W piątek, 12 czerwca, wieczorem władze lotniska Wellington przekazały, że pirs południowo-zachodni oraz główny budynek terminala zostały ewakuowane po uruchomieniu alarmu przeciwpożarowego. W wyniku pożaru wszystkie loty z i do Wellington zostały wstrzymane. Samoloty zostają przekierowywane do innych portów lotniczych – podał nowozelandzki portal RNZ.

Jak poinformował rzecznik nowozelandzkiej straży pożarnej, w akcji gaśniczej biorą udział zastępy straży wspierane przez lotniskową jednostkę ratowniczo-gaśniczą. O godzinie 19.15 pojawiło się zgłoszenie z automatycznego systemu alarmowego, na które zareagowały straż pożarna z Wellington oraz lotniskowa straż pożarna.

Czytaj więcej

Ropa tanieje po słowach Donalda Trumpa. Inwestorzy uwierzyli w bliski koniec wojny

Na miejscu znajdują się pięć wozów gaśniczych, dwa wozy z drabiną oraz mobilne centrum dowodzenia. Dodano również, że na ten moment nie wiadomo, co dokładnie stanęło w płomieniach.

„Nie ma doniesień o osobach poszkodowanych, a służby ratunkowe, w tym nowozelandzka straż pożarna (FENZ) oraz lotniskowa straż pożarna, są na miejscu” – podano.

Zdarzeniu nadano drugi stopień alarmu. Z raportów wynika, że zapaliła się maszyna. Spowodowało to również uruchomienie systemu tryskaczy.

Władze lotniska Wellington zaleciły pasażerom kontakt z liniami lotniczymi w celu uzyskania informacji o konkretnych rejsach. Jak zapewniły, będą na bieżąco przekazywać kolejne informacje jeszcze w piątek wieczorem, w miarę ich napływania.