Portal goniec.pl opublikował w poniedziałek w serwisie YouTube nagrania video przedstawiające fragmenty kilkugodzinnego przesłuchania Kaczyńskiego w warszawskiego Prokuraturze Okręgowej; prezes PiS był przesłuchiwany 10 czerwca tego roku jako świadek w sprawie tzw. „dwóch wież”.

Czytaj więcej

Jarosław Kaczyński nie będzie ścigany ws. „dwóch wież”. Prokuratura wyjaśnia dlaczego

Śledczy sprawdzają, kto ujawnił tajemnicę śledztwa

Po południu w poniedziałek Prokuratura Okręgowa opublikowała na portalu X komunikat, w którym poinformowała, że „prowadzi czynności sprawdzające w związku z opublikowaniem dziś w internecie nagrania z przesłuchania świadka Jarosława Kaczyńskiego w sprawie tzw. dwóch wież, które stanowi załącznik do protokołu przesłuchania świadka”.

Jak dodano, „jedyną osobą która wystąpiła o dostęp do całości akt sprawy był jeden z pełnomocników pokrzywdzonego, uprzednio pouczony o treści art. 241 kk”. Przepis ten dotyczy tajemnicy postępowania przygotowawczego.

Prokuratura w komunikacie przypomniała treść artykułu: „Kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności, karze pozbawienia wolności do lat 2”.

Czytaj więcej

Jarosław Kaczyński przesłuchany w prokuraturze. „Pojawiły się pewne zgrzyty”

Sprawa „dwóch wież”. Giertych: komunikat prokuratury jest bezczelny

25 czerwca, dwa tygodnie po przesłuchaniu Kaczyńskiego, prokuratura umorzyła sprawę „dwóch wież” wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego. Śledztwo trwało od lutego 2025 r. w sprawie związanej z niedoszłymi planami wybudowania dwóch wieżowców na działce w Warszawie należącej do powiązanej z PiS spółki Srebrna; w ewentualną inwestycję miała być też zaangażowana Fundacja Instytut im. Lecha Kaczyńskiego.

Śledztwo dotyczyło doprowadzenia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, w okresie od maja 2017 r. do lipca 2018 r., do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości, w kwocie „nie mniejszej niż 1 300 000 euro”, przez osoby działające w imieniu spółki Srebrna.

Roman Giertych – polityk KO i adwokat reprezentujący Birgfellnera – zapowiedział złożenie zażalenia na decyzję prokuratury. Dzisiaj natomiast skomentował komunikat prokuratury na X:

„Po pierwsze komunikat jest bezczelny, gdyż jednocześnie z informacją o wszczęciu postępowania sprawdzającego sugerujecie Państwo sprawcę. Tymczasem jest oczywiste, że do nagrania przede wszystkim dostęp miała prokuratura, a to że w obecnej prokuratury cieknie wszystko to widzimy każdego dnia. Również dzisiaj w innych sprawach. Po drugie wzrusza mnie troska o zabezpieczenie postępowania (któremu służy wspomniany przepis) w sytuacji w której nie chcecie go prowadzić. Tymczasem przestawione dzisiaj nagranie pokazuje, że straszona przez świadka prokuratorka nie dopełniła obowiązku zawiadamiając o popełnionym przez świadka przestępstwie z art. 224 ust.2 kk. Tym samym ukryła to przestępstwo przed opinią publiczną. To poważne przewinienie dyscyplinarne a nawet można to rozpatrywać w kontekście 231 kk. ”

Giertych poinformował też, że w tym tygodniu złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przez Jarosława Kaczyńskiego   przestępstwa polegającego na groźbach karalnych wobec prokurator prowadzącej postępowanie.

„Wszyscy mogą usłyszeć jak te groźby brzmiały. To te groźby moim zdaniem spowodowały, że najpierw uchyliła mi ona 80% pytań, a potem umorzyła z absurdalną argumentacją postępowanie. Po prostu dała się zastraszyć. Tak uważam, ale nawet gdyby było inaczej, to i tak postępowanie świadka należy ocenić jako przestępstwo” - napisał adwokat.