Do redakcji docierają sygnały o wątpliwościach dotyczących zasad finansowania pobytu seniorów w domach pomocy społecznej (DPS). Wydatki z tym związane nie zawsze bowiem pokrywa tylko on sam. Zgodnie z obowiązującymi przepisami obowiązek odpłatności został rozłożony na kilka podmiotów i określono zarówno kolejność płatników, jak i limity ich obciążeń.

– Wokół finansowania opieki nad osobami starszymi rzeczywiście dużo się obecnie dzieje, ale trzeba rozdzielić kilka różnych systemów. DPS (dom pomocy społecznej), ZOL (zakład opiekuńczo-leczniczy) lub ZPO (zakład pielęgnacyjno-opiekuńczy) jako podmioty opieki zdrowotnej oraz rozwijana obecnie opieka środowiskowa to nie są pod względem prawnym i finansowym te same rozwiązania – mówi Michał Modro, ekspert BCC ds. opieki społecznej, polityki senioralnej i rynku pracy.

Czytaj więcej

Obdarowany mieszkaniem wnuk zapłaci za pobyt dziadka w DPS

Kto pokrywa koszty DPS-ów?

W pierwszej kolejności przyjrzyjmy się osobie skierowanej do DPS na podstawie ustawy o pomocy społecznej.

– Akt ten określa kolejność osób zobowiązanych do ponoszenia kosztów z tym związanych – mówi Michał Modro.

W jaki sposób?

– Najpierw płaci sam mieszkaniec DPS – jednak nie więcej niż 70 proc. swojego dochodu. Następnie obowiązek może obciążyć małżonka oraz zstępnych, czyli przede wszystkim dzieci, a następnie dalszych zstępnych, np. wnuki, a dopiero później wstępnych, czyli rodziców lub dziadków. Jeżeli te środki nie wystarczają, różnicę pokrywa gmina, z której senior został skierowany do DPS. Rodzeństwo seniora nie znajduje się w ustawowym katalogu osób zobowiązanych – mówi ekspert.

Jak zaznacza, obowiązek rodziny również nie jest nieograniczony.

– Obecnie osoba samotnie gospodarująca może zostać zobowiązana do dopłaty dopiero wtedy, gdy jej dochód przekracza 3030 zł miesięcznie, czyli 300 proc. kryterium dochodowego wynoszącego 1010 zł. Po zapłaceniu opłaty musi jej nadal pozostać co najmniej 3030 zł. W przypadku osoby pozostającej w rodzinie granicą jest 2469 zł dochodu na osobę w rodzinie – 300 proc. z obecnego kryterium 823 zł – i również po wniesieniu opłaty dochód nie może spaść poniżej tego poziomu – wyjaśnia.

Jak podkreśla, nie ma więc jednej ustawowej odpowiedzi typu: „dziecko może zapłacić maksymalnie 1000 czy 2000 zł”.

– Maksymalna kwota wynika z dochodu konkretnej osoby oraz z wysokości brakującej części kosztu pobytu. Wysokość opłaty ustala się przy uwzględnieniu dochodów i możliwości osoby zobowiązanej – wskazuje Michał Modro.

PRZYKŁAD: Jeżeli senior otrzymuje 4000 zł emerytury, z jego dochodu można przeznaczyć na DPS maksymalnie 2800 zł. Jeżeli jednak miesięczny koszt pobytu w takim miejscu wynosi przykładowo 8000 zł, do zapłaty pozostaje 5200 zł. Dopiero w odniesieniu do tej różnicy bada się sytuację osób zobowiązanych z rodziny, a część niepokrytą przez seniora i rodzinę finansuje gmina.

– Ustawa przewiduje ponadto przypadki częściowego lub całkowitego zwolnienia członka rodziny z opłaty ze względu na jego sytuację rodzinną, zdrowotną czy majątkową, a także w niektórych szczególnych sytuacjach związanych z wcześniejszymi relacjami z rodzicem – mówi Michał Modro.

Czytaj więcej

Seniorzy lepiej chronieni przed nagłymi podwyżkami czynszu

Wyjątki

Jak zaznacza, od powyższych reguł są jednak wyjątki. Wszystko zależy bowiem od tego, czy mamy do czynienia z prywatnymi, czy publicznymi domami opieki.

– Jeżeli taki niepubliczny DPS nie jest prowadzony na zlecenie samorządu, art. 65 ust. 1 ustawy wyłącza wobec niego stosowanie m.in. art. 59–64b, czyli właśnie przepisów o administracyjnym kierowaniu i ustawowym systemie odpłatności. W takim przypadku pobyt ma charakter zasadniczo kontraktowy i nie działa automatycznie reguła: senior maksymalnie 70 proc., następnie dzieci, a potem gmina – wyjaśnia.

Natomiast jeżeli w publicznym (gminnym lub powiatowym) DPS brakuje miejsc, gmina może skierować osobę również do niepublicznej placówki, która normalnie nie działa na jej zlecenie.

– Wtedy – na podstawie art. 65 ust. 2 – odpowiednio wracają przepisy art. 61–64b, czyli także mechanizm odpłatności senior–rodzina–gmina. Cenę pobytu ustala wówczas umowa między gminą a prowadzącym DPS – wyjaśnia Michał Modro.

Jeszcze czym innym jest natomiast to, co potocznie nazywa się „prywatnym domem opieki”, „domem seniora”, „rezydencją seniora”.

– Prawnie może to być placówka zapewniająca całodobową opiekę osobom starszym, prowadzona na podstawie art. 67 ustawy o pomocy społecznej. To działalność wymagająca zezwolenia wojewody i wpisu do osobnego rejestru, ale nie jest to DPS w rozumieniu rozdziału o domach pomocy społecznej – wyjaśnia ekspert.

Jak tłumaczy, w takim prywatnym domu opieki odpłatność wynika przede wszystkim z umowy cywilnoprawnej.

– Jeżeli pobyt kosztuje np. 8000 zł, nie ma zasady, że senior zapłaci najwyżej 70 proc. emerytury, a resztę dopłaci gmina. Podmiot może zgodnie z umową oczekiwać całej kwoty. Jeżeli dziecko podpisało umowę jako strona, współdłużnik albo zobowiązało się do pokrywania kosztów, może odpowiadać na tej podstawie. Sam fakt bycia córką czy synem mieszkańca nie powoduje jednak automatycznie powstania wobec prywatnego domu opieki obowiązku dopłacania do rachunku na podstawie art. 61 ustawy o pomocy społecznej. Odrębną sprawą pozostaje ewentualny obowiązek alimentacyjny wynikający z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – mówi.

Dlatego, jak sugeruje, zanim zapytamy, czy dzieci będą musiały dopłacić do pobytu rodzica, trzeba najpierw ustalić status prawny placówki i to, czy senior został do niej skierowany decyzją gminy, czy zawarto zwykłą umowę cywilnoprawną.

Czytaj więcej

Firma nie zwolni wcześniej seniora? Kluczowa uchwała SN

Zmiany w prawie

Ekspert przypomina jednocześnie, że 7 sierpnia 2026 r. weszła w życie ustawa o osobach starszych i koordynacji opieki długoterminowej.

– Jest to istotna reforma, ale nie zmieniła ona opisanego wyżej mechanizmu odpłatności za DPS. Jej podstawowym celem jest połączenie dotychczas mocno rozproszonych systemów pomocy społecznej i ochrony zdrowia: powołanie koordynatorów opieki długoterminowej na poziomie powiatów, wymiana informacji pomiędzy pomocą społeczną i podmiotami leczniczymi oraz lepsze kierowanie osób wymagających pomocy do właściwej formy opieki. Ustawa nakazuje również przekazywanie informacji m.in. o wolnych miejscach w DPS-ach – wymienia Michał Modro.

Ustawa tworzy również podstawę Bonu Senioralnego, przeznaczonego na usługi świadczone przede wszystkim w miejscu zamieszkania seniora.

– Co charakterystyczne, ustawodawca wyraźnie przyjął zasadę, że bon generalnie nie przysługuje osobie korzystającej już z całodobowej opieki w DPS albo ZOL/ZPO. Nie jest więc nowym sposobem dopłacania do pobytu w domu pomocy społecznej. Ustawa przewiduje dla bonu m.in. kryterium dochodowe seniora wynoszące obecnie 3410 zł miesięcznie. Na dziś trzeba jednak dodać ważne zastrzeżenie: szczegółowe zasady realizacji programu mają zostać określone przez Radę Ministrów w rozporządzeniu i ten akt wykonawczy nie został jeszcze wydany – wyjaśnia Michał Modro.

Co nas czeka?

Równolegle dokonuje się jeszcze jedna bardzo istotna zmiana, dotycząca już medycznej opieki długoterminowej.

– Od 25 kwietnia 2026 r. obowiązuje nowe rozporządzenie ministra zdrowia określające standard organizacyjny opieki długoterminowej w ZOL-ach, ZPO oraz w podmiotach udzielających świadczeń długoterminowych w warunkach domowych. Podmioty, które standardu jeszcze nie spełniają, mają czas na dostosowanie się do 31 sierpnia 2026 r. Standard obejmuje m.in. indywidualne plany opieki, profilaktykę odleżyn, ocenę odżywienia i nawodnienia, postępowanie przeciwbólowe, bezpieczeństwo pacjenta, procedury przekazywania chorego oraz organizację procesu opieki. Co istotne, dotyczy zarówno świadczeń finansowanych publicznie, jak i prywatnie – mówi Michał Modro.

Jego zdaniem to może mieć bardzo istotne znaczenie finansowe dla podmiotów leczniczych.

– Mamy do czynienia nie tyle ze zmianą zasady „kto płaci za DPS”, ile z początkiem znacznie większej przebudowy opieki nad osobą starszą. Państwo próbuje przesunąć ciężar z opieki instytucjonalnej na opiekę możliwie długo świadczoną w miejscu zamieszkania i jednocześnie połączyć dwa dotychczas funkcjonujące obok siebie światy – pomoc społeczną i ochronę zdrowia. Dla seniorów i ich rodzin najważniejsza wiadomość jest jednak na dziś bardzo konkretna: rodzina rzeczywiście może zostać obciążona częścią kosztów DPS, ale nie bezwarunkowo i nie w dowolnej wysokości – podsumowuje.

Czytaj więcej

Zwolnienie z opłat za pobyt w DPS. Ważne orzeczenie sądu