Do tragicznego w skutkach wypadku na wyspie Lanzarote doszło w czwartek. Jak wynika z komunikatu lokalnych służb, na drodze LZ-2 w gminie Yaiza, w pobliżu stacji benzynowej Repsol, doszło do zderzenia trzech samochodów osobowych oraz autobusu.

Wypadek na Lanzarote. Nie żyją dwie osoby

Lokalne służby medyczne potwierdziły zgon kobiety i mężczyzny podróżujących tym samym autem osobowym. „Powodem śmierci były poniesione rozległe, ciężkie obrażenia” – przekazano w komunikacie służb bezpieczeństwa Rządu Wysp Kanaryjskich. Brytyjski dziennik „The Sun” doprecyzował, że ofiary śmiertelne to małżeństwo pochodzące z Włoch. W aucie podróżowało z nimi ośmioletnie dziecko.

Czytaj więcej

Chcesz siedzieć obok własnego dziecka? Zapłać. Ryanair pod lupą brytyjskiego UOKiK-u

Zderzenie turystycznego autokaru na Lanzarote. Ranny 5-latek

W katastrofie ucierpiały także inne osoby. Według danych Kanaryjskiego Pogotowia Ratunkowego ranny został pięcioletni chłopiec, u którego stwierdzono uraz łokcia, oraz 36-letni pasażer autobusu. Dziecko zostało przetransportowane specjalistyczną karetką do Szpitala im. doktora José Moliny Orosy. Na pokładzie autokaru należącego do operatora wycieczkowego TUI znajdowało się ośmiu pasażerów oraz kierowca. Strażacy zabezpieczyli teren i rozbite pojazdy, a także uwolnili uwięzione w nich osoby.

Droga łącząca stolicę wyspy, Arrecife, z południowym kurortem Playa Blanca została częściowo zablokowana. Obecnie trwa oficjalne śledztwo mające ustalić przyczyny wypadku. Służby na tym etapie nie określiły jednoznacznie, czy pasażerowie autobusu byli turystami, czy stałymi mieszkańcami wyspy.

Dziennik „The Sun” przypomina, że to kolejna tego typu tragedia na Wyspach Kanaryjskich w ostatnim czasie. W kwietniu tego samego roku na pobliskiej wyspie La Gomera doszło do wypadku autobusu wiozącego brytyjskich turystów. Pojazd runął wówczas w głąb wąwozu na drodze GM-2, co doprowadziło do śmierci jednej osoby i hospitalizacji 27 kolejnych.