We wtorek, 8 września prezydent Karol Nawrocki po raz drugi (pierwszy prezydencki projekt trafił do niższej izby parlamentu w maju) skierował do Sejmu własną propozycję uregulowania rynku kryptoaktywów. W ubiegły piątek, 4 września posłom nie udało się przełamać prezydenckiego weta do rządowej ustawy. Dotychczas parlament już trzykrotnie uchwalał niewiele się od siebie różniące ustawy regulujące ten obszar. Za każdym razem Karol Nawrocki odmawiał ich podpisania.
Prezentując nową prezydencką propozycję, szef jego kancelarii Zbigniew Bogucki podkreślał, że to rozwiązanie jest próbą zakończenia sporu między rządem a prezydentem. Dodał, że inicjatywa głowy państwa to wyjście naprzeciw oczekiwaniom premiera Donalda Tuska, który zaapelował o szybkie uregulowanie rynku kryptowalut.
Czytaj więcej
Nie wszystkie firmy z rynku kryptowalut zamierzają zaprzestać świadczenia usług mimo braku zezwolenia. Resort finansów radzi inwestorom, by sami sp...
– Projekt jest bliźniaczo podobny do tego, który był już w Sejmie. Trzeba też podkreślić, że fundamentem dla tego projektu jest ustawa rządowa. Mamy do czynienia z sytuacją, w której można tę sprawę kompromisowo rozwiązać. Potrzebna jest minimalnie dobra wola po stronie rządzących – stwierdził Bogucki.
Kontrola sądowa przed, a nie po blokadzie
Pomiędzy prezydenckim projektem a dotychczas przez niego zawetowanymi ustawami jest kilka różnic. Po pierwsze, głowa państwa chce, żeby Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) mogła żądać blokady rachunku kryptowalutowego, z którego prowadzona jest podejrzana działalność na co najwyżej 96 godzin. Przedłużenie blokady na okres 3 miesięcy wymagałoby zgody sądu. W uzasadnieniu do projektu czytamy, że „6-miesięczny termin (tyle przewidywała zawetowana ustawa – red.) wydłużenia blokady dla instytucji, będącej w istocie formą zabezpieczenia na czas postępowania administracyjnego, należy uznać za zbyt długi. Okres 3 miesięcy należy uznać za maksymalny. Po drugie, przewiduje wprowadzenie kontroli sądowej "ex ante”. Rządowa ustawa nie zobowiązywała przewodniczącego KNF do sięgnięcia po zgodę sądu. Umożliwiała jednak zainteresowanym następcze zaskarżenie decyzji KNF do sądu administracyjnego.
Odpowiedzialność Skarbu Państwa
Prezydent proponuje również wprowadzenie odpowiedzialności Skarbu Państwa za „szkody wyrządzone blokadą lub przedłużeniem rachunku z naruszeniem prawa. Jest to rozwiązanie, które wzorowane jest na występujących w systemie instytucjach” – czytamy w uzasadnieniu. Prezentujący to rozwiązanie Zbigniew Bogucki sam przyznał, że odpowiedzialność państwa można wywieść z przepisów kodeksu cywilnego. Zatem wprowadzenie tej regulacji do ustawy kryptowalutowej jest swego rodzaju powtórzeniem już obowiązującego prawa.
Czytaj więcej
Kolacja na Ibizie, warty fortunę zegarek, plany ucieczki do Emiratów, sponsorowanie prawicowych imprez – dlaczego kopiowanie związków MAGA ze świat...
Prezydent chce też, w niektórych przypadkach, zastąpić wpis do rejestru domen blokowanych, procedurą obowiązkowych ostrzeżeń KNF dla inwestorów, którzy zamierzają włożyć swoje środki w niebezpiecznego podmiotu.
Niewielkie różnice w projektach w sprawie kryptowalut i cele polityczne
– Z perspektywy eksperta zajmującego się tematyką kryptoaktywów od naprawdę wielu lat w obecnym stanie dyskusji na temat regulacji tego obszaru nie widzę potrzeby drobiazgowej analizy prawnej wszystkich propozycji wynikających z różnych wariantów projektów ustaw regulujących ten rynek. Wydaje mi się, że autorom tych – co do zasady słusznych, jakkolwiek niewiele się już od siebie różniących – projektów nie przyświeca wyłącznie cel legislacyjny, ale także różnie uzasadniany cel polityczny. Tego nie można nie zauważyć i nie można też oczywiście pomijać w dyskusji legislacyjnej. Na samym początku 2026 r. – po uchwaleniu pierwszej ustawy i pierwszym wecie – dyskusja wokół regulacji kryptoaktywów była skoncentrowana na kwestiach prawnych. A obecnie na czoło wybija się przede wszystkim dążenie do odbudowania zaufania obywateli, w tym również inwestujących w kryptoaktywa, do rządu i prezydenta – mówi dr hab. Konrad Zacharzewski, adwokat, profesor Akademii Leona Koźmińskiego, Kierownik Zakładu Prawa Handlowego i Rynku Kapitałowego ALK.
– W dotychczasowej dyskusji o tej ustawie eksponowane były między innymi argumenty związane z groźbą przeregulowania, mówiono, że ustawa jest zbyt długa. Dziś dokłada się do jej kolejnych projektów nowe przepisy i okazuje się, że nie jest to kluczowe w stopniu krytycznym. Oczywiście zaproponowane wprowadzenie kontroli sądowej w odniesieniu do niektórych rozstrzygnięć KNF jest postulatem, który może być uważany za słuszny, ale w poprzedniej wersji projektu też były liczne mechanizmy kontrolne. Wikłanie się jednak w szczegóły tych konkurujących ze sobą rozwiązań nie jest w tym wszystkim najważniejsze, ponieważ to nie one są wiodące w walce politycznej, którą niestety śledzimy od niemal roku – przekonuje prof. Zacharzewski.
Branża krypto przeciwna pomysłowi prezydenta
Prezydencki projekt nie budzi też entuzjazmu po stronie samych zainteresowanych.
– Jestem bardzo zawiedziony prezydenckim projektem, który niewiele różni się od ustaw rządowych. Podstawowym błędem zarówno rządu, jak i prezydenta jest chęć nieuprawnionego nadpisania przepisów unijnego rozporządzenia MiCA, które obowiązuje bezpośrednio w jednolity sposób w całej UE. Zarówno rząd, jak i prezydent są zwolennikami nadregulacji. W prezydenckim projekcie pozostawiono m.in. przepisy o opłacie w wysokości 4,5 tys. zł za paszportyzację zezwolenia udzielonego w innym kraju UE albo regulacje wprowadzające restrykcyjny rejestr domen zakazanych. To wzmocni trend wypychania z Polski firm kryptowalutowych – mówi Robert Wojciechowski, prezes Izby Gospodarczej Blockchain i Nowych Technologii.
Czytaj więcej
Czym innym jest tłumaczenie polityki na język doświadczenia obywatela. Czym innym zaś projektowanie przekazu przez polityka tak, żeby ominąć namysł...
Według niego zaproponowane zmiany są marginalne. Cieszy go jednak obniżenie maksymalnego czasu blokady rachunku z 6 miesięcy do 3 miesięcy i obwarowanie tego koniecznością uzyskania zgody sądu.
– Pozytywną nowością jest również ograniczenie, w pewnych przypadkach, mechanizmu działania blokady domen na rzecz łagodniejszego mechanizmu listy ostrzeżeń, ale to wciąż za mało. Niezależnie, która wersja projektu – rządowa czy prezydencka – zostałaby uchwalona, obie są szkodliwe. Prognozuję, że Polska będzie płaciła kary za zaproponowane rozwiązania dalece wykraczających poza rozporządzenie MiCA i godzące w reguły prymatu prawa unijnego – stwierdza Robert Wojciechowski.
Gigantyczne opóźnienie
Rząd powinien był przyjąć stosowne regulacje jeszcze przed wejściem w życie rozporządzenia MiCA, czyli przed 30 grudnia 2024 r. Tak się jednak nie stało mimo – co warto zaznaczyć – licznych apeli samych giełd kryptowalut. Zwłoka rządzących nie przekreślała jednak szans na zapobiegnięcie problemom. MiCA przewidywała półtoraroczny okres przejściowy, w którym podmioty branży krypto mogły działać legalnie na podstawie wpisu do prowadzonego przez Izbę Administracji Krajowej rejestru działalności w zakresie walut wirtualnych (tzw. licencja VASP). Terminem granicznym był 1 lipca. Po tej dacie rynek kryptowalut działa poza reżimem prawnym. Część giełd zapowiedziała wycofanie się z Polski, inne funkcjonują na podstawie zezwoleń udzielonych im w innych krajach UE.
– Najistotniejszą kwestią związaną z regulacją rynku aktywów kryptograficznych jest zapewnienie środków prawnych przekładających się na bezpieczeństwo konsumentów (tzw. inwestorów). Po 1 lipca 2026 r. w Polsce panuje próżnia prawna, a banki już od dłuższego czasu, od kilku lat, rutynowo blokują rachunki bankowe osobom, które kupują i sprzedają kryptowaluty na zagranicznych platformach obrotu. Jeśli nie umożliwimy bezpiecznego inwestowania w kryptowaluty w Polsce, z zapewnieniem jurysdykcji polskich organów wymiaru sprawiedliwości, to zainteresowani tą formą pomnażania majątku skierują się w jeszcze większym stopniu na zagraniczne rynki, całkowicie poza jurysdykcją polskiego państwa – ostrzega Konrad Zacharzewski.
Czytaj więcej
Drugi prezydencki projekt ustawy dotyczącej kryptoaktywów został dziś rano złożony do laski marszałkowskiej - poinformował we wtorek szef kancelari...