Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątek, 10 lipca, krótko po starcie maszyny z lotniska w Salonikach. Samolot pasażerski linii Ryanair obsługiwał rejs w kierunku Niemiec, na port lotniczy w Memmingen w pobliżu Monachium. Jak poinformował portal Euronews, na pokładzie doszło do poważnej awarii.

W trakcie incydentu oderwany fragment silnika uderzył w kadłub i rozbił okno pasażerskie, raniąc siedzącą obok osobę. Maszyna znajdowała się wówczas w przestrzeni powietrznej nad Macedonią Północną. Piloci zdecydowali o natychmiastowym powrocie na lotnisko startu.

Ewakuacja pasażerów na lotnisku w Salonikach

Po zgłoszeniu sytuacji awaryjnej na greckim lotnisku uruchomiono standardowe procedury ratunkowe. W stan gotowości postawiono jednostki straży pożarnej, pogotowie ratunkowe oraz policję. Samolot wylądował bez dalszych komplikacji, po czym został odholowany w bezpieczną strefę lotniska.

Greckie władze przekazały mediom, że wbrew początkowym obawom, kadłub samolotu nie został przerwany ani nie uległ pęknięciu. Zapobiegawczo w kabinie rozwinęły się jednak maski tlenowe, co wywołało panikę wśród podróżnych.

Cztery osoby zostały przewiezione do szpitala na badania kontrolne. Większość z nich opuściła już placówkę, a jeden pasażer pozostał na dalszej obserwacji. Pozostała grupa pasażerów kontynuowała podróż do Niemiec maszyną zastępczą, która wystartowała o godzinie 9:53 czasu lokalnego.

Rozbieżności między oświadczeniem Ryanair a relacjami świadków

Agencja Reutera, powołując się na doniesienia lokalnych greckich mediów oraz źródła z branży lotniczej, podała informację, że dekompresja kabiny doprowadziła do częściowego wyssania jednego z pasażerów przez uszkodzone okno. W mediach społecznościowych opublikowano również niezweryfikowane materiały wideo pokazujące zniszczone okno oraz zwisające z sufitu maski tlenowe.

Czytaj więcej

Ryanair ogłasza nowe zasady przydziału miejsc dla rodzin z dziećmi

Z tą wersją wydarzeń nie zgadza się przewoźnik. W oświadczeniu przesłanym agencji Reuters oraz portalowi Euronews przedstawiciele linii Ryanair poinformowali jedynie, że powodem powrotu na lotnisko było „obluzowanie się okna pasażerskiego w trakcie lotu”. Przewoźnik podkreślił, że lądowanie przebiegło normalnie, a pasażerowie bezpiecznie opuścili pokład. Ryanair odniósł się także do kwestii poszkodowanych, deklarując, że tylko jedna osoba zgłosiła potrzebę i otrzymała pomoc medyczną po wylądowaniu w Salonikach.

Oficjalne przyczyny awarii silnika oraz dokładny przebieg uszkodzenia kabiny są obecnie przedmiotem dochodzenia prowadzonego przez właściwe organy ds. badania wypadków lotniczych.