są w sposób uciążliwy. Cytowany przez WP Finanse Marek Bartoszewski, mieszkaniec osiedla, mówi wprost: „Oni tu prowadzą działania czyścicielskie”. Relacje świadków mówią o uszkodzeniach infrastruktury, zalewaniu piwnic i braku reakcji zarządcy na awarie.
Spółka Komandoria, administrująca terenem, odpiera te zarzuty. W zarząd wskazał, że awarie wynikają ze złego stanu technicznego starych instalacji, a nie z celowych działań. Podkreślono, że rozbiórki dotyczą wyłącznie opuszczonych parceli i są prowadzone legalnie.
Czytaj więcej
Ponad 175 tys. emerytów może skorzystać z nowych zasad przeliczania emerytur i tym samym otrzymać wyższe świadczenie. Sprawa dotyczy osób, które pr...
Wsparcie dla lokatorów
Sprawa budzi kontrowersje również w kontekście postawy Urzędu Miasta Poznania. Mieszkańcy czują się rozczarowani brakiem systemowych rozwiązań. Przez 50 lat opłacali podatek od nieruchomości, co utwierdzało ich w przekonaniu o stabilności ich statusu. Rzecznik urzędu wyjaśnia jednak, że obowiązek ten wynikał z tzw. posiadania samoistnego, które wygasło po podpisaniu umów z parafią.
Obecnie pomoc oferowana przez miasto obejmuje lokale komunalne i socjalne. Z danych przekazanych przez Joannę Żabierek, rzecznik prezydenta Poznania, wynika, że wsparciem objęto dotychczas 75 gospodarstw domowych. Dla wielu pozostałych rodzin, których dochody przekraczają progi socjalne, sytuacja pozostaje patowa – są zbyt zamożni na pomoc miasta i zbyt ubodzy na zakup mieszkania na wolnym rynku.
Kuria jak dotąd nie wydała oficjalnego stanowiska w sprawie sprzedaży i przeznaczenia uzyskanych środków.