- Czy przed demonstracją, w jej trakcie, czy po niej, będziemy bardzo widoczni i dostępni dla uczestniczek i uczestników - powiedział cytowany przez agencję dpa rzecznik policji w Hamburgu. Nie podał jednak konkretnej liczby funkcjonariuszy, którzy zabezpieczą paradę.

Jak podkreślił rzecznik, policja stoi murem po stronie społeczności queer i wnosi swój wkład w to, by Parada Równości i wszystkie wydarzenia Tygodnia Dumy (Pride Week) mogły odbyć się bezpiecznie.

Według policji nie ma konkretnych przesłanek o zagrożeniu dla uczestników sobotniego wydarzenia w Hamburgu. - Policja korzysta ze swojej sprawdzonej koncepcji działania. Ważnymi jej elementami są ochrona trasy oraz techniczne bariery zabezpieczające przed wjechaniem pojazdu - zaznaczono.

Atak na Paradę Równości w Berlinie. Zginęła Polka

Po ataku na Paradę Równości w Berlinie, w którym zginęła jedna osoba, a 29 zostało rannych, w wielu miejscach publicznych w całych Niemczech wywieszono tęczowe flagi, będące symbolem społeczności LGBT+, w geście solidarności z nią.

Tęczowe flagi na polecenie burmistrza Monachium Dominika Krausego z partii Zielonych zawisły przed ratuszem w tym mieście na południu Niemiec. - Ten zamach wymierzony jest w społeczność LGBTIQ+ i w nasze demokratyczne społeczeństwo - napisał Krause w liście do burmistrza Berlina Kaia Wegnera.

Krause podkreślił, jak ważna jest obrona otwartego społeczeństwa i jego demokratycznych osiągnięć. - Należą do nich prawo do samostanowienia w sferze seksualnej, ochrona mniejszości i prawo do demonstrowania. Wszystko to zostało zaatakowane przez weekendowy zamach - zaznaczył burmistrz Monachium.

W sobotę późnym wieczorem 21-letni Niemiec o libańskich korzeniach Abdul B., sympatyk Państwa Islamskiego, wjechał furgonetką w tłum ludzi w alejce w berlińskim parku Tiergarten, nieopodal którego odbywała się Parada Równości, i zaatakował ich ostrym narzędziem. Zginęła obywatelka Polski, a 29 osób zostało rannych, część jest w stanie zagrażającym życiu. Niemiecka policja prowadziła obławę.

W niedzielę podejrzanego zastrzelono podczas policyjnej akcji w berlińskiej dzielnicy Spandau.

Sobotni atak na Paradę Równości w Berlinie wywołał w Niemczech dyskusję na temat bezpieczeństwa publicznego oraz działań służb wobec osób o radykalnie islamistycznych poglądach. Konsekwencje polityczne po ataku zapowiedział też kanclerz Niemiec Friedrich Merz.