Choć ustawa wdrażająca rozszerzoną odpowiedzialność producenta (ROP) miała wejść w życie 12 sierpnia, to jak dotychczas rząd nie przyjął przygotowanego przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) projektu (nr z wykazu: UC100).

Na etapie prac Komitetu ds. Europejskich, które trwają od ponad miesiąca, po raz kolejny zgłoszono kilkanaście krytycznych uwag pod adresem propozycji resortu klimatu. Zazwyczaj powtarza się w nich argumenty, które w dyskusji o ROP padły już wielokrotnie. Autorami uwag są zarówno inne resorty, jak również organizacje przedsiębiorców.

Rewolucja w gospodarce odpadami 

Wprowadzenie ROP-u będzie największą od lat rewolucją w systemie gospodarowania odpadami komunalnymi. Chodzi o przerzucenie kosztów utylizacji większości opakowań z samorządów (w konsekwencji ich mieszkańców) na producentów (w konsekwencji konsumentów konkretnych towarów). Nowy system oparto na zasadzie: „zanieczyszczający płaci”.

Czytaj więcej

Zapłacimy więcej za wywóz śmieci. To wina systemu kaucyjnego i rządu

To nie ona budzi sprzeciw przedsiębiorców, ale wybrany przez MKiŚ scentralizowany model ROP-u. Nadzór nad nim ma sprawować Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), który będzie zbierał pieniądze od producentów, a następnie część z nich będzie rozdysponowywał między gminy (na pokrycie kosztów zbiórek). To – zdaniem zrzeszających przedsiębiorców organizacji – skrajnie nieefektywny system, wiążący się z ryzykiem „przejadania przez biurokrację” sporych sum pieniężnych.

Rozwiązania broni NFOŚiGW. Jego wiceprezes Paweł Augustyn w rozmowie z „Rzeczpospolitą” przekonywał, że NFOŚiGW jako jedyny daje gwarancję niezależności i spełnienia celów środowiskowych. Wskazywał również, że sprzeciw przedsiębiorców wynika z ich nastawienia na zysk.

Czytaj więcej

Wiceprezes NFOŚiGW: Jako Polacy mamy skłonność do kombinowania

Zastrzeżenia UOKiK-u

Inaczej na tę sprawę patrzy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. „Przekazane z projektem dokumenty (w tym wskazywane w odpowiedzi na uwagę w tabeli rozbieżności) nie zawierają szczegółowej analizy wpływu na konkurencję i działających na rynku przedsiębiorców uczestniczących w gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi, w szczególności w kontekście przyjęcia scentralizowanego modelu ROP, w którym szerokie kompetencje otrzymuje NFOŚiGW. W dalszym ciągu projektodawca nie przedstawił również popartego analizami uzasadnienia tego rodzaju ingerencji rynkowej” – czytamy w piśmie wiceprezesa UOKiK Daniela Mańkowskiego z 19 sierpnia.

Z kolei MSWiA w swoim stanowisku z 18 sierpnia zwraca uwagę na konieczność wyłączenia spod rygoru systemu kaucyjnego napojów rozdysponowanych między pracowników Służby Ochrony Państwa, Straży Pożarnej i policji. Resort spraw wewnętrznych wskazuje, że konieczność magazynowania, transportowania oraz odzyskiwania od funkcjonariuszy pustych butelek i puszek rodzi szereg niepotrzebnych trudności oraz skutkuje znaczącymi, choć nieracjonalnymi, wydatkami. Do tej pory MKiŚ nie widziało możliwości dla tego typu wyłączeń.

Brak konsensusu oznacza coraz mniejsze szanse na uchwalenie ustawy o ROP w tej kadencji Sejmu. Tymczasem samorządy z powodu systemu kaucyjnego straciły sporą część przychodów z plastiku i aluminium i ostrzegają, że bez wpływów z ROP-u będą zmuszone podnieść opłaty za wywóz odpadów.

Etap legislacyjny: projekt w Komitecie ds. Europejskich