Wrocławska policja prowadzi poszukiwania trzech mężczyzn podejrzewanych o brutalne pobicie młodej pary z Ukrainy. Do napaści doszło w niedzielę wieczorem na ulicy Okulickiego. Według funkcjonariuszy okoliczności zdarzenia wskazują, że motywem agresji mogła być narodowość pokrzywdzonych.

Policja: wszystko wskazuje na motyw narodowościowy

Do ataku doszło około godziny 18.30. Jak wynika z ustaleń śledczych, 20-letnia obywatelka Ukrainy i jej 21-letni partner zostali zaatakowani przez trzech mężczyzn. Według relacji rodziny dziewczyny agresorów miało sprowokować to, że mówiła z ukraińskim akcentem. Wcześniej między poszkodowanymi a napastnikami doszło do spięcia w sklepie, gdzie – jak wynika z relacji brata poszkodowanej dziewczyny – trzej mężczyźni wepchnęli się bez kolejki do kasy.

Rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, podkom. Aleksandra Freus, przekazała, że dotychczasowe ustalenia wskazują na narodowościowe podłoże napaści.

Śledztwo prowadzone jest pod kątem udziału w pobiciu, a funkcjonariusze prowadzą działania mające na celu ustalenie i zatrzymanie wszystkich sprawców.

Czytaj więcej

Ambasador Ukrainy po atakach: Miliony Ukraińców są wartością dodaną dla Polski

Ofiary trafiły do szpitala, sprawcy są poszukiwani

Nagranie z miejsca zdarzenia, opublikowane przez matkę i  brata poszkodowanej w mediach społecznościowych, pokazuje moment ataku. Widać na nim, jak napastnicy zadają ciosy pięściami zarówno kobiecie, jak i jej partnerowi. Mężczyzna był także kopany po przewróceniu się na ziemię. Ze względu na drastyczny charakter filmu wiele mediów nie zdecydowało się na jego publikację.

20-latka doznała obrażeń wymagających założenia szwów, a oboje poszkodowani trafili do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu.

Matka kobiety zaapelowała w internecie o pomoc w identyfikacji napastników i udostępnianie nagrania, licząc na szybkie ustalenie ich tożsamości.

Zawiadomienie o przestępstwie zostało złożone w poniedziałek. Policja poinformowała, że prowadzi intensywne czynności zmierzające do zatrzymania trzech podejrzewanych.

Czytaj więcej

Kryzys w relacjach polsko-ukraińskich. Sondaż: Część Polaków wini prezydenta Karola Nawrockiego

Konsulat Ukrainy domaga się podjęcia zdecydowanych działań

Ukraińska placówka dyplomatyczna wystosowała oświadczenie, w którym wzywa do natychmiastowej reakcji ze strony polskich organów ścigania. 

„Z przykrością stwierdzamy, że w ostatnim czasie w Polsce coraz częściej dochodzi do aktów przemocy i agresji, których ofiarami padają obywatele Ukrainy. Każdy taki przypadek wymaga dokładnego zbadania i właściwej oceny prawnej” - napisano w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Placówka skierowała oficjalne zapytanie do właściwych jednostek Policji Rzeczypospolitej Polskiej i oczekuje na przekazanie oficjalnych informacji.

„Jeśli przedstawione okoliczności się potwierdzą, liczymy na wszechstronne, obiektywne i sprawne śledztwo, ustalenie motywów działania sprawców oraz pociągnięcie ich do odpowiedzialności zgodnie z przepisami prawa obowiązującymi w Polsce. Wszelkie przejawy przemocy, ksenofobii i nienawiści są niedopuszczalne i nie powinny mieć miejsca w demokratycznym społeczeństwie” - czytamy.

W kolejnym wpisie placówka dziękuje prezydentowi Wrocławia Jackowi Sutrykowi za słowa potępienia napastników i wezwanie mieszkańców Wrocławia do stanowczych reakcji na przypadki napaści na tle narodowościowym. 

Każda reakcja ma znaczenie i może pomóc zapobiec kolejnym aktom przemocy.Te słowa kieruję również do wszystkich polityków i osób życia publicznego, którzy świadomie lub nieodpowiedzialnie budują przekaz oparty na strachu, uprzedzeniach i podziałach. Słowa mają znaczenie. Publiczna narracja, która wskazuje ludzi jako „obcych” czy „gorszych”, może prowadzić do realnej przemocy. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo i spójność wspólnoty zaczyna się także od odpowiedzialności za język debaty publicznej” - napisał Sutryk.

To kolejny atak na obywateli Ukrainy

Niedzielna napaść wpisuje się w serię podobnych incydentów, do których dochodziło w ostatnich tygodniach. Na początku lipca we Wrocławiu zaatakowany został 19-letni obywatel Ukrainy, który rozmawiał przez telefon w swoim ojczystym języku. Wcześniej w Legnicy doszło natomiast do agresji wobec trojga ukraińskich nastolatków przebywających na placu zabaw. W połowie lipca doszło do słownej napaści na ukraińskie nastolatki w autobusie w Bielsku-Białej. 

Policja podkreśla, że w sprawie wrocławskiego pobicia analizowane są wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym jego możliwy motyw narodowościowy. Trwają czynności mające doprowadzić do zatrzymania sprawców.