Zapytany przez PAP, czy mieszkający w Polsce Ukraińcy boją się po ostatnich incydentach wiązanych z napaściami na nich wychodzić na ulice, ambasador Bodnar zaprzeczył.
- Ukraińcy są na ulicach wszędzie. (...) Te sytuacje, które się zdarzają, niestety mają wpływ w pewnym sensie na opinię publiczną i na jakieś przejawy agresji, ale mam nadzieję, że to jest przejaw czasowy i to przejdzie. Tak naprawdę miliony Ukraińców, którzy mieszkają tutaj w Polsce, są wartością dodaną dla tego społeczeństwa - powiedział.
Ambasador Ukrainy ocenił, że ostatnie napaści na Ukraińców w Polsce „nie są trendem, tylko przypadkami". - Ale po ostatnim przypadku w Bielsku Białej cała klasa polityczna wypowiada się jednoznacznie, że potępia i praworządność dominuje - powiedział Bodnar. Przyznał jednocześnie, że „w tej sytuacji, kiedy temat jest politycznie nakręcony, uwaga wobec Ukrainy jest zwiększona, to oczywiste, że media i politycy przykładają do tego dość silną uwagę".
Czytaj więcej
– Polowanie na Ukraińca trwa – alarmuje Włodzimierz Czarzasty, ostro potępiając serię brutalnych ataków na ukraińskich obywateli w Polsce. Marszałe...
Wasyl Bodnar: Wielu Ukraińców po wojnie wróci do swojego kraju
Bodnar zaznaczył, że wielu mieszkających w Polsce Ukraińców przyjechało nad Wisłę głównie pod naciskiem sytuacji związanej z wojną i trudnymi warunki, zwłaszcza w miejscowościach, które są blisko do linii frontu i są stale bombardowane. - Mam nadzieję, że po zakończeniu działań wojennych większość naszych obywateli wróci do kraju, bo będą mieli wiele pracy i wiele rzeczy do zrobienia - zaznaczył.
Ambasador dziękował polskim władzom za reagowanie na przejawy przemocy czy nienawiści wobec obywateli Ukrainy. Jak mówił, ma nadzieję, że takich zdarzeń będzie mniej, niż teraz.
Ambasador Ukrainy złożył w środę kwiaty przed pomnikiem Grunwaldzkim w rocznicę bitwy z 1410 roku. Jak mówił, była ona przykładem wspólnego zwycięstwa i dobrej historii z przeszłości obu narodów. Nawiązał w ten sposób do faktu, że w skład armii księcia Witolda wchodziły też oddziały z ziem ruskich – m.in. Podola, ziemi czernihowskiej i kijowskiej.
Czytaj więcej
Internet zalała fala wpisów sugerujących, że nastolatki z Ukrainy sprowokowały agresywnego pasażera autobusu. Prezes MZK w Bielsku-Białej zaprzecza...
Ambasador Ukrainy dziękuje Polsce za wsparcie od początku wojny
- Dzisiaj sytuacja się trochę powtarza, bo Ukraina walczy przeciwko agresji rosyjskiej, mając zaplecze polskie. I tak naprawdę od pierwszego dnia wojny, od pierwszych godzin odczuwamy to wsparcie. Bo jeżeli nie byłoby pomocy Polski w tym czasie, to nie mam pewności, czy by Ukraina przetrwała dotychczas - powiedział.
Jak podkreślił, w tak ważnym dla obu narodów miejscu chciałby serdecznie podziękować Polakom za wsparcie Ukrainy teraz w tym trudnym czasie. - I oczywiście chciałbym także podkreślić, że bez względu na tą sytuację, która teraz istnieje w naszych stosunkach dwustronnych, musimy rozmawiać, musimy pracować, musimy poszukiwać rozwiązania, bo dialog jest najlepszą odpowiedzią - podkreślił.
Przypomniał, że doszło do spotkania prezydentów Polski i Ukrainy Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego na marginesie Szczytu NATO w Ankarze i wizyty w Warszawie szefa MSZ Ukrainy Andrija Sybihy. Pozytywnie ocenił też Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy pod koniec czerwca w Gdańsku.
- Teraz inicjujemy konsultacje polityczne, proponujemy różne rozwiązania historyków, rozmowy na różnych poziomach, żebyśmy formowali agendę pozytywną, która jest odpowiednia do tego poziomu współpracy, która istnieje między naszymi narodami - dodał.
Zauważył, że obie strony pracują nad współpracą obronną i planem odbudowy Ukrainy. - Mamy wiele perspektyw wspólnych, nad którymi musimy się pochylić. I najpierw spróbować rozwiązać zaistniałe problemy, a później współpracować w tych zakresach, które składają się na nasz wspólny interes - zaznaczył.
Atak na Ukrainki w Bielsku-Białej. Kierowca usłyszał zarzuty
W niedzielę pochodzące z Ukrainy nastolatki zostały zaatakowane słownie w miejskim autobusie w Bielsku-Białej. Sprawca, 54-letni mężczyzna, zwracał się do nich w sposób agresywny i pełen wulgaryzmów. Na krzyki zareagował kierowca autobusu, a także jedna z pasażerek. W poniedziałek mężczyzna został zatrzymany przez policję; we wtorek usłyszał zarzuty znieważenia trzech Ukrainek, w tym dwóch jedenastolatek, a także naruszenia nietykalności cielesnej jednej z nich.
Sprawcą ataku na Ukrainki był kierowca MZK, który od dłuższego czasu przebywał na zwolnieniu chorobowym. Po incydencie bielski przewoźnik zakończył z nim współpracę. Mężczyzna usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa z artykułu 257 Kodeksu karnego, czyli znieważenia z powodu przynależności narodowej trzech obywatelek Ukrainy, w tym dwóch małoletnich, i naruszenia nietykalności cielesnej jednej z nich. Grozi za to kara do trzech lat więzienia.
Ukraina chce prowadzić prace poszukiwawcze i ekshumacje w Polsce
Bodnar poinformował, że strona ukraińska złożyła do IPN wnioski o prowadzenie w Polsce prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych. Jednocześnie zapewnił, że od tych decyzji nie będą uzależnione zgody na prace polskich historyków na Ukrainie.
- W tym roku chcemy przeprowadzić prace w Łaskowie i oczekujemy zezwoleń od konserwatora zabytków. Mam nadzieję, że już w tym miesiącu takie zgody otrzymamy i na sierpień grupa z Ukrainy przyjedzie i będzie prowadzić prace poszukiwawcze - powiedział ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Dodał, że Ukraina ma na te prace i siły, i środki.
Ambasador Ukrainy podał te informacje w środę w Grunwaldzie, gdzie składał kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym historyczną bitwę. Pytany przez PAP, jakiego rodzaju prace strona ukraińska chce prowadzić w Polsce, Bodnar powiedział, że dotyczy to wydarzeń nazywanych dziś jako zbrodnia w Sahryniu. Tam oddziały Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich wiosną 1944 roku dokonały zabójstw ludności ukraińskiej.
- My do IPN zgłosiliśmy konkretne miejsca, gdzie chcielibyśmy przeprowadzić najpierw poszukiwania, a później ekshumacje. Jest pomnik w Sahryniu, gdzie nazwiska ofiar są wypisane, ale w Łaskowie, które jest obok, prace nie były przeprowadzone i chcemy tam zacząć poszukiwania - powiedział ambasador Bodnar.
Czytaj więcej
Naukowcy z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego przywrócili nazwiska ośmiu osób, które zostały zamordowane przez ukraińskich nacjonalistów w Puźnika...
Ekshumacje w Polsce. Ukraina czeka na zgody dla prac w Łaskowie
IPN, zapytane przez PAP o wnioski strony ukraińskiej, przekazał, że w ubiegłym roku strona ukraińska przesłała pisma dotyczące trzech miejscowości w związku z planowanymi poszukiwaniami w Sahryniu, Łaskowie i Przemyślu. „Jako Instytut udzieliliśmy wsparcia proceduralnego w sprawie Łaskowa, natomiast w odniesieniu do pozostałych dwóch miejscowości zwróciliśmy się o uzupełnienie wniosków. Do tej pory nie wpłynęły żadne nowe dokumenty ani uzupełnienia w tej sprawie” - przekazał PAP Karol Starowicz z IPN.
Ambasador Bodnar, zapytany przez PAP, czy od uzyskania pozwoleń od Polski strona ukraińska uzależnia wydawanie zgód na prace Polaków w Ukrainie, zaprzeczył. - To jest uzależnione od wniosków polskich - powiedział i dodał, że IPN złożył 26 wniosków o prace w Ukrainie, ale nie wszystkie z nich są kompletne.
- Także my tutaj pracujemy na bieżąco z IPN-em, Instytutem Medycznym ze Szczecina i Ministerstwem Kultury, żeby wszystkie te rzeczy dopełnić - powiedział i zaznaczył, że proceduralnie „to zabiera pewien czas”. Zapewnił, że na Ukrainie jest to przeprowadzane możliwie jak najszybciej. Jego zdaniem, prace, które już zostały wykonane i będą przeprowadzone w tym roku, „pokazują dobrą dynamikę”.
Ambasador zapewnił, że w ciągu ostatnich dwóch lat Ukraina na wnioski polskich instytucji systematycznie udzielała zezwoleń na przeprowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na jej terytorium. Przypomniał, że ambasada opublikowała w ostatnich dniach komunikat podsumowujący sprawy związane z poszukiwaniami, ekshumacjami i pochówkami.
- I to mi się wydaje, jest w pewnym sensie odpowiedź na te sygnały, czy w pewnym sensie zarzuty wobec Ukrainy, potwierdzająca w praktyce, co robimy, w jaki sposób załatwiamy sprawy - stwierdził.
- W zeszłym roku były dwie sprawy ekshumacyjne zamknięte z pochówkami szczątków. Teraz są przeprowadzone cztery prace poszukiwawcze i trwają dwie prace ekshumacyjne. I nadal te zezwolenia będą wydawane - powiedział.
Czytaj więcej
Rząd Ukrainy zdecydował, że Ukraiński Panteon Narodowy powstanie na terenie Narodowego Rezerwatu Ławry Peczerskiej w Kijowie – poinformował w sobot...
Bodnar dodał, że przez lata obie strony nauczyły się jak współpracować.
- Kiedy zaczynaliśmy w 2019-2020 roku było dużo niezrozumienia, po co tyle ograniczeń biurokratycznych. Kiedy zaczęła prace grupa robocza w 2024 roku, zaczęliśmy ustalać krok po kroku, jak to zrobić, w jaki sposób. Teraz nie ma pytań, jak składać wnioski, bo system wygląda bardzo prosto. Wynajmuje się firmę ukraińską, IPN zamawia prace, firma składa dokumenty najpierw do Ministerstwa Kultury o zgodę na poszukiwania a później do Komisji Międzyresortowej o zgodę na ekshumacje. Zrobiliśmy ten proces jak najszybciej się dało, w pewnym sensie nawet ręcznie sterując, żeby szło to szybko i odpowiedzi szły tak, jak jest to potrzebne – mówił.
Odnosząc się do oczekiwań strony ukraińskiej na prowadzenie prac w Polsce, ambasador Bodnar przypomniał, że w ubiegłym roku, na wniosek strony ukraińskiej w Polsce przeprowadzono prace poszukiwawcze we wsi Jureczkowa w województwie podkarpackim. - Za co jesteśmy bardzo wdzięczni i to jest taki wskaźnik i sygnał dla naszej strony, że nie ma ograniczeń w Polsce na przeprowadzenie tych prac. Mamy nadzieję, że w tym roku przynajmniej w jednym miejscu będziemy mieli taką okazję - dodał.
Z komunikatu ambasady wynika, że w 2025 r. na Ukrainie przeprowadzono dwie ekshumacje: w byłej wsi Puźniki w obwodzie tarnopolskim, a także we Lwowie. Po zakończeniu prac odbyły się uroczyste pochówki z udziałem przedstawicieli obu państw – w Puźnikach i Mościskach.
W 2026 r. na Ukrainie przeprowadzono już cztery ekspedycje poszukiwawcze: we wsi Uhły w obwodzie rówieńskim, na terenie byłej wsi Huta Pieniacka w obwodzie lwowskim, na terenie byłych wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka w obwodzie wołyńskim i dodatkowo na terenie byłej wsi Puźniki w obwodzie tarnopolskim. 13 lipca w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej rozpoczęły się prace ekshumacyjne. Ponadto w sierpniu planowane jest przeprowadzenie prac ekshumacyjnych we Lwowie.
Strona ukraińska przekazała też, że oczekuje od IPN przekazania niezbędnych dokumentów w celu uzyskania zezwolenia na rozpoczęcie prac ekshumacyjnych w Hucie Pieniackiej.